Witajcie! Od pewnego czasu zmagam się z pewnym problemem, ale powoli. Zacznijmy od tego, że w naszej grupie to ja i ten "kumpel" mamy największe poważanie. Od kilku dni mam tzw. przezemnie ,,ciche dni''. Praktycznie przez jakiś czas odłączam się od rzeczywistości. Gość postanowił wykorzystać ten okres i podwyższyć swoją wartość.... moim kosztem. Co raz jesteśmy w jakimś towarzystwie, sypie na mnie jakieś teksty, np. "Ale z ciebie wieśniak". Czasem go zgaszę, ale to nie pomaga na długo. Macie jakiś pomysł jak go ustawić, żeby znowu był potulny?
Kup sobie większą łopatkę i załatw dziada, gdy już wrócisz. Może też być wiaderko.
Sorry, nie mogłam się oprzeć.
Sycylijski telegram! sprytne hmmm... tylko kogo z jego rodziny wysłać na pływanie z rybkami?
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
A nie lepiej pójść krok dalej. Zakradnij się do jego pokoju w nocy jak będzie delikwent spał i włóż mu głowę konia świeżo ściętą do łóżka. Karteczkę możesz wymyślić sam lub skorzystać z mojego pomysłu.
"Nie mów do mnie wieśniak już nigdy więcej kapiszi?? "
Możesz zabić mu konia lub kogoś bliskiego lecz póki żyje nasza matka jest on nietykalny
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
A potem taki przylatuje do mnie i mówi "Pomocy, pomocy Don Kisex...nie szanują mnie! Sprawiedliwości!"...Jak on może chcieć sprawiedliwości, kiedy sam mnie nie szanuje. Nigdy nie przychodził do nas, na forum jako przyjaciel...Gdy poderwał dziewczynę nie podzielił się nawet na chwilę!
A tak na serio może spytaj się go czy ma jakiś problem? Załatwcie to jak mężczyźni - pogadajcie. Znajomi mają to do siebie, że od czasu do czasu się pojadą. Oczywiście mam na myśli takich z którymi się znamy dobre kilka lat, a nie jakiegoś łebka co mnie obraża
Sic Luceat Lux
Miałem taką nadzieję, że dostane takie odpowiedzi! Za to kocham to forum. Nie ma tu ludzi, którym pokażesz swój problem, a oni pogłaszczą cię po głowie i powiedzą: "nie martw się już będzie dobrze", tylko skomentują post ośmieszając to co napisałeś, a to chyba najbardziej dobitnie pokazuje, że tak naprawdę tego problemu nie ma.
The only easy day was yesterday!
Jest problem. Otaczasz się ludźmi którzy Cię nie szanują.
Tak to prawda sam dawno to zauważyłem, ale miszkam na zadupiu, a w klasie jest... uwaga 10 osób! Typek dodatkowo praktycznie zawsze wozi się z osobami, które naprawdę lubię, więc jestem na niego skazany.
The only easy day was yesterday!
Rozumiem. Po prostu odcinając się od takich osób, odcinasz się od życia towarzyskiego w ogóle. Czyli jesteś między młotem, a kowadłem niestety ...
tak ... dojdzie, on to zacznie prostować, a ten kto wiatr sieje zbiera burze i nasz kolega R. wyjdzie na człowieka który ma kompleksy, obgaduje, kłamie i jest jakiś dziwny.
ale to jest normalna rywalizacja ty też chcesz go ustawiać pod siebie wiec to takie nie jest fair play z twojej strony
smakosz dziewic
Chce go ustawić, żeby nie cwaniakował. Ja w przeciwieństwie do niego nie dowartościowuję się w towarzystwie przez dogadywanie innym.
The only easy day was yesterday!