Witam ,niedawno podjąłem się pracy szatniarza w klubie,pomyślałem że to będzie dobry pomysł na poznanie nowych ludzi + chciałem spróbować czegoś nowego.Przechodząc do sedna wczoraj miałem 3 hb8/9 które podeszły do mnie szybka rozmowa przed wyjściem,po chwili wróciły myślałem że czegoś zapomniały ,ale wróciły po to aby się przedstawić i chciały dostać jakiś kontakt do mnie.Co mam zrobić w takim przypadku gdy trzy kobiety chcą ewidentnie mnie poznać,mi podoba się jedna a jestem w 80% przekonany że te dwie tylko dotrzymują jej towarzystwa? Nie jest chyba możliwe abym w pracy jakoś bawił się w wyizolowanie etc. I wczoraj spieprzyłem to najgłupszym tekstem jaki mogłem powiedzieć
"dajcie sobie spokój,bez pogrążania się " Wiedziałem,że nic nie ugram dlatego chciałem to jeszcze w miarę szybko zakończyć tak po mojemu.
Napisz sobie na plecach że jestem tylko szatniarzem i odjebać się ode mnie w sprawach innych niż wydawanie rzeczy z szatni. Więc po twojemu daj sobie spokój.
Jesteś szatniażem więc musisz się przyzwyczaić do kontaktu z ludźmi
Kobiety traktuj z obojętnością .
Walcz , a zwyciężysz !
Laski same do Ciebie podbijają a Ty je spławiasz normalnie mistrz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Do tego jeszcze to były HB 8/9
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Wiadomo, każdy ma inne gusta, mi się spodoba kobieta z wielkimi piersiami a mojego kumpla to odstrasza, wszystko zależy od punktu widzenia
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Ja bym je brał między tymi wszystkimi kurtkami. Ale ja tylko dużo gadam.
Nie rozumiem czemu im nie dales kontaktu..
Jak chciałes dac tylko jednej wystarczy cos powiedziec ze mozesz dac ale tylko jednej(ta ktora ci sie podoba) bo np wydaje sie sympatyczna obojetnie co powinno problem wtedy rozwiązac
+1, to samo pomyślałem sobie...przykre i żałosne.
Sam nigdy nie dostałem czymś takim odrzucony. Bez powodu, po krótkiej gadce...
Taaa jak juz podeszly to co stalo na przeszkodzie zebys Im podal np. swoj numer telefonu?
Swiat sie zmienil,czy ja czegos nie rozumiem
...
Przeciez po pracy mozesz dzialac...
don't ever give up...
Hahaha! No nie mogę! Haha, ale nie martw się ukasz321, nie zwyzywam cię od męskich pizdek, cipek i frajerów co psują dobre imię mężczyzn! Usprawiedliwia cię to że byłeś w pracy, więc jakoś można ci to wybaczyć. Może chciałeś zachować się profesjonalnie, zgodnie z regulaminem i to że praca nie jest miejscem na flirt, itd.
Rozumiem pytania na forum: Jak podejść? Jak zagadać? Jak poprosić o numer?
Ale, kurwa, pytania co zrobić następnym razem, gdy podeszła do mnie fajna laska, która mi się podoba, zagadała i poprosiła o numer? To już woła o pomstę do nieba!
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Oj panowie całkowicie zle mnie odebraliście,sam też zle to ująłem.Jasne że dałbym jej każdej z numer osobna ,ale chodziło mi o taką sytuację że jeżeli są trzy i ewidentnie widać że dwie asystują jednej,to jak zrobić by podejść wprost do tej jednej.Nie podam przecież trzem numeru telefonu bo przecież nie potrzebuję tego aby każda go miała+ takie zachowanie jest chyba co najmniej dziwne?Po prostu nie miałem nigdy takiej sytuacji że 3 kobiety nagle tak wprost do mnie uderzają,z jedną zachowałbym się całkowicie normalnie a tu po prostu próbowałem jakkolwiek wybrnąć z sytuacji ,żebym nie pierdolnął jeszcze czegoś głupszego
Przecież to nie jest też tak ,że nie zdaję sobię sprawy jak kretyńsko postąpiłem .Po prostu chciałem jakąś radę ,sugestię na przyszłość jak zachować się gdy jest przewaga kobiet i jak w podobnych sytuacjach mieć kontakt tylko z jedną z nich.
No kurwa fajnie że nie będą między sobą myślały "jaki frajer daje tak łatwo numery wszystkim które tego chcą".
Dobra,widzę jak zjebałem , uniosłem się po raz kolejny swoim niepotrzebnym durnym ego,przez to że wcześniej byłem/jestem straszną pizdą która bała się w ogóle odezwać do kobiet.Poprawię to,do zamknięcia. W sumie mam problemy czasem związne z kwestią pewności siebie,przechodzę strasznie ze skrajności w skrajność.Jeśli ktoś ma jakieś ciekawe artykuły analizujące z jakich podstaw wynika takie zachowania,byłbym bardzo wdzięczny za podesłanie.
