Witam,
Byłem dzisiaj w klubie.
Poznałem kilka lasek, dostałem dwa numery, ale chciałbym opisać pewien przypadek z jedną 'klientką' nazwijmy ją Jola(bo tak miała na imię)
Tańczymy sobie kilka kawałków i przechodzę do izolowania jej, biorę ją i idziemy na zewnątrz. Tam rozmawiamy z 50 minut, powiem wam, że tak dobrze nie rozmawiało mi się jeszcze z żadną dziewczyną.. (między innymi powiedziała, że kiedyś umówiła się z jakimś chłopakiem poznanym w innym klubie na studniówkę i ją wystawił)..
Ona też się starała. No ale zastał nas deszcz to wracamy
Po wejściu do środka wyciągam telefon i mówię, żeby wpisała number (bo dowiedziałem się, że była w klubie pierwszy raz i niewiadomo kiedy znowu go odwiedzi)
Byłem pewien na 99,99% że ten numer dostanę, a tu LIPA.
Mówi, że nie podaje nikomu swoich numerów telefonu..
Tutaj próbowałem coś zdziałać i powiedziałem że raczej dała numer temu kolesiowi, z którym chciała iść na studniówkę..
No ale powiedziała, że nie da...
//I CO W TAKIEJ SYTUACJI PRAWDZIWY PUA POWINIEN ZROBIĆ? JAK SIĘ ZACHOWAĆ?
powiem wam, co zrobiłem ja. Teraz wiem, że to było złe..
Olałem ją, poszedłem na inną salę i tańczyłem..(to wydaje mi się, że było w miarę OK)
ale potem idę do WC i widzę ją i jej siostrę na korytarzu..
To myślę spróbuję, a nóż się uda i zmieni zdanie...
No i próbuję wymyślam, a to ty mi daj telefon, to ja wpisze swój numer,a to podaj chociaż 8 cyferek to tą 9 zgadnę...
No ale widać laska nieugięta..
Potem powiedziała, że ma chłopaka i nie da(tutaj wiem, że ściemniała bo przedtem o żadnym chłopaku nie wspominała; No to ja dalej jak ten głupek brnę, i pytam sie to gdzie ten chłopak ze taką dziewczynę zostawił? , ale zripostowała, że w pracy i jej ufa, dlatego jej pozwolił samej przyjechać, próbowałem jak głupi jeszcze kilka razy wymyślać coraz to nowe teksty, żeby dała ten numer, ale nic nie skutkowało...
W pewnym momencie jej siostrzyczka powiedziała. Gościu ona ma chłopaka daj spokój... i stwierdziłem, że już zjeb#@$ wszystko i nie ma szans na numer)
No i moje pytanie jest takie..
Co powinno się zrobić, albo w jaki sposób zadziałać, kiedy target mówi, że nie wpisze numeru..
Generalnie czytając forum i blogi, to wiem, że numer to nie jest coś do czego się powinno dążyć, ale wiedziałem, że raczej prędko w tym klubie nie zawita i jedyna możliwość kontaktu z nią to wzięcie numeru telefonu, którego dać nie chciała..
Teraz się zastanawiam, czy po prostu nikomu by nie dała tego numeru(nawet najlepszemu PUA) czy po prostu coś spierniczyłem i chciałbym się dowiedzieć jak poprawnie zareagować na taką sytuację
Spotykasz laskę w klubie, w klubie się tańczy,tudzież liże albo domyka FC. Nie odbieraj tego jako ataku,ale 50 minutowa gadka, to nie najlepsza rzecz na imprezie. W tym momencie miała Cie za kumpla do pogadania,a nie bad boya, który miałby być dla niej nagrodą. Mówią,że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, ja jednak uważam, że jeżeli faktycznie dobrze się wam gadało, nie udawała zainteresowanej i nie spieprzyła to jeszcze można to było odkręcić izolując ją w loży i stosując dużo kina.
Swoją drogą, podczas waszej pogawędki był dotyk albo jakaś próba KC?
No ale mówię, to było do tego momentu kiedy nie poprosiłeś o numer,potem stałeś się tak needy, że nawet laski, które kochają jak latamy za nimi jak pieski po prostu się wkurwiła.
Więc małe resume dla Ciebie tego co napisałem plus garść porad:
)
1) Klub to nie szkoła Platona, tam się nie prowadzi dysput- krótka gadka!
2) Dotyk,dotyk,dotyk! Kobiety to kochają i spróbuj dążyć do KC,nie za szybko bo ją spłoszysz,nie za długo bo pomyśli, że jesteś dupa nie chłop, sam musisz nad tym popracować.
3) Nie lataj za panną i nie błagaj o numer,to żałosne w oczach kobiety (w każdym razie większości
4) Podstawy i misje Gracjana.
Pozdrawiam
Sekunda za sekundą, tracisz szansę na zostanie osobą, którą chcesz być. - Greg Plitt
1) Klub to nie szkoła Platona, tam się nie prowadzi dysput- krótka gadka!
Może nie jak szkoła Platona ale jak "Uczta" gdzie ludzie karmią się emocjami.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Ty odebrałeś to jako świetną rozmowę, a może ona odebrała to tylko jako zwykłą pogawędkę ogólnie nic specjalnego i tyle.
Podaj mi model telefonu a zgadne jaki masz numer....
co to za podchody, nie chce dac to ją olej i tyle. Bierz się za inną
Strasznie nachalny byłeś, trzeba było ją olać i brać się za inne.
