Spotykałem się przez 1,5 roku z dziewczyną, do której wróciłem (nawet nie wiem czy to dobre słowo - jeszcze w gimnazjum się we mnie "zabujała" i całkiem nieźle ją trzymało przez jeszcze 2-3 lata jak widać, bo zgodziła się ze mną spotykać niejako za darmo, "dostałem ją gratis").
Bez wnikania w szczegóły, było fajnie, ale się skończyło. Oboje uznaliśmy, że najlepiej będzie się rozstać, ale ona sobie z tym nie radzi, bo jak to często bywa "nadal na nadzieję", a ostatnio tak się sprawy mają, że ledwo się powstrzymałem, żeby z nią nie wylądować w łóżku (więcej niż dotyk ręki o plecy nie zaszło, więc luz).
Ktoś mi radzi, żebym jej uświadomił, powiedział dobitnie, że to już nie ma szans, na to żebyśmy znowu byli ze sobą (bo ponoć bez tego nie będzie w stanie być z nikim innym - ktos się kręci, lecz ona ma nadzieję), ale:
1. nie wiem czy jest sens, macie podobne doświadczenia?
2. jeśli mam to zrobić, to proszę o jakieś inspiracje, bo nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. Oko w oko się z nią nie spotkam ot tak, bo aktualnie jest między nami spora odległość, a po wakacjach to już będzie za późno (studenci).
proszę o pomoc, bo mi na niej zależy. może nie jako kobiecie-obiekcie seksualnym, ale na człowieku, przez co nie jestem w stanie w 100% się czuć swobodnie.
Powiedz jej prawdę... Obierz wypowiedź w delikatniejsze słowa. Bądź mężczyzną i weź to na klatę...
ja zawsze staram się zrywać oko w oko i tak było by najlepiej zwłaszcza że sam napisałeś że szanujesz tę kobietę, ale jeżeli już na prawdę nie możesz zrób to i przez telefon, musisz to jak kolega napisał ładnie ubrać w słowa powiedzieć że do siebie nie pasujecie, i ty nie chcesz być z nią. Duża odległość będzie pomocna w ograniczeniu kontaktu po prostu nie odbieraj osd niej póxniej telefonów i nie odpisuj na smsy.
Pozdrawiam!
Prawda jest taka - musisz jej to powiedzieć prosto w oczy, wytlumaczyć najdelikatniej jak tylko potrafisz.. a co do gadania takich rzeczy przez telefon to nawet tak nie rób, bo jak dla mnie to tak robią tylko największe cioty, które się boją stawić czola problemowi!
Powiedz jej że to już nie ma sensu, nie chcesz się z nią spotykać i niech już nie pisze/ nie dzwoni do Ciebie bo to nic nie da - Ty już postanowileś i tego się trzymasz, pożegnaj się i to na tyle.. Jak będzie dzwonila/ pisala to ignoruj, kiedyś jej się znudzi i sobie odpuści sama...
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Proponuje żebyś zerwał z nią definitywnie kontakt tak żeby nie miała do Ciebie dojścia w żaden sposób...uwierz po paru miesiącach a potem po roku zapomni i jej to minie,a Ty ,,będziesz wolny" ale musisz skutecznie się od niej ucinać i ociekać od jakiegokolwiek kontaktu przez co najmniej rok...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Miałem kiedyś podobnie jak Ty. Byliśmy ze sobą rok, ale ja potrzebowalem czegos nowego.
Po dobroci raczej nie dasz rady. Stanowczo jej powiedz ze nie widzisz szans na zwiazek pomiedzy wami. Jezeli bedziesz chcial to delikatnie zrobic to ona moze ciagle cos kombinowac do Ciebie, a jak zrobisz to raz a porzadnie to bedzie jej zle przez chwile, ale osiagniesz cel.
Ja to zrobilem zdecydowanie, troche ostro nawet, ale dziewczyna jak ja spotkalem po 2-3 miesiacach to nie miala do mnie zadnej urazy, a rozmawialo mi sie z nia jak z przyjacielem ktorego nie widzialem od dluzszego czasu.
nie zrozumieliście mnie. Ona nie chce wejść w nową relację, bo jeszcze na coś liczy. Pytam, czy dać jej jeszcze raz jasno do zrozumienia jak wygląda sytuacja (ilu facetów na tym forum pisała, jakie to ma problemy i myślało o swoich związkach tak jak ona, że jeszcze da się to naprawić?), żeby mogła zaangażować się nowy związek.
Z uzasadnionych przyczyn chciałbym, żeby jej się udało.
Ja się z nią spotkałem po 5 miesiącach i jak napisałem, prawie się do mnie dolepiła (a ja się ledwo powstrzymałem). Powiem szczerze, że powinienem zerwać z nią kilka miesięcy wcześniej, ale nie zrobiłem tego, bo 1) po prostu przywiązanie 2) wiedziałem, że jej szybko nie przejdzie.
Ferment
To jak uważasz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No to jak się do ciebie lepi to może ją przelec, jak będzie chciała znowu się z tobą wiązac to się zwiąż, ale bądź cipą, wiecznie ją przepraszaj za wszystko i przyznawaj jej racje tak jakbyś się chwilowo wykastrował to wtedy sama się zniesmaczy i cię rzuci
Człowieku zrozum jedno.
Więcej cierpienia Jej wyrządzisz jeśli tego problemu nie rozwiążesz.
Jak z Nią pogadasz i powiesz ze nic z tego to trochę pocierpi ale znajdzie sobie kogoś.
Jak Jej nie powiesz to będzie się szlajała jak dusza potępiona i "nie zazna spokoju".
Kobieta która liczy na coś czego nie będzie jest bardziej nieszczęśliwa niż kobieta porzucona.
Wnioski wyciągnij sam.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."