Jakiś czas temu poznałem dziewczynę przez gg, wchodziła tam jak na lekarstwo więc poprosiłem ją o face'a, odpisała że "kiedyś", więc postanowiłem zaryzykować i sam znalazłem ją na facebooku, myślałem że to koniec i dziewczyna oleje mnie i przestraszy się, bo w końcu ją wystalkowałem, dlatego napisałem do niej jakiś czas po zaproszeniu wiadomość gdzie ładnie to usprawiedliwiłem, na szczęście ta zareagowała pozytywnie i mnie dodała, żeby nie wyjść na napaleńca napisałem do niej na drugi dzień i nawet fajnie się pisało, było widać zainteresowanie z jej strony i entuzjazm w pisaniu ze mną, które trochę przygasły ale to chyba normalne u kobiet. Jakiś czas temu zaproponowałem jej rozmowę telefoniczną, na poczatku się przestraszyła ale po chwili dopisała, że po prostu ją to chwilowo przestraszyło, po powrocie z pracy do domu kiedy podałem numer i poprosiłem żeby puściła sygnał znowu zaczęła się wzbraniać usprawiedliwiając się, że nawet znajomym ciężko jest namówić ją na skype'a, starałem się ją jeszcze namówić uspokajając, że to nie rozmowa o prace i żeby wyluzowała ale nadal nie chciała więc odpuściłem. Między rozmowami wtrącam temat spotkania na co nie reaguje z dezaprobatą, ale wiem że gdybym na dzień dzisiejszy rzucił termin dajmy na to na następny tydzień to by się przestraszyła i odmówiła. Na pewno mówiłem coś o naszych urodzinach bo obchodzimy je w odstępie kilku dni i o wspólnym kinie w październiku na co nie reagowała z dezaprobatą. Mam też za sobą shit-test w którym coś pisała o tym, że nie chce związków i ich unika na co odpisałem "na pierwszej randce mam się już oświadczać? na drugiej już pewnie będzie robienie dzieci. nie jestem na to gotowy i nie nadążam za dzisiejszym światem", zręcznie odbiłem, bo podpięła się pod żart i też zażartowała. Mieszkamy od siebie 2 godziny drogi pociągiem w małych miasteczkach, nie mam innej możliwości podrywu jak przez internet. Fajnie mi się z nią rozmawia, mamy podobne poczucie humoru, jest bardzo ładna, jakoś bym przeżył jeśli mnie oleje ale będzie to na pewno strata i prędko taka okazja ponownie się nie trafi. Wiem, że jak bym dzisiaj wyskoczył ze spotkaniem dajmy na to na następny weekend to by się nie zgodziła, myślę o tym żeby na razie ją oswoić, skoro na razie nie zgodziła się nawet na głupią rozmowę telefoniczną. Obecnie jest cisza od wczoraj po tym jak żartowaliśmy o tym co robiła wczoraj, stanęło na mojej wiadomości, drugi raz z kolei, za pierwszym coś dopisałem na następny dzień, teraz za drugim myślę żeby poczekać na nią. Z góry dziękuję za wszelką pomoc i śmiało zadawajcie pytania.
Na razie myślę żeby ją oswoić tak aby się nie denerwowała tak jak tym telefonem, a co dopiero spotkaniem
To nie dziki koń żebyś ją oswajał.
Koleś wali od Ciebie desperacją na kilometr. Spójrz jak to wygląda z boku.
Nie wiem kto jeszcze używa GG no ale dobra.
Dziewczyna nie chciała Ci dać Facebooka nawet, więc ja wystalkowałeś i przyjęła zaproszenie. Okej, wow, Brawo.
Oczywiście, że nie dała Ci numeru bo jesteś anonimem z internetu, przecież nawet FB CI nie chciała dać.
Proponujesz spotkania, ona odrazu zbija temat. No jasne, że się nie chce z Tobą spotkać.
Zaplanowałeś randkę na październik? No kurwa serio? W dodatku kino? Najbardziej oklepany pomysł na najbardziej beznadziejną randkę.
"prędko taka okazja ponownie się nie trafi"
Jaka okazja? Na marnowanie czasu na jakąś laskę z internetu która pewnie ma z Ciebie bekę? Bez kitu, ogarnij się.
A teraz analizujesz co ona Ci odpisała, ile dała emotek, przecinków itd. Boże widzisz i nie grzmisz.
Szanse na spotkanie masz minimalne.
Jak masz 23 lata to pora się ogarnąć. Poznawaj dziewczyny z okolicy, w realu, zbuduj sobie krąg znajomych. Ucz się na prawdziwych interakacjach z ludźmi i z kobietami, a nie kurwa marzysz o romansie z laską z GG która nie chce Cię w ogóle spotkać.
Nie skupiaj się na jednej dziewczynie, strzelam, że doświadczenie masz zerowe.
Powtórzę jeszcze raz, utrzymuj wiele znajomości, nie skupiaj się na jednej. Już na pewno nie na lasce z neta!
No chyba, że chcesz zostać 30 letnim prawiczkiem to dalej przez 2 miesiące próbuj się umówić z kimś z internetu.
Powodzenia życzę.
Wszystko OK, pisz z nią jeśli Ci to sprawia przyjemność ale na pewno się nie wkręcaj, jakiś czas poświęciłem na szukaniu dziewczyn w sieci i z doświadczenia wiem, ze jest to możliwe ale udaje się w ogole spotkać z któraś bardzo rzadko(przynajmniej w moim przypadku, a wydaje mi się, ze mordę mam nie najgorsza i gadkę tez powiedzmy w miarę), co chce ci powiedzieć to, ze w szukaniu dziewczyn przez internet nie możesz izolować się na jedna ale na wiele, pisać z kilkoma/kilkunastoma na raz i co wypali to wypali, do drugiego spotkania dla mnie kazda z nich to była kolejna, przypadkowa dziewczyna z internetu.
A co do spotkania to jeśli wam się gadka klei to nie ma sensu się czaic ale zaproponować.
Najważniejsze to, żeby się nie wkręcać i nie myśleć o niej zbyt dużo podejdź do tego na luzie, pisz z nią, zaproponuj spotkanie, w tym czasie szukaj kolejnej chociażby dla treningu !