Witam wszystkich 
Mam taki " problem". Otóż wczoraj w szkole podchodzi do mnie dziewczyna i prosi o mój numer ... No ale mowi że nie dla siebie Tylko dla koleżanki bo się jej podobam ... Trochę mnie to zaskoczyło ale mówię "raz kozie smierć" podałem jej numer... po południu odezwała się ta dziewczyna i przepraszała że tak wyszła że ona sama chciała pójść po ten numer i takie tam babskie gadanie ...
No wiem że jej się podobam *( jakims Pitem nie jestem ... )
No i wiem że dziewczyna się zakochała ... Dziś patrzyła się na mnie jak na obrazek 
Ja z kolei nie wiem czy chcę się w to angażować ... Niby dziewczna nie jest jakąś żabą ale HB też nie jest...
No i nie bardzo wiem jak się zachować żeby i wilk był syty i owca cała ...
Jakieś pomysły ?
Ja pierdole
Nie podoba Ci się = nie chcesz jej proste.
Co tu filozofować? Wystarczy być szczerym i nie robić nadziei.
Zasady portalu
No i dzieki za nawrócenie

Tylko nie wiem czemu mam takie uczucie że mogę tego załować ?
Czego masz żałować ?;> że nie robiłeś dziewczynie nadziei ciągnąć to dalej, tylko zabiłeś to w samym zalążku ? ;> poza tym, skoro Ci się nie podoba, to o czym gadka
Musisz sobie zadać poważnie pytanie "podoba mi się czy nie?" Jeśli Ci się nie podoba to znasz odpowiedź, jeśli się podoba to masz prostą drogę bo wiesz że dziewczynie się podobasz, obyś tylko nie zaczął za nią biegać! Jak dojdziesz do wniosku że warto z nią kręcić to czytaj ze zrozumieniem stronę
Mozesz sie z nia spotkac, to ze z wygladu nie jest SHB nie skresla jej. Umow sie , nic nie stracisz, tylko w ostatecznosci zyskasz nowa kolezanke:)
Nigdy nie umawiaj się z byle jaką laską która Cię nie kręci tylko dlatego że na Ciebie leci, to żałosne, do tego znudzi Ci się zaraz.