Spotykam się od paru dni z pewną dziewczyną. Jesteśmy na poziomie dotyku(po za miejscami intymnymi) i ogólnie całowania.
Sprawa wygląda tak, że Ona niedawno straciła faceta, dowiedziała się, że oprócz niej jest jeszcze parę kobiet. Trwało to ze 2 miesiące, ale Ona dalej jest z niego nie wyleczona. 2x mi nagle wspomniała na spotkaniach o nim, to stanowczo powiedziałem, że "nie interesuje mnie to" "nie chce o tym gadaC" itp. - chyba dobrze?
Pytanie, czy jezeli Ona jeszcze sie nie wyleczyla, to musi oznaczać, że robię coś źle?(w końcu to tylko tydzień). Jak postępować z taką dziewczyną i co mówić, gdy wspomina o byłym.
Generalnie co do jej zainteresowani mną - to przeważnie tylko Ona pisze, ja chyba nawet ani razu - po prostu nie mam czasu ani głowy do tego. Ona zdaje sobie też sprawę, że mogę mieć kilka - co chyba wychodzi na plus. Nasza relacja raczej nie brnie do związku i nie ma do tego brnąć i Ona jest tego świadoma.
... rób, co chcesz, tylko pamiętaj, że zazwyczaj jak jest seks, to później jest przywiązanie i związek się zaczyna ... wiele związków tak się zaczęło - "chcę tylko seksu" ... a potem związek ... tgz. wolne związki to już wyższa / niższa szkoła jazdy trzeba być bardzo konsekwentnym i nie "odlatywać", trzeba nie wierzyć w "miłość" i trochę cynicznym być ... zazwyczaj większość facetów mówi, że tacy właśnie są ... ale tak naprawdę ten poziom osiąga niewielu facetów ... i z Tobą będzie podobnie ... puki pokazuje zainteresowanie czujesz się dobrze, pisze więcej niż Ty - czujesz się dobrze ... pokazujesz, że możesz mieć kilka kobiet ... i teraz najważniejsze ... JESTEM CIEKAW CO TY ZROBISZ JAK ONA POKAŻE CI, ŻE MOŻE MIEĆ KILKU i zrobi to jeśli nie jest zakompleksioną małolatą ... a z zakompleksienia też się wyrasta
Prawdopobnie trochę urazi to Twoje ego i zaczniesz jej chcieć ...
... ale co ja wiem
No tak, sex daje wiele emocji. I pewnie można też powiedzieć, że musiałbym ją "dobrze przelecieć" wtedy ta relacja nabierze tempa i będzie Ona na mnie patrzeć zupełnie inaczej. I w sumie tak chcę, żeby była we mnie wkręcona - ja ją jednocześnie będę szanował itd.
JESTEM CIEKAW CO TY ZROBISZ JAK ONA POKAŻE CI, ŻE MOŻE MIEĆ KILKU i zrobi to jeśli nie jest zakompleksioną małolatą ... a z zakompleksienia też się wyrasta
Prawdopobnie trochę urazi to Twoje ego i zaczniesz jej chcieć ...
... ale co ja wiem
To, że zacznę jej chcieć - mam też inne i wtedy myślę, że najlepszym zachowaniem będzie niezwracanie na to uwagi - co ma być to będzie.
myślisz, że nie porwą Cię emocje
... może tak będzie ...
Nie dam się porwać emocją i myślę, że w większej części to się uda - bo wiadomo, w środku i tak coś będzie się działo:)
To zależy od charakteru dziewczyny, nastka może chlipać i rok po ex, a może i cierpieć a po dwóch tygodniach zapomnieć i myśleć tylko o nowym błyszczyku do ust ... różne są opcje, najpewniej szuka pocieszyciela i dowartościowania, chce pokazać byłemu co to nie ona i ty jesteś przedmiotem do tego, niby sie nie przejmujesz ale:
"Pytanie, czy jezeli Ona jeszcze sie nie wyleczyla, to musi oznaczać, że robię coś źle?"
