Zastanawiałem się ostatnio. Spotykamy masę kobiet. Rozmawiamy z nimi. W pewnym momencie pojawia się sytuacja, w której rozmawiamy z naprawdę dużą ilością kobiet. Nasze historie co prawda tworzone na bieżąco, ale są w jakimś stopniu ograniczone i się kończą więc raczej ma się garść wybranych.
Zmierzając do sedna, bo osobiście mam z tym problem. Jak pamiętać, co której się mówiło.. Macie na to jakieś sposoby? Bo ja bardzo często niestety łapię się na tym, że spotykam się z jedną, później za jakiś czas z drugą, ale w między czasie gadałem z paroma innymi i tamtej praktycznie nie pamiętam.
EDIT: Jezu najmocniej przepraszam, że dodałem to samo trzy razy. W trakcie wrzucania tematu wyskoczył jakiś błąd serwera i myślałem, że się nie dodało.
Biovital na pamiec?
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Nie lepiej jest zwyczajnie nie kłamać? Jak nie będziesz kłamał, nie będziesz musiał pamiętać co której mówiłeś.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ale ja nie klamie. Po prostu zdarza mi sie opowiadać ta sama historie pare razy, albo np zapomnieć, ze dziewczyna mi cos mowila. Duzo mowi duzo i jak to spamietac?
A to co mowisz to masz racje: "klamca powinien miec dobra pamiec"
kup dyktafon, z takim piknięciem przy nagrywaniu, naciskasz nagrywanie i jak w star treku:
***************************************
Dziennik Kapitana osiemnasty luty, spotkałem Basię, mówię jej masz fajne cycki ... milczy ... złowieszczo ? czy tylko sie zawiesiła ? ciężko powiedzieć, w ryj nie dostałem to może edytuje ripostę stąd zawieszenie systemu ... zapamiętać, skreślić cycki, komplementować nogi, w czwartek, tak .. może nawet klepnę w tyłek, poczytam na forum jak mocno trzeba ...
koniec przekazu, baza bez odbioru
***************************************
they hate us cause they ain't us