Witam was wszystkich bardzo serdecznie. Być może taki temat pojawiał się już 1000 razy na pewno, ale chyba do każdego trzeba podejść indywidualnie co nie ? Mam już 22 lata. zawsze byłem pamiętam nieśmiały w stosunku do pięknych dziewczyn. Jedynymi moimi wyjściami z domu przez całe praktycznie życie to było wyjście na boisko z kolegami zagrać mecz, czasami samemu, do późnego wieczoru. parę tam lasek leciało na jakiś błysk w oku. Co wieczór łzy cisną mi się z oczu, dlatego ,że ona mnie nie chce. Mimo ,że sama do mnie zagadała pierwsza na fejsie. zaczeła podrywać , po czym po spotkaniu zupełnie mnie zlała ciepłym moczem. Dziewczyna niezwykle piekna. myślałem ze złapałem Boga za nogi. Doszło do spotkania. i potem przestała sie do mnie odzywać. nie interesuje ją co u mnie, jak się mam co robiłem i wszystko inne. po porstu bez słowa wyjaśnienie mnie olała i to tak boli. nie wiem dlaczego. nie potrafię sobie z tym poradzić, to jest silniejsze odemnie. cóż, jestem nudny, nie imprezuje, nie jestem wygadany, spokojny i tyle. i co ? proponowałem jej spotkanie 2 razy i już nie chciała. "ludzi zrażam do siebie bo milczę" co wieczór to samo, na fejsie jak widzę ze nawiązuje co chwile znajomosci z innymi typami to aż mnie sciska.
Możliwe, że Ciebie nie chce, bo, jak sam napisałeś, jesteś nudny.
Ładna dziewczyna z reguły ma wymagania. Trzeba mieć jaja, i dawać kobiecie to czego chce. Ludzie książki o tym napisali, blogi, i nie na jednej własne zęby zjedli. Ciebie też to czeka.
A w życiu nie należy dawać kobiecie tego co chce, nikomu nie należy dawać tego co on chce.
NAUCZCIE SIĘ ŻEBY ROBIĆ TO DLA SIEBIE !
Kobiecie czy też komukolwiek w waszym otoczeniu dajecie czy to swój czas, pieniądze, wiedzę, doświadczenie dlatego że sami tego chcecie. Musi to wychodzić od Was.
Uproszczę,
Kobieta lubi dostawać kwiaty, mówi że je chce . Nie dajecie jej codziennie ich, tylko wtedy kiedy czujecie że a dziś mam ochotę dać jej kwiaty, sprawię jej uśmiech a to daje radość mnie. Pamiętajcie o sobie chłopaki !
Co do dziewczyny przegrana sprawa niestety na ten moment, ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło.
Słuchaj skoro sam wiesz z czym masz problemy, to stań na przeciw nim. Popracuj nad swoją atrakcyjnością i komunikacją, w momencie kiedy będziesz atrakcyjny dla siebie, kobiety/dziewczyny/ludzie z którymi będziesz rozmawiał będą to czuli.
Poczują że jesteś ciekawą osobą, masz do powiedzenia konkretne zdanie i chcą z Tobą rozmawiać.
Każda rzecz która sprawia Ci przyjemność daje Ci możliwość prowadzenia rozmowy w ciekawy sposób, z błyskiem w oku. Bo jesteś w nią zaangażowany.
Pisałem blog a Konsekwencji i w nim również poruszałem tematykę budowania siebie.
Musisz chwycić swoje wielkie jaja w dłonie i poczuć ze są pełne dumy !
Powodzenia,
Ps. pierwszy krok zrobiłeś
FreshTime świeże spojrzenie na komunikację.
Czas zmężnieć synu. Ty masz być kurde mola silny, a porazki zamieniać w lekcje czyli w sukcesy

Żadnych łezek bo Ci babeczka nie podeszła, lub bardziej Ty jej nie podszedłeś. Wiesz co dziewczyny robią z takimi facetami co robią takie jaja? Nic dobrego. Chyba ze Ci się trafi jakaś laska która akurat lubi "takich delikatnych " chłopców, ale to świetny materiał na laske byc nie moze raczej, a poza tym cale zycie masz być pizdą?
Przestań
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
"[...] to aż mnie sciska."
I to jest dość dobry moment, by wykorzystać to ciśnienie jako paliwo do zmiany na lepsze.
Jeżeli nie chcesz złości - to dla mnie oznacza to tyle, że nie chcesz również życia.
Ukierunkuj swoją złość do budowy lepszej wersji siebie i świadomego sobą kierowania.
Spójrz na fakt, że jesteś teraz pizda wołowa, wieczorami siedzisz na fejuniu i oglądasz życie innych, zamiast tworzyć własne, nazywać, kreować i odbijać swoje piętno w tymże świecie.
Jesteś nieśmiały - może zainteresuj się projektem Toastmasters?
W Wawie na pewno nie jeden klub się znajduje.
Zainteresuj się czymś, poszukaj inspiracji, złap zajawę, wyjdź do ludzi, ucz się od nich, zsocjalizuj się.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
A znasz to:Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna..
Szkoda czasu na bzdety.Chlop jesteś czy baba? Naprawdę przejmujesz się jakimś pizdusiowatym fejsbukiem i kolegami, tej Twojej szmuli?
Zrób coś dla siebie.
Zaproś nie ja a jej koleżankę gdzieś.
Nie rób z siebie ofiary. Stan, kurwa na nogi i walcz. Zacznij żyć a nie patrzeć na życie innych.
pozdrowienia z Rosji!
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
Lubią nie lubiaca takich..
Po prostu czuję się jak największy frajer. Sama laska mnie podrywala. A po spotkaniu pierwszym i ostatnim jej się odwidzialo. To jest cholerny ból ze nawet drugi raz się nie chce spotkać i już ja nic nie interesuje co u mnie. Czasami zdarzala się cisza niezreczna. Pisałem o tym już w temacie innym. Najgorsze jest to że nie wiem co bylo nie tak.....
Ale nie zachowywalem sie przy niej jak jakiś desperat. Po prostu wylewam żale tutaj. na pewno nie jeden z was miał taki ból
Mimo że minęło już 3 miesiące już minęły. Miałem bardzo dobre dni. Czułem się m przeszlo i totalny luz. Ale ostatnio to się nasililo i wroocilo ze zdwojoną siłą jeszcze bardziej niż na pocZątku. Po prostu ściska mi poslady na sama myśl ze ona poznaje innych A mnie ma w dupue i to tak boli. Biorąc faktycznie ze sama zarywaja. Gdyby na prawde taka chciała. Tak szybko by nie odpusxila
Tylko nie wiem co bylo nie tak. To jest zagadka której za pewne nigdy nie poznam