Witam wszystkich.
Odrazu przechodze do konkretow. Wiec tak bylem w sobote u dziewczyny. I powiedzialem jej ze ma we wtorek do mnie przyjechac. Zgodzila sie ,ale dzis do niej dzwonie.
chwila pogadanki i sie pytam
JA:o ktorej jutro ma autobus do mnie.
Ona:a wlasnie no niewiem co z tym jutrem bo tak kurde sie w autobusie sie niechce tluc.
Ja; mowilas ze przyjedziesz
Ona; no tak, ale no niewiem. A ty nie mogl bys przyjechac?
Ja; NIE. mozesz ty chyba teraz przyjechac do mnie i tak bede cie odwozil to tak czy tak u Cb bedziemy siedziec.
Ona: no i co ty juz do mnie nie przyjedziesz jak ja nie przyjade.
Ja; nie o to chodzi, po prostu mowilas ze przyjedziesz wiec dotrzymaj slowa.
Ona: zobaczy sie ,zadzwonie jutro do CB
Chce jutro postawic na swoim tylko ,ze ona nnapewno mi bedzie mowila zebym to ja znow jechal do niej (no w sumie ja mam auto i latwiej mi jest sie do niej dostac ;d ,ale tak czy tak chce zeby to ona do mnie przyjechala) i niewiem jak to rozegrac zeby wiedziala ,ze to ona sie chujowo zachowala. Czy rozmawiajac z nia jak mi powie czy ja bym mogl przyjechac do niej powiedziec po prostu "nie, Ty mialas przyjechac do mnie zgodzilas sie na ta propozycje myslalem ,ze dotrzymasz slowa ,ale sie mylilem" i skonczyc rozmowe czy macie inne pomysly
Możesz to rozegrac tak jak napisałeś... że lubisz osoby które dotrzymują słowa, a ona je łamie... Muszę Ci jednak przypomniec że o zwiazek powinien dbac zarówno facet i dziewczyna... Z tego co mówisz to ona się bardziej stara i dobrze, ale mógłbyś też czasami wykazac jakąś inicjatywe... Pozdrawiam,
Gambler
Dare to be great ;]
Nic nie rób. Jak nie przyjedzie, to kij jej w oko... Jeśli już padło od Ciebie, że nie przyjedziesz, to się tego trzymaj.
Kobiety to miękkie stworzenia. Powiedz , że nie jest słowna. Jak zajebie focha , to milczysz.
Potem prawdopodobnie zmięknie, być może będzie chciała odwrócić kota ogonem lub zrobi awanturę.
Taki test na twardość męskiego korpusu.
Jak dla mnie to za dużo pierdolenia było o tym.. W sensie 'miałaś przyjechać, Ty przyjedz itp itd'. Trzeba było jebnąć 'jutro o tej godzinie będę na Ciebie czekał' i krótka piłka powie Ci 'nie czekaj na mnie' nie to nie, siemano.
Teraz proste. Przyjdzie to sie jarasz, ze masz Twoja laska znajduje sie na metrazu a jak nie przyjedzie to czekasz az sie zacznie tlumaczyc 'nie moglam, bo zostawilam wlaczone mleko i zelazko na gazie' to wtedy jej jebniesz, ze nic sie nie stalo, bo akurat zadzwonila do Ciebie Baśka Kaśka czy inna Jolka, że ma wolny bilet do kina i elo. Film był ciekawy, wypad był udany.
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"