siema, a więc tak Panowie jest sprawa.wczoraj będąc w pizzerii spotkałem fajna kelnerke.zmieniłem z nią kilka słów i teraz pytanie co dalej.nie mam do niej numeru, nie wiem jak ma na imie.jak to dalej pociągnąć,? pójść tam pod jakimś pretekstem? czy po prostu zapytać się co robi ws jakiś tam dzień p po pracy?
"Cześć ! zwykle tego nie mówię ,ale byłem tak zainspirowany twoją osobą ,że zapomniałem zapytać jak ci na imię" Wydaje mi się,że najlepiej byłoby tam pójść zamówić pizze
i wtedy nawijać
z kelnerą może być trudniej, bo pewnie codziennie słyszy milion słabych tekstów. Chyba najlepiej odnieść się na wstępie, że zmusiłeś się do zjedzenia czegoś tak fatalnego drugi raz, bo za pierwszym zapomniałeś zapytać o nr tel. Jak pójdzie, to dalej się nawija o miejscu, w którym jest fantastyczne żarcie, i obsługa na świetnym poziomie, nie to co tu, oczywiście poza wyjątkami i generalnie takie tam..
Mówię, jak mi się udało. Więc coś na tej bazie możesz budować.
Mnie raz kasjerka w żabce urzekła słodkim uśmiechem. Dałem jej potem czekoladę do której spinaczem przyczepiłem kartkę z napisem "Za najsłodszy uśmiech ~ Karol" i napisałem swój numer. Napisała potem
"czesc, moge cie zjesc?" Optymalne do scenerii ;p.
Tak serio to pomysl, o czym mozesz pogadac z dziewczyna w pizzerii? Lista zaczyna sie na preferencjach dodatkow a konczy na tym czemu tam pracuje, troche wyobrazni
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Zobacz jak to zrobil admin gracjan . Zobacz jego jedem z openerow tam powinna byc sytuacja w pizzeri.
Walcz , a zwyciężysz !
podsumowując aktualną sytuację:
- chwilkę z nią rozmawiałeś
- nie wiesz jak ma na imię
- nie masz jej numeru/fb
- chcesz te informacje mieć
Zacząłbym od ponownej rozmowy, po której nie będziecie już anonimowi. Jeśli rozmawia się wam dobrze to nie ma grzyba we wsi, jak się przedstawisz to to odwzajemni. Musisz mieć na uwadze to, że jest w pracy. Są klienci i współpracownicy, którzy również patrzą jej na ręce. Sam określ odpowiedni moment, ale nie zwlekaj z tym zbytnio bo wyjdziesz na creepera, który ciągle się na nią patrzy. Nie rozmawiaj z nią o tym również w sytuacji, gdy bierze od Ciebie zamówienie bo traktuje Cię wtedy jak klienta.
Jeszcze jedna mała podpowiedź: nie pytaj o numer telefonu, bo to osobista sprawa. Zapytaj czy ma telefon. "to świetnie, wpisz mi się".
Pozdrawiam
life = risk