No dobra to tak. Od początku żywota lubiałem rozkminiać ludzi i z biegiem czasu nadrobiłem nieco "gre na ciepło". Dlatego mam problem z wyczuwaniem emocji, z rozeznaniem sytuacji jak nie widzę laski.
Z tego powodu mam problem z sms'ami.
Przykład spotkałem się przypadkowo z fajną dziołcho. Od początku widać jej zainteresowanie, sama zagadała, ja oczywiście nie skacze na nią jak piesek, tylko na chłodno ale takim przyjemnym, ciekawym wietrzykiem. Coś tam jakieś kino żeby w przyszłości nie mieć problemów (negować musiałem tylko jej koleżankę), odprowadzając strzeliłem jej nieco needowskim numerem:
patrząc jej głęboko w oczy (wyskoczyłem przed nią) powiedziałem jak to mi dzisiejszej nocy "nie da spokoju" itd... (co było totalnym kontrastem do tego co wcześniej, i mogłem wyglądać jak bym z niej szydził) masując w tym czasie jej skórkę.
No ale nic fajnie żegnamy się ona nie chce puścić mojego palucha (ale jest z koleżanką więc nic z tego).
I tak jak wziąłem od niej wcześniej numer:
Ona: Ale nie gwarantuje że odpisze
Ja: Spooko;P
daje jej telefon i wpisuje słonko swój numer.
Widzieliśmy się i gadaliśmy jeszcze przez jakąś godzinę. Ale na imprezę na którą miała wpaść odpisała "że nie dadzą rady" (ale jej koleżanki w końcu wpadły).
Co robicie w takich sytuacjach? Przez telefon nie lubię gadać... Nie umiem. Z sms'ami mam podobnie. W tym momencie bym ją olał ale... nie ma innego sposobu?
Zadzwon, zapytaj jak sie czuje, jak jej mija dzionek itd po czym zapytaj, czy nie chciałaby wybrac sie z toba na spacer powiedzmy o godz. x w miejscu y.
Nie pisz czy chciałabyś ---> http://www.podrywaj.org/jak_sie_...
"Vivere militare est"
true, true
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
no to po prostu inicjuj spotkania raz na jakiś czas, a przez telefon z nią nie gadaj/ nie pisz - jedynie jeśli nie masz innej opcji żeby się umówić na spotkanie, to zrób to przez telefon, ale na nic więcej(pisanie) duzo czasu nie trać, bo nie warto.. ( tylko realne spotkania prosto w oczy ).
Pokaż jej to po prostu!
a jeśli to nic nie da i będzie za duży problem ze spotkaniem, to olej..
Jak Ci będzie pisać, to po prostu nie odpisuj jej od razu, dopiero po kilku godzinach, niech widzi że jesteś zajęty i może się z Tobą jedynie spotkać, bo na słodkie smsiki nie ma co liczyć..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Dobra a jak jej napisze sms że jeśli sama chce się spotakać to wie co zrobić, to co? Nie chce mieć nieodebranego połączenia bo to plus dla jej ego, a nie czuje żeby ktoś z nas był gorszy/lepszy. Już ma jednego esa do przodu
.
W sumie to jeśli sama by chciała to by się odezwała...
wiesz na początku jeśli jeszcze nie zbudowałeś w niej swojego attraction, to Ty powinieneś inicjować spotkania i nie mówić/ pisać jej coś w stylu: "jak chcesz sie spotkac, to wiesz co zrobić.. " na większość kobiet po prostu to nie zadziała i jeśli Ty jej otwarcie spotkania nie zaproponujesz, to ona tego sama raczej też nie zrobi, więc na to nie licz.. Po prostu spróbuj, jeśli zadzwonisz i nie odbierze, nic nie napisze to daruj sobie i już do niej nie dzwoń/ nie pisz - proste?
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Jak bumcykcyk:D. Nie odebrała: gitara:P
Kolego - jak nie sms'y, jak nie telefon to napierdalaj morsem !
W 100% zadziała.
Tym optymistycznym akcentem chcę wam życzyć miłego wekeendu
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s