Witam. Kilka dni temu poznałem dziewczyne, przyjechała z moimi znajomymi z którymi zwykle bawie się w klubie. Przedstawiliśmy się i ogólnie tańczyliśmy w grupie, mogłem ją odizolować, ale może dziwnie to zabrzmi, nie interesowała mnie w tamtym momencie. Dopiero pod koniec imprezy było sporo dotyku, a gdy siedzieliśmy w samochodzie przytulała się (ona nie piła jeżeli to ma jakieś znaczenie). Ogólnie nie ma szans na to bym ją gdzieś spotkał "przypadkiem" jedyną szansą jest fb, lub spotkanie w klubie, ale z tego co mi znajomy mówił to ich nie będzie. Numeru nie mam. Po imprezie na następny dzień zaprosiłem ją na fejsie po czym napisała do mnie i tak sobie gadalismy ze 30 min, ale musiałem kończyć i się pożegnałem. Ogólnie wiem, że FB to chujowy pomysł, ale na ten moment chyba jedyny. Umówienie spotkania przez fb i wziecie numeru, a później to juz jakoś 'pójdzie'. Tylko jak to rozegrać na fb?
"Czesc! Chciałbym wyskoczyć z Tobą na miasto. Co powiesz na piątek/sobotę? Acha... I podaj mi, proszę swój numer. Łatwiej będzie się komunikować"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak samo jak na żywo..
Zazwyczaj tak jest, to jak z powiedzeniem czegoś śmiesznego. Musisz być spójny ze sobą bo spójność myśli, słów i czynów to potęga.
Zaproponuj jakiejś wyjście na sok czy nawet na browar, w końcu pogoda temu sprzyja by usiąść sobie w plenerze i fajnie spędzić czas na rozmowie i poznaniu się. Mówisz, czy ma ochotę na sok/spacer/herbate ; czy da się porwać, wyskoczmy na sok, fajnie mi się z Tobą rozmawia więc przenieśmy rozmowę na żywo - spotkajmy się tu i tu...i tyle. Filozofii tutaj nie ma. Nie myśl tyle co powiedzieć itp bo to nie ma znaczenia. Bokser, który myśli dostaje lanie. Chcesz coś powiedzieć ale troszkę się boisz.. nie ważne, powiedz to i zobaczysz, że przyniesie to większe korzyści niż takie myślenie w stylu, co powiedzieć by wyszło super ..bo wtedy może nie wyjść
V2 - Równie dobrze możesz napisać jej by podała Ci numer telefonu i zadzwonisz w któryś dzień i się gdzieś ustawicie i tyle. Też to przejdzie. Laska jest zainteresowana więc do dzieła.
Ps .. aaa i nie pisz jej bzdur, że zapraszasz ją na randkę
Tak tylko mówię bo może nie wiesz o co pięć.
Bez kombinowania ,normalnie jej zaproponuj spotkanie na FB ,że chciałbyś ją lepiej poznać
Nie będę zakładał już nowego tematu.
Umówiłem się z nią, a później mówi mi:
- ciekawe co koleżanka będzie robić (czyli chce przyjść z koleżanką)
- chcę się z tobą spotać, a nie z twoją koleżanką
- po prostu przyjechałam do niej więc wiesz.
Szczerze to nie chce mi się tam jechać skoro będzie z koleżanką. Jak sie dowiem przed spotkaniem że serio przyjdzie z kimś to jak się zachować?
Skoro już będzie z koleżanką to też można to fajnie rozegrać. Pokaż się od dobrej strony, a dobrze na tym wyjdziesz.
Pisz na fb. Nie analizuj teraz,że nie będziesz "inny" jak inni.Świat ma to w 4 literach.Liczy się osiągnięcie celu.Ja ostatnio miałem podobną sytuację.Kumpel powiedział mi,że ma dla mnie fajną koleżankę,która tak jak ja lubi biegać.Mówię ok, pokaż zdjęcia
Ze zdjęć mój typ urody,ale mówię kiedyś tam się razem wszyscy umówimy i będę działał. Minęło parę tygodni.W międzyczasie Legia broniła tytułu i feta na starówce.Dzwoni kumpel,że on będzie z nią na starówce.Myślę zajebiście.Ja porobiony,fantastyczny moment na zapoznanie :/ Trudno się mówi.Poszedłem.Chciałem jeszcze się przed nią popisać,jak to ja przeszkód nie pokonuje i zamiast przeskoczyć barierki,wyje*ałem takiego orła,że wstyd na 2 pokolenia do przodu
Koniec końców napisałem do niej na FB,bo nie chciałem porobiony brać od niej nr w tamtym momencie. Myślisz,że jej to przeszkadzało ? Jak dziewczyna będzie chętna to nie ważne jak ją zaprosisz.
Nie analizuj.Działaj. Pozdro