Koledzy, temat trudny. Proszę więc o radę znawców tematu, a nie teoretyków.
Oboje mamy rodziny, jestem od niej starszy o 10 lat. Mam dzieci i Ona również. Staż małżeński u Niej 6 lat u mnie 15. Spotykaliśmy się od 4 lat. Niestety stwierdziła ze łzami w oczach,że musi skończyć podwójne życie i zamknęła nasz związek. Ostatnie Jej słowa to : bardzo Cię kocham, pamiętaj.Zanim odeszła, wiedziała, że dla niej byłbym gotów zostawić wszystko. Nie byłem typowym kochankiem.
Nie chodzi o urażoną dumę, chciałbym jednak móc dalej spędzać z nią czas, to była ogromna więź intelektualna. Sex miedzy nami nie był na pierwszym miejscu. Takie prawdziwe zjednoczenie dusz. Wiem,że bardzo Jej na mnie zależy
Proszę o radę, jak mogę Ją odzyskać
Moralizatorom , dziękuję za uwagi. Niczym mnie nie zaskoczą.
Powiedz sobie że nie ma ludzi nie zastąpionych.
Kobiety łzy mają dużą siłę mieszania facetowi w głowie i tyle.
Jej decyzja jej życie i nie wyobrażają sobie ze jest jej teraz żle.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Czyli co ? Nie ma żadnej taktyki na Jej powrót. Prosiłem, bez moralizatorstwa