witam, jestem ze swoja kobieta od niedawna niecałe 2 miesiace,ostatnio troche miedzy nami była napieta sytuacja, małe nieporozumienia , i wczoraj mi pisze ze nienawidzi rutyny i niewytrzymała by w takim zawiazku , teraz ona studiuje i nie ma czasu zabardzo bo ma duzo nauki ale umuwieni jestesmy na czwartek u mnie , jakie macie pomysły zeby ja zaskoczyc , napisała mi ze liczy na moja inwencje twórczą i ze jak ja w czwartek zaskocze to ona odwdzieczy sie w piątek tak ze nie zapomne tego długo , jak mozna ja zaskoczyc w domu?
uwazaj z tym pozbywaniem się rutyny, bo po kolejnym miesiącu bedziesz musiał odrzutowiec wynajmować, by dogodzić pańci!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiesz,nie chce zapeszać, ale pewnie w czwartek odpicujesz się i cos wymyślisz i będziesz czekał na piątek a ona Ci napisze,że nie może
Jeżeli po zaledwie 2 miesiącach związku łapie Was rutyna to może warto pomyśleć nad sensem kontynuacji tej znajomości. Może po prostu do siebie nie pasujecie. Oto jak wygląda większość związków na początku:
1. Poznanie się
2. Nałożenie maski przez obydwie strony (nie w sensie dosłownym, chodzi mi o to że większość ludzi boi się pokazać swoją naturalną osobowość ze względu na strach przed odrzuceniem, nakładają maski po to by lepiej wypaść, chcą być cool i w ogóle. Wtedy wkrada się złudne wrażenie o rzekomym dopasowaniu i dobraniu się danej pary)
3. Wraz z upływem czasu na wierzch wychodzi naturalna osobowość, ponieważ nie da się cały czas grać kogoś kim się nie jest i nagle para stwierdza że do siebie nie pasuje.
4. Rozpad związku.
Jeżeli od początku pokażemy swoją naturalną osobowość przyciągniemy kobiety które do nas pasują, proste. Także autorze- przemyśl czy do siebie pasujecie, przemyśl czy nie nałożyłeś na siebie zgubnej, fałszywej maski. Po 2 miesiącach związek powinien kwitnąć jak czereśnie w czerwcu.
"jakie macie pomysły zeby ja zaskoczyc , napisała mi ze liczy na moja inwencje twórczą i ze jak ja w czwartek zaskocze to ona odwdzieczy sie w piątek tak ze nie zapomne tego długo , jak mozna ja zaskoczyc w domu"
Co to w ogóle za jakieś szantaże? ;/ W związku ludzie powinni dawać siebie bezinteresownie a nie na zasadzie: "Zrobisz to, to ja tamto". Co to za jakieś chore kalkulacje? Nie wdawaj się w takie gierki Ziom, bo z czasem będą one nabierać coraz to bardziej drastycznych rozmiarów i skończysz marnie.
Pozdrawiam
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
wyłącz światło
a tak serio:
Teraz w jednym zdaniu zadam ci sześć ciężkich ciosów. słuchaj: panna się z tobą nudzi (1), a ty ze strachu przed jej utratą (2) chcesz coś zrobić wyłącznie dla niej (3) w dodatku nie wiedząc co (4), stając się jej pieskiem (5) i to takim, który czeka na nagrodę (6) !
Jeżeli masz naprawdę 32 lata, to powoli ostatni dzwonek na to żeby nie dać się tak lać. W najbliższym czasie skup się lepiej na sobie, a nie na niej. Ciosy musisz parować w następujący sposób:
2 (najważniejszy) - nie możesz bać się utraty kobiety, twoje wewnętrzne nastawienie, a wraz z nim twoje działania muszą zmierzać do stanu, w którym twoja postać będzie emanować komunikatem - "mam zajebiste życie, nie mam nawet czasu na wszystkie moje pasje", uwierz jeżeli będziesz miał wiele rzeczy, w których będziesz się realizował napatoczy się prawdziwa kobieta, która będzie ci to utrudniać angażując czas
musisz się tego nauczyć. Ja trafiłem na stronę w styczniu, a dopiero w okolicach listopada się nauczyłem tego, że kobiety przychodzą i odchodzą i to w sumie nic takiego. są następne i następne. mniej ciekawe, bardziej ciekawe, ale SĄ !
jeżeli opanujesz parowanie nr 2, to zauważysz, że sama zmiana postawy sprawi, że odbijesz od razu cios 4. Mając ciekawe życie i różne pasje zawsze będziesz wiedział co chcesz robić, a kobieta będzie ci jedynie (aż) w tym towarzyszyć.
