Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak rozumieć takie nagłe kłótnie z jej strony?

4 posts / 0 new
Ostatni
Polski Cukier
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2015-02-02
Punkty pomocy: 0
Jak rozumieć takie nagłe kłótnie z jej strony?

Witam. Taka sytuacja z panną: jesteśmy kilka miesięcy razem, ostatnie dni były różne, chwiejnie, ale pomimo nieporozumień na ogół spotkania wypadały bardzo dobrze, czułości, bliskość i te sprawy. Dzisiaj było beznadziejne spotkanie. Panna robiła mi o coś aferę, ale sama przyznawała, że nie wie o co, ale że na pewno czymś ją zdenerwowałem, tylko nie potrafi uzmysłowić sobie: czym? Później imputowała mi, że ja od początku byłem niezadowolony ze spotkania. Starałem się to przełamać dotykiem itd, ale z jej strony coraz większe podkurwienie. Taka irytacja, że w ogóle się z nią spotkałem. Oczywiście próby dojścia do tego, o co jej chodzi, spełzły na niczym. Rozmaite pytania z mojej strony wywoływały tylko gniewne odpowiedzi i agresywne riposty jakbyśmy byli kilkudziesięcioletnim małżeństwem, które nie może już na siebie patrzyć, a kiedy ja zacząłem się dystansować i pokazywać, że mnie to wkurwia, to ona wtedy zupełnie się izolowała. Spotkanie trwało więc tak, że siedzieliśmy milcząco, ona wgapiona w dal. W końcu zapytałem ją, za ile ma autobus do domu. Ona na to, że nie wie. Ja w takim razie powiedziałem, że ja zbijam za pół godziny (uprzedziłem ją). Ona na to, że jak chcę, to mogę iść nawet teraz. Ja jej odpowiedziałem, że skoro powiedziałem, że za pół godziny to za pół godziny. Po połowie godziny zacząłem się zbierać, dając jej czas na opamiętanie, ale ona została w knajpie. Poszedłem więc do domu. Teraz brak telefonu czy SMSa z jej strony (zapewne potrwa to jakiś czas, ale nie zamierzam się pierwszy odzywać).

Moje pytania:
1. Jak rozumieć zachowanie panienki? Znudził jej się związek? Poznała kogoś innego i zaczęła mnie mieć w dupie? A może okres albo ST (tyle, że przekroczyła moje granice takim zachowaniem, poza tym dałem jej czas do namysłu, uprzedzając że wychodzę za pół godziny, zbierałem się też z knajpy odpowiednio powoli, żeby ona wyszła ze mną, jeżeliby tylko chciała).

2. Czy postąpiłem w tej sytuacji dobrze?

3. Dać sobie z nią spokój? (Dodam, że po ostatnim jej nie odzywaniu się ustaliliśmy jedno: że nie toleruję ciszy w eterze, bo nie jestem dzieckiem, żeby się w to bawić, a następne nie odzywanie się będzie definitywnym znakiem końca)

Dzięki, w razie mojej wpadki - proszę o wyrozumiałe odpowiedzi (jestem początkujący).

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

myślę że to typ który potrzebuje faceta-telepaty, który wejrzy w otchłań jej umysłu i co lepsze, nie zwariuje, no i zobaczy co ma robić, kiedy oddychać, kiedy sie wysrać, aby nie zmącić jej wrażliwej duchowości bytu ...
może na lato warto poznać sympatyczną uśmiechniętą dziewczynę do której będziesz latał z przyjemnością Wink

they hate us cause they ain't us

Sofrozyna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Warschau

Dołączył: 2015-02-11
Punkty pomocy: 23

Ciężko zrozumieć o co pannie chodzi. Takie sytuacje ryją beret, więc może czas rozejrzeć się za kimś, z kim będziesz się fajnie dogadywał i z przyjemnością spędzał czas. Nie warto tkwić w czymś na siłę Smile
Wkurzają mnie takie panny.

"Żyje­my w cza­sach, w których tyl­ko głupców trak­tu­je się poważnie". - O.W