co za różnica, skoro sie nie przejmujesz hę ?
they hate us cause they ain't us
... chłopak jest twardy "co ma być to będzie" ... więc co my możemy wiedzieć
... aczkolwiek w takim wieku i tak chłopak ma prawo nie wiedzieć o co nam chodzi, bo i skąd ... jak ja byłem w jego wieku to też pokazywałem, że jestem nie do ruszenia, a w serduszku moim coś drżało, jakaś niepewność, strach przed utratą (zresztą teraz też tak mam
) ... chłopak ma to samo 
a zdaniem: "najpewniej szuka pocieszyciela i dowartościowania, chce pokazać byłemu co to nie ona i ty jesteś przedmiotem do tego" wzbudzasz w nim niepewność ... Urlichu
Vłodarz, mój młody wiek nie oznacza tego, że jestem głupio zaślepiony, uparty i sądzę, że wiem wszystko najlepiej, jestem twardy, bad-boy, żadna dziewczyna mnie nie zrani.
jak ja byłem w jego wieku to też pokazywałem, że jestem nie do ruszenia, a w serduszku moim coś drżało, jakaś niepewność, strach przed utratą (zresztą teraz też tak mam ) ... chłopak ma to samo
Tu się zgodzę. Ale gdybym pokazywał wszystkie swoje emocję, to byłoby gorzej. Tak samo jak np. nie pokazujemy zazdrości.
a zdaniem: "najpewniej szuka pocieszyciela i dowartościowania, chce pokazać byłemu co to nie ona i ty jesteś przedmiotem do tego" wzbudzasz w nim niepewność ... Urlichu
Ujęte idealnie i z tym także się zgodzę. Nawet ostatnio mi powiedziała widząc go zdenerwowana coś w stylu "A tu ma zonka, bo myśli, że będę po nim płakać, a też już ktoś jest" czy jakoś tak
co tylko potwierdziło, że jestem trochę takim lekarstwem.
To są nastolatki, One same nie wiedzą czego jeszcze chcą, w tym wieku rządzą nimi emocję, łatwo się zakochują, wiecznie targane tymi emocjami - takie moje zdanie, trzeba wrzucić sobie na luz.
No właśnie, tym się rządzą prawa nastolatek - z ich emocjami to jak z tankowcem na wzburzonym morzu..
co za różnica, skoro sie nie przejmujesz hę ?
Ha, masz mnie - jednak trochę się przejmuje, a Ty mi to teraz uświadomiłeś. Chcę, aby mnie zapamiętała jako coś więcej niż "kolejny, z którym się całowałam". Ale to muszę po prostu posuwać relację coraz bardziej do przodu - jakoś to będzie.
Wrzuć na luz, nie spinaj się. Nie znam każdej kobiety i co ma w głowie, ale na ogół świeżo po rozstaniu to im myśli latają w tę i wewtę i bardziej przypomina to kota goniącego swój ogon niż coś co ma ręce i nogi.
Moja rada - ciesz się tym co jest, nie obiecuj sobie cudów na kiju, jej też nie rób żadnych obietnic po grobową dechę, z jej obietnic też wiele sobie nie rób, po prostu rób na co masz ochotę ale pamiętaj że teraz to ma głowie chaos. Czas pokażę jak to się rozwinie, ale trochę zdrowego dystansu + brak desperacji działają cuda w większości przypadków.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Myślę, że robisz zajebiście nie słuchając jej lamentów o byłym i dajesz jej to do zrozumienia... chce się wypłakać to niech se idzie do koleżanki albo do Rozmów w Toku... chce się spotykać z wartościowym facetem to ma być ciekawa i nie gadać z Tobą o jakimś frajerze. Wszyscy wiemy że nie opłaca się być za dobrym dla kobiet szczególnie jeśli celem jest seks a nie związek jakby role się odwróciły i ty byś jej się żalił już dawno by Cie zlała.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Dokładnie Matador. Tu się zgodzę z Tobą w 100%, tylko też żeby wszystko było z umiarem. Aby było to naturalne.