znajomość blokady 2 i 4 sprawia, że automatycznie reagujesz na 1 i 3 - powiem ci tak - od dziś nie zrobisz nic dla kobiety.. nic.. wszystko co robisz, robisz dla siebie, kobieta może być po prostu pośrednim, a czasami bezpośrednim odbiorcą twoich przyjemności. Prosty przykład - seks - nie powinieneś myśleć o sprawieniu jej przyjemności, tylko w taki sposób sprawiać sobie przyjemność, żeby jej było przy okazji przyjemnie - kumasz ? Prawdziwa powieść to wewnętrzna wycieczka autora, w której mogą, ale nie muszą uczestniczyć czytelnicy.
mając opanowane 1-4 przestaniesz myśleć o merdaniu ogonkiem (tzn. zamerdasz innym - czego ci życzę) i radzisz sobie z 5 i 6 w ten sposób że po prostu naturalnie je pomijasz dodając do tego delikatny uśmieszek i najlepiej pieprzny żart. Bo taka postawa kobietę kręci, bo odbiera to tak, że jej nagrody to dla ciebie jak splunąć - bo co ty k.. jesteś żeby czekać na prezenty ??
pozdo
"Teraz w jednym zdaniu zadam ci sześć ciężkich ciosów. słuchaj: panna się z tobą nudzi (1), a ty ze strachu przed jej utratą (2) chcesz coś zrobić wyłącznie dla niej (3) w dodatku nie wiedząc co (4), stając się jej pieskiem (5) i to takim, który czeka na nagrodę (6) !"
Wypunktowałeś autora jak dziś w nocy Jennings Szpilkę
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
cholera.... 32 lata..... no comments
a z tym seksem to bym nie przesadzał, bo w 3 min się skończy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie do końca tak jest, idąc drogą "nie boje sie stracić kobiety w ogóle mi nie zależy mam swoje życie" dojdzie do tego że nigdy nie stworzy stałego związku ... znowu to jakiś gimbus przeczyta i będzie odpał ...
tu nie chodzi żeby się nie angażować, tylko nie dać sie wykorzystywać, musi być równowaga
they hate us cause they ain't us
Może ona ma Cię za sponsora! Taki tekst powinien dać Ci do myślenia, kilka razy kobieta mi mówiła, nie ważne gdzie, ważne z kim, nawet na kanapie w mieszkaniu można miło spędzić wieczór więc weź pomyśl, bo będziesz jej dogadzał jak nie powiem kto a ona Cię w tyłek kopnie i jeszcze powie, że się za mało starasz!!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Ale pojechałeś Septo
No ja to napiszę trochę krócej;
Bądź mężczyzną i miej swoje życie , nie udawaj dla podtrzymania związku.
chyba macie racje, ze cos jest nie tak chyba zle si dobralismy , wczoraj mi pojechała ze ciagle przy mnie usypia bo jej sie nudzi he, a co tu kurcze mozna w domu robic? i bylismy pare razy w kinie na dyskotece w kawiarni a w domu to mozna ogladac film i sie bzykac , a napisze jeszcze ze sie dogadujemy , duzo rozmawiamy i wogóle przktycznie sie nie kłócimy, tylko wogóle nie rozmawialismy o sobie i to tez jest pewnie duzym problemem, a wiec w najblizszym czasie bedzie nas czekać poważna rozmowa he
lukasz32lt
Ładnie sobie Ciebie ustawiła
Za dużo luzu i się kobietce w dupie poprzewracało, a Ty zamiast przywołać do porządku to się jeszcze dajesz wciągać w te gierki. Możesz czwartek rozegrać podręcznikowo, a jak nie zmienisz postawy to i tak chuja Ci to da w perspektywie czasu.
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
2 miesiące i rutyna? Dla mnie pół roku i gadki o rutynie to za wcześnie. A co dopiero 2 miesiące ...
Według mnie ta historia dobrze się nie skończy.
