Siemanko, właśnie zaczynam studia w tematach siedzę już długi czas, staram się regularnie wychodzić na "grę" i ogarniać sobie nowe laski i ciągle z miesiąca na miesiąc idzie mi lepiej.
Teraz zaczynam studia i mam pytanie bo jest bardzo dużo lasek na kierunku, niektóre to niezłe rakiety trzeba przyznać więc będzie ciekawie. Szczerze staram się podążać w myśl zasady "nie bierz dupy se swej grupy" i chcę mieć dostatek kobiet poza studiami a tam wiadomo "nauka"
Za kilka dni organizujemy spotkanie przed studiami organizacyjne mimo, że mało osób zadeklarowało się, że pójdzie ja idę bo chcę już nazbierać znajomości i od początku wkręcić się w ekipę. Chciałbym też tak poustawiać sprawę, żeby dziewczyny z kierunku nie traktowały mnie jedynie jako "przyjaciela" ale podświadomie miały na mnie ochotę stąd też chcę mieć z nimi fajny kontakt ale z dystansem wiadomo. Wiecie chcę być dla nich atrakcyjny ale trzymać dystans.
Jakieś porady przed wchodzeniem w nowe towarzystwo żeby zdobyć fajną pozycję, wasze doświadczenia? Na pewno się przyda 
Samo to że się tak tym "przejmujesz" i chcesz objąć jakąś taktykę sprawi że odniesiesz skutek odwrotny do zamierzonego...
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Bądź sobą i nie udawaj pseudo PUA, a będzie dobrze
Czyli grać swoje i nie pajacowac. Macie racje, chyba potrzebowałem żeby ktoś to napisał.
w grupie kobiet robisz coś takiego:
they hate us cause they ain't us
Dlaczego wszystkie kobiety mają na tym klipie okres?
Przysłowie ,, nie bierz dupy ze swojej grupy" nie zawsze się sprawdza, czasami w takiej ,,grupie" rodzą się znajomości na dłużej ;)Często jest łatwiej.Ja sam niedawno porzuciłem tą zasadę...
Śmiej się dużo, rozmawiaj z nimi( nie tylko z laskami), bądź naturalny, a same Cię będą wychaczały
Jak doznasz porażki z "dziewczyną z grupy" to będziesz wiedział o co chodzi. No i na miejscu też nie jest porównywanie licealistek do studentek czy kobiet z pracy...
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.