Mówi, że nie podaje nikomu swoich numerów telefonu..
O nr telefonu zagaduję wyłącznie kiedy jestem ze znajomymi lub moze być taka sytuacja, że wiesz... mogę ją zgubić bez kontaktu.
Dawno już zrezygnowałem ze zdobywania nr. Zamiast wpisania nr zapytaj najpierw czy chce jej się nadal siedzieć w tym klubie. Spróbuj ją gdzieś wyciągnąć. Nie wiem na kebaba, parówkę ze stacji, piwo przy fontannie w parku. Szczerze to zauważyłem że laska wcale sie nie spodziewa takiej propozycji. Jest tym zaskoczona.
"Ej, X chodźmy gdzieś... Z dala od tego tłumu ludzi. Tylko Ty i ja." - mówisz to z nutką tajemniczości i tonem pewnego siebie faceta oraz szarmanckim uśmiechem. Mówisz to po jakimś czasie jak wzbudzisz w niej zaufanie. Ona wtedy wie, że Twoim celem nie jest nr tylko to że chcesz z nią spędzić czas.
Właśnie i dopiero jak sie nie zgodzi to mówiesz żeby Ci wklepała nr telefonu.
Spróbuj to działa
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
ZeusS z tym wychodzeniem gdzieś poza klub to na pewno by się nie zgodziła.
Przyjechała z młodsza siostrą więc nie ma szans na wyjście
CR7 Kino było, KC niestety nie (chociaż z inną dziewczyną tego samego wieczora było KC i to niezłe ;D)
Napisałeś
"Nie lataj za panną i nie błagaj o numer,to żałosne w oczach kobiety (w każdym razie większości"
Zgodzę się z Tobą, ale
To co jeśli moim 'celem' jest dostanie tego numeru powinienem zrobić kiedy laska mówi że nie da.
Pewnie napiszecie, olej ją i bierz się za inne, ALE wtedy tego numeru na pewno nie dostanę (Nie sądzę, że przyleci z jęzorem do mnie i powie,, jednak zmieniłam zdanie, tu masz mój numer)..(chociaż kto wie
)
Generalnie to oczekuje podpowiedzi, co jeśli laska mówi nie, powinienem zrobić/powiedzieć?
np.
-olać ją, odczekać np. 15-20min i znowu podejść (a nóż się odmyśliła)
-powiedzieć jej coś "jak mi nie podasz, to więcej może nie nadążyć się okazja na spotkanie tak zajebistego chłopaka i będziesz żałowała całe życie)..
nazwijmy ją Jola(bo tak miała na imię)
Mistrz
Jak ci laska mówi NIE to znaczy, że coś zjebałeś, wpadłeś w jakąś kijową ramę i nic nie ugrasz. Odpuść, bo co z tego że będziesz ją męczył przez 2 godziny i da ci ten numer skoro i tak się z tobą później nie spotka. W ogóle ja numer biorę jak opuszczam miejsce gdzie poznałem dziewczynę, a póki jestem na miejscu to działam. Jak wychodzę to mówię coś w stylu "wiesz co, niezła jesteś ale muszę już spadać. Zapisz mi swój numer, spotkamy się jeszcze". Ty jeszcze nie wychodziłeś, laska też nie wychodziła i zostałeś uznany za kolekcjonera numerów.
"To co jeśli moim 'celem' jest dostanie tego numeru powinienem zrobić kiedy laska mówi że nie da."
To to, że masz chujowe cele.
Na imprezie jestes po to by się dobrze bawić, poznawać kobiety i z nimi się bawić. Ma to dawać OBU stronom mnóstwo frajdy. Wzięcie numeru (jeśli już koniecznie musisz) jest wynikiem waszej korelacji. Jeśli była zajebista (i tak odczuwana z obu stron) to jest rzeczą naturalną. A jezeli owa korelacja była tylko dla Ciebie zajebistą i panna olała Twój wniosek o posunięcie waszej znajomości to jest KONIEC tematu. W takim wypadku (bo o to usilnie wypytujesz) możesz albo zrobić z siebie totalna neeedy-lajze która żebrze o ten pitolony numer albo z uśmiechem olać jej negatywną odpowiedz i bawić się dalej w najlepsze. Ja zawsze raz PROPONUJE wymiane numerów. Jeśli laska odmawia to jest tylko i wyłącznie jej strata. Drugi raz nie zaproponuje. Czasem panna zmienia zdanie i sama chce wyciagnąc ten numer ale wtedy łohohoł! musi sie zajebiscie postarac
Aha, jest jeszcze trzecia opcja w/w sytuacji. Mianowicie: jeśli już tak musisz z tą konkretną panną bo jest najlepsza na świecie i w ogóle straciles na nią az 50min zajebistej rozmowy to mozesz spróbować bawić się z nią dalej zapominając, że w ogóle na świecie istnieją jakies jebane telefony. Jeśli faktycznie będzie zainteresowana to sama postara się o jakiś kontakt.
Jak nie daję nr a masz wrażenie, że to może być ST to możesz odbić zależnie od sytuacji. Np. mówi, że "nie rozdaje nr nieznajomym" to Ty mówisz z uśmiechem na twarzy "ale przecież się znamy". Jak mimo to nie będzie chciała podać to daj sobie spokój, bo nic na siłę.
nie to nie...
Cisza, uśmiech na twarzy + krótkie pożegnanie jest czasami najlepszą odpowiedzią