Niestety może trochę poboleć ale powiem Ci - serce szybciej się goi na swoich zajebiście subiektywnych emocjach niż mózg dający logiczne porady. Lepiej jak boli serce pół roku niż głowa całe życie.
powiem wam szczeze ze jakos specjalnie nie bede płakał za tym zwiazkiem , he , ja juz byłem 10 lat z panna i 2gi raz juz nie dam sie wciagnac emocjonalnie , nie pasuje , jestem nudny? to sobie kurwa idz poszukaj takiego co ci uatrakcyjni twoje gierki, tylko to troche zamula jak panna ci tak pojedzie, to ja mam sie odmulic jak sama jest tak zamulona ? ze ciagle by spała , nie wiem moze jej słowa były takim tylko pierdnieciem zeby sama mogła sie obronic, a zreszta nie ma takiego kto by kobiete zrozumiał
lukasz32lt
Powiedz jej że uważasz że jest nudna, że nic nie robi tylko śpi. Wjedziesz jej na ambicje, jak ona Tobie
powiedziałem jej to i własnie to była jej obrona ze niby to przezemnie he
, bo nie potrafie jej czyms zainteresowac, a wczesniej zawsze sie tłumaczyła ze duzo sie uczyła i jest dlatego spiaca
lukasz32lt
"jak pozbyc sie rutyny" - zmienić dziewczynę.
Wiesz jak chce tak bardzo zaskoczenia to godzinę przed spotkaniem zadzwoń do niej i powiedź ,zę nie dasz dzisiaj rady ,bo masz ciekawsze rzeczy i się rozłącz.
Przypuszczam ,że studiuje i długo cię nie widział ,a ona pierdoli o rutynie zamias cieszyć się ,zę się zobaczycie i będziecie się pieprzyć jak króliki.
Nie przejmuj się aż tak co to ,ze księżniczka ci powiedział ,że chce być zaskoczona to ty co masz niby zrobić, może ma cię przyłapać z inną.
Zluzuj trochę i olej sprawę to co zrobisz choćby to było spanie na kanapie będzie ciekawe jak jej się nie podoba to heja.
Ale podobno człowiek wyrabia sobie nawyk w ciągu 30 dni więc u ciebie jest już około 60 więc będzie ci trochę jeje brakowało ,bo się przyzwyczaiłeś jak coś ,ale bez jaj jak juz ci o rutynie pierdoli ,to niech się buja i wypierdlala na te swoje studia ,tam jest dużo ciekawiej.
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Myślę, że musisz jej zafundować solidne pierdolniecie, nie koniecznie dla niej pozytywne. Ona musi wiedzieć że jak będzie Ci tak smecic to ja zostawisz. jak jej zależy i postawisz ja pod murem, będzie miała pełne gacie. Tylko jak na razie to jesteś w lesie
prof212 : "Co innego można robić w domu (...)" - hmm... tak po za tym co napisałeś, to :
)
- grać w scrabble,
- słuchać muzyki,
- tańczyć
- gotować (o tak, nie ma to jak się najeść a przy okazji trochę pomacać jej tyłek
- spać
- masaże (a czemu by nie) - tak wiem , pomysł Gracjana
Dom to Twój "azyl", możesz w nim robić wszystko na co masz ochotę. To często w nim robisz z panną to co was łączy i nie chodzi tu tylko o seks. Masz ochotę, to chodź nago po domu - ktoś Ci broni? Chcesz, to weź gitarę, wzmacniacz i graj o 3 nad ranem - przecież jesteś u siebie.
Kto powiedział , że musi być nudno we własnych 4 ścianach. Jeżeli używasz domu tylko do "zaliczania" studentek , to szczerze Ci współczuję - i tu fakt , wchodzi rutyna.
Po za tym nie mów mi, że takie coś jak "rutyna" w ogóle może zagościć w czyimkolwiek domu, bo wystarczy, że podczas seksu zastosujesz nową pozycję, ugotujecie coś nowego, zaskoczysz ją (jechałeś kiedyś z panną motocyklem?), naucz ją grać na czymś, urządźcie sobie striptiz (Ty jej, Ona Tobie), albo a spontana podejdź do niej z tekstem :" Zatańczy Pani ze mną?" - no a czemu by nie?
Człowieku... Rutyna = lenistwo. I mam w dupie to, czy jest to Twoja, Jej, czy wina Waszego psa, bądź rybek w akwarium, jeżeli jedynym wspólnym Waszym zainteresowaniem jest seks, czy to, że oboje palicie, to żadnego związku nie zbudujesz na tym, choćbyś był najlepszy w łóżku!!
Zaraz się posypią hejty w stylu: "Dotyk, dotyk i jeszcze raz dotyk i masz każdą" , ale prawda jest taka, że ludzi łączą te same pasje i jeżeli jesteś w związku z panną tylko dlatego, że ma fajną dupę, to pomyśl o tym, że uroda przemija z czasem...
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".