Cześć! 
Jakieś 3 miesiące temu, na imprezie u kumpla poznałem dość atrakcyjną, młodszą ode mnie o 2 lata i nieśmiałą dziewcznynę. Po nawiązaniu z nią kontaktu postanowiłem dość szybko przejść do działania i zaprosić ją na randkę. Mimo, że sama wtedy sugerowała mi, że dawno nie była w kinie, na moją propozycję wyjścia zareagowała negatywnie i szybko skończyła rozmowę. Po jakimś czasie nasze rozmowy się wznowiły, ale grałem dosyć zachowawczo, aż zaprosiłem ją na poświąteczną imprezę we Wrocławiu, którą btw. organizowałem z kumplem, który mnie z nią poznał (dodam, że oboje studiujemy we Wrocławiu, ale pochodzimy z innych miejscowości - ja mam 60 km, ona około 200). Nie namawiałem jej na tą imprezę natarczywie, bo wiedziałem, jak moja zbytnia otwartośc skonczyła sie poprzednim razem. W końcu napisała mi, że chętnie wpadnie i nawet zaproponowała mi jakieś zakupy przed tą imprezą, na które się zgodziłem. Potem jednak zaczęła zachowywac się dziwnie. Mieliśmy dwie rozmowy, jedna nie kleiła sie wcale, a drugą, związaną bezpośrednio z imprezą (trzy dni przed nią) sama urwała dość szybko. Jak już zjawiłem się we Wrocku, spotkałem jej kumpelę, od której dowiedziałem się... że mój obiekt zainteresowań na imprezie się nie pojawi. Jak dla mnie w tym momencie przegięła. Na imprezie ostro popiłem i tylko z relacji znajomych wiem, że zadzwoniłem do niej z wyrzutami sumienia. Ona kilka dni później do mnie napisała - niestety odpisałem, ale starałem się to robić zdawkowo. W międzyczasie trafiłem na tą stronkę i bardzo trafiły do mnie artykuły Gracjana, szczególnie zdanie "ona olała, to niech ona teraz stara sie o powrót". Laska strasznie siedziała mi w głowie, ale postanowiłem zachować zimną krew i totalnie ją olać. Jakieś 3 tygodnie później sama do mnie napisała, czy nie pomógłbym jej naprawić czegoś tam w domu - oczywiście odmówiłem. W sumie do końca nie wierzyłem w to, że sie jeszcze odezwie, ale kilka dni temu zapytała (niestety przez fejsa), czy jestem na nią obrażony. Wyjaśniłem jej całą sytuację, a ona zapytała czy może jakoś naprawic to co spieprzyła . Kazałem jej coś wymyslić, a przedwczoraj, po paru dniach trzymania w niepwności, zgodziłem się na jej propozycje. Obecnie oboje jesteśmy poza Wrockiem i najwczesniej spotkamy się po weekendzie.
I właśnie tu pojawia się mój problem. Totalnie nie wiem o co tej pannie może teraz chodzić. Nie wiem czy gdy już mi zaproponuje to "spotkanie naprawcze" mam powiedzieć "sory ale nie mam czasu", czy iść i z nią pogadać. Dodam jesczcze, że prwdopodobnie wylądujemy na tej samej imprezie ostakowej gdzie też nie wiem czy przyjąć taktyke podrywania innych kobiet na jej oczach, czy skupić swoją uwagę na niej?
Liczę na Waszą pomoc 
PS.
Uprzedzając Wasze pytania: Tak chcę z nią być 
Na imprezie ostro popiłem i tylko z relacji znajomych wiem, że zadzwoniłem do niej z wyrzutami sumienia.
Wstyd mi by było po czymś takim do niej się odzywać.
PODSTAWY POD STA WY odpowiedź na wszystko znajdziesz właśnie w tym miejscu.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
ostatnie zdanie powinno być na górze, a nie na dole.
na kursie prawka po pierwszym wejściu do samochodu gość ci mówi, proszę delikatnie gaz i wolno puszczamy sprzęgło. I tak w 95% przypadków silnik zgaśnie. Ale ty nawet nie wiesz, które to sprzęgło, a które gaz.
Musisz najpierw wiedzieć co chcesz robić, później mieć jakiś plan jak ew. na końcu pytać, dlaczego nie wyszło.. bo ewidentnie chcesz się z laską spotkać, ona widać spokorniała (choć w sumie nie wiem czemu), a robisz wszystko żeby spierdolić.. pytasz obcych ludzi, czy masz iść na spotkanie (na które czekasz), czy raczej powiedzieć, że nie masz czasu mimo, że masz (k.. chcesz iść)
to nawet nie brak spójności, tylko wizji
Juzek07 olałeś ją raz, zaproponowałeś żeby coś wymyśliła , więc zgódź się na nie. Nie odmawiaj dla zasady.
Dziewczyna się stara i nawiązuje kontakt więc zależy jej na Tobie, zrobiłeś z siebie nagrodę więc jeśli podryw to wojna to jesteś aktualnie na wygranej pozycji.
Polecam się spotkać i pociągnąć to dalej, skoro ona stosowała p&p, odwróć rolę w przedstawieniu i Ty je zastosuj.
"Kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada" , więc wychodzi na to że dziewczę wpadnie w dołek.
Co do imprezy ostatkowej zagraj nieczysto xaxaxa i baw się dobrze , olej ją, skup się na innych.
100% jej reakcją będzie jeszcze większe zainteresowanie Twą osobą,olanie jej to będzie tak zwane PUSH z Twojej strony.
Skoro był push, to czas na pull, a będzie to akceptacja spotkania które ona zaproponuje.
Pamiętaj jeszcze że na imprezie jak wypijesz bądź konsekwentny to znaczy skoro założyłeś sobie przed imprezą że nie interesuje Cie ta dziewczyna, wytrwaj w tym.
Zrobisz tak, a wróże Ci sukces.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
byłeś z laska na jednej imprezie i już chcesz sie z nią wiązać? ochlon chłopie. zjebales dzwonieniem po pijaku, dużo straciles, zgodz sie na spotkanie jak zaproponuje i rób swoje