Fajnie że potrafisz czytać im w myślach! A tak poza tym to po chuj sobie tworzysz jakąś iluzję w głowie? Obchodzi cię co one sobie pomyślą? Kolejna wymówka!
Przeanalizujmy całe zajście. Chwilkę pogaliście, one odchodzą. Między nimi powstaje rozmowa: ale fajny koleś ten na szatni, noooo ciacho, może zapytać o kontakt, ty idź, nie ty, dobra idziemy wszystkie. Podchodzą i proszą o kontakt wszystkie trzy. To normalne, bo wszystkie zdecydowały, że jesteś wart by się przełamać, podejść i poprosić o kontakt. W tym wszystkim chodzi o to że one nie widziały, która z nich najbardziej się tobie podoba. Trzeba było dać numer wszystkim trzem, niech o ciebie walczą! I tak następnym razem byś się pewnie z nimi trzema spotkał na jakieś imprezie, grillu, domówce. Wtedy byś spokojnie wybrał tą która ci się najbardziej podoba lub tą która najbardziej jest tobą zainteresowana. A tak teraz żałuj! Nie dość że nic nie ugrałeś to jeszcze je obraziłeś! Uwierz mi że już nie masz u nich szans, bo na 100% ostro cię obsmarowały i wyśmiały przy swoich drinkach!
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Jasne że żałuję i zdaję sobie sprawę z takiej sytuacji potrzebowałem tylko chłodnej oceny ,sugestii co powinienem w podobnym momencie zrobić.Wybaczcie no ale nie przydarza mi się często że trzy kobiety na raz proszą mnie o kontakt :DD.I wydaje mi się ,że wystąpił u mnie czynnik stresu a z tego doszło pojebane ego które czasem mi się załącza i ot co ,cała sytuacja.Trzeba iść dalej,następnej podobnej sytuacji nie spierdolę
No i fajnie że wyciągnąłeś wnioski! Następnym razem gdy będziesz miał podobną sytuację, uśmiechnij się szeroko i zacznij najzwyczajniej podawać swój numer. Tak jakbyś to robił kilka razy dziennie! Proste! A potem? A potem to już masz w dupie czy któraś się odezwie czy nie! Masz mieć na to wyjebane! Dlaczgo? Bo ciągle poznajesz nowe laski którym podajesz swój i brniesz do przodu! Powodzonka
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
miałem ci napisać coś, ale potem zobaczyłem że miałeś już trzy podobne tematy z treścią "panowie, zjebałem" dostałeś odpowiedzi, porady ... i kamień w wodę, po kiego ci pisać jak nie wyciągasz wniosków ?
tam jako szatniarz wyrwałbyś numer od 20-30 dziewczyn
-życzę miłej zabawy
-jak mija wieczór
-jak się bawicie
-mogę prosić o numerek (i uśmiech)
opcji więcej niż u kowalskiego w pingwinach z madagaskaru, wystarczy trochę inwencji matole
they hate us cause they ain't us
hahha, ale zjebales
troche kreatywnosci, bo ona chyba u Ciebie lezy. Stary bierzesz numer jak facet od laski która Ci sie najlepiej podoba albo od tej która jest najbardziej toba zainteresowana i robisz to przy jej koleżankach. Na przykład :
"Hej to wpisz mi tu swój numer, to moze wyskoczymy gdzies w czwórke... " - oczywiscie sciema i mowisz to pólżartem i masz w komórce numer do laski która Ci sie podoba
Dzięki Marso !
Następnym razem jak trzy podejdą i będą chciały cię poderwać i zawołają o nr tel to zapytaj czy będzie GANGBANG, jeśli nie to im nie dasz nr.
Przeanalizowałem swoje wcześniejsze zachowanie,oraz wiele podobnych i zauważyłem pewien fakt.Tzn. najbliżsi przyjaciele o nim mi wspominali wcześniej ale teraz tak naprawdę do mnie dotarło, że czasem zachowuję się jak zwyczajny cham,wygląda to tak jakbym nie chciał dać się polubić? Nie wiem czy takie zachowanie może wynikać z tego że w czasach dzieciństwa zawsze byłem na uboczu-ten gorszy.Pózniej gdy wziąłem się do pracy nad sobą poświęciłem się temu tak,że wyłączyłem się z otoczenia.Od roku można powiedzieć że dopiero raczkuje w towarzystwie ale ta cecha wciąż występuje i kompletnie nie mam pojęcia jak się tego wyzbyć,mylę pojęcie lekkiej niedostępności(kiedyś byłem strasznym psem) z byciem chamem i prostakiem.