Otóż będę miał ,,spotkanie" z pewną niewiastą, która mi się bardzo podoba. Spotkanie to jest wielkie nadużycie w tym przypadku. Tzn. będę odbierał teczkę z fakturami dla mojej ciotki od tej dziewczyny. Jestem z nią ugadany i chciałbym po prostu się z nią umówić. Generalnie kompletnie się nie znamy, nigdy nie widzieliśmy się. Laska studiuje w tym samym mieście, w którym mieszkam. Na jakieś wielkie rozmowy też się nie nastawiam , bo taki odbiór teczki to szybka akcja, tym bardziej jak to będzie przejazdem z mojej strony. Moja ciotka specjalnie to zrobiła - kazała odebrać te faktury, żeby nas ,,zeswatać". Ta druga strona o tym nie wie. - . Dobra wiem, żałosne jest takie swatanie przez osoby trzecie, zawsze się z tego śmiałem ,ale tu laska naprawdę jest pierwszorzędna (jak z ciekawości zobaczyłem co to za ,,twór" na fb to serio szczęka mi opadła) + od pół roku nie ma stałego chłopaka - zapewne adoratorów wielu sądząc po wyglądzie. Jak zrobić dobre wrażenie przez ten krótki czas, czy bezpośrednio po chwili rozmowy zaproponować jakieś wyjście na piwo / kawę itp. Nie chcę wyjść na takiego co spodziewa się nie wiadomo czego, jakiegoś natręta. Nie nastawiam się na cokolwiek, zwyczajnie zainteresował mnie jej wygląd i z tego co słyszałem kobitka jest mega ogarnięta, co wzbudziło chęć lepszego poznania jej. Chce po prostu to sprawdzić osobiście jaka jest nie licząc w żadnym wypadku na love story
Jeśli macie jakiekolwiek rady, łącznie z ,,odpuść sobie , na ulicy takich tysiące" to śmiało
Domyślam się jak to wszystko musi brzmieć, ale człowiek po długim związku znowu raczkuje w świecie poznawania tych nowych kobiet. Wydaje mi się, że jestem miarę atrakcyjny nie tylko w kwestii wyglądu i chciałbym coś ugrać. A w zasadzie dać sobie szansę na próbę ugrania czegoś
Pozdrawiam!
Gdybyś nie liczył na love story, to ten temat by nie powstał. Pewnie gdyba panna przy odbiorze tych teczek wyskoczyła z: "może szukasz dziewczyny i chciałbyś ze mną być?", to byś się zgodził. Z twojego opisu, bije idealny obraz jej osoby. Tymczasem:
- nie widziałeś jej na żywo, według FB, to cały mój kierunek powinien obfitować w laski 9/10, a nie ma takiej nawet jednej.
- słyszałeś, że jest ogarnięta. Stary, ja słyszałem, że jestem nieszczęśliwym człowiekiem, słyszeć to sobie możesz.
Sprawdź jak sprawa wygląda, zgarnij kontakt i się umów.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
To co Ty mówisz to nie jest swatanie, tylko stwarzanie okazji
Przecież twa ciotka nie idzie z Tobą do jej domu i nie przedstawia jej Tobie
Zasadniczo każda okazja jest dobra na poznanie laski. Jak masz tu temu naturalną okazję, to tym bardziej.
Chcesz rady ??? proszę bardzo:
1) nie próbuj na siłę być "prawdziwym puasem", który to jedynie poznaje laski podczas DG lub NG. Wywal z głowy to chujowe przekonanie, bo dzięki temu w paru innych kwestiach zmieni się twój światopogląd.
2) nie rób nic na siłę, złap z nią kontakt najnormalniej w świecie. Tak jak z normalnym człowiekiem, a nie targetem, który musisz upolować.
3) pierdol to że ma adoratorów, że może miała jakiegoś tam faceta. Nie skupiaj się na tym.
4) jak już jesteś z nią jakoś ugadany, to jak najbardziej możesz po chwili rozmowy poruszyć temat wyjścia. Jak się uda, to zajebiście. Jak nic z tego nie wyniknie albo nie podłapie tematu, to też nic szczególnego się nie stanie.
I na koniec taka uwaga do tych rad: celowo nie podałem ci żadnego przepisu na rozegranie tej sytuacji. Celem tych rad jest jedynie to, byś zmienił światopogląd. Pamiętaj, że niezależnie od tego jakbyś oceniał swój "plażerski skill" to nic nie ugrasz jeśli druga strona nie chce rozwinąć z Tobą relacji. Na ta kwestię nie masz wpływu, ale zmieniając swoje podejście do niej i do tego, jak może się rozwinąć taka relacja, zwiększasz swoje szanse na to, że się uda
Pamiętaj, że świat się nie zawali i może przy innej okazji uda ci się coś z nią podziałać. Nigdy tego nie wiesz co los przyniesie.
Tak jak wyżej, Zwyczajnie zagadaj czy nie ma chęci wyskoczyć gdzieś na miasto, cokolwiek ... Jak odmówi - trudno. Domyślam się, że jej numer masz skoro się ugadujesz, więc działaj chłopie.
"Tzn. będę odbierał teczkę z fakturami dla mojej ciotki od tej dziewczyny. Jestem z nią ugadany i chciałbym po prostu się z nią umówić. "
Brzmi jak plan. Odbiór teczki, siema, siema, parę minut rozmowy, "muszę lecieć, ale wyskoczmy na drinka, żeby pogadać więcej". Tak? Super. Nie? Są inne.
Nie obraź się, ale trąciło trochę desperacją.
Przecież ty nawet jej nie znasz, nie wiesz co to za osoba, co więcej nigdy z nią nie rozmawiałeś. Oceniłeś kogoś przez pryzmat zdjęć na facebook`u i opinii innych ludzi (a na to powinieneś wziąć wielką poprawkę, bo wiele jest takich partii, które w otoczeniu sprawiają wrażenie ogarniętych a w przypadku bliższego kontaktu wychodzi o dziwo inaczej).
Masz złe podejście od samego początku. Analizujesz coś czego jeszcze nie było i tworzysz scenariusze. Zluzuj trochę, jedyne co masz zrobić to zmienić swoje podejście z "jak to rozegrać, nie chcę wyjść na natręta" na "jestem zajebistym gościem, pokaż co ty masz do zaoferowania", zainteresować/zaintrygować ją czymś, dynamicznie dostosowywać się do sytuacji (co oznacza, żeby nie planować konkretnego scenariusza), a jak sytuacja się potwierdzi i sprawi na Tobie wrażenie ogarniętej, znajdziecie wspólny język to bierzesz numer/ustawiasz się z nią.
Nie jestem desperatem, ani nie mam parcia na związek ... Generalnie spotkałem się z tą dziewczyną. Na żywo tak samo ładna jak na foto fb: naturalna , śliczna dziewczyna. Pogadaliśmy jedynie z 10 min tak na luzie. Też ona w gadce jak najbardziej na +, choć to byl za krótki czas by ocenić. Numer mam, wstępnie jesteśmy ustawieni na piwo , wiec chyba jest ok. Przy okazji wczoraj udało mi się ugadac z inną laska. Nieco brzydsza, ale co mi tam . Mam nadzieję że nie spieprze tego za mocno , po długim związku czuję się jak podrywacz z podstawówki
A jak spierdole to będzie lekcja dla mnie.
No i prawidłowe podejście. Spieprzysz to spieprzysz, na błędach też się człowiek uczy.
Powodzonka