Byłem ostatnio na imprezie z koleżanką w klubie gdzie tańczyłem bardzo długo fajnie się bawiłem. Dotąd nie chodziłem za dużo po klubach bo nie potrafiłem tańczyć ale od 2 miesięcy chodzę na salsę i bardzo mi to pomogło, mam już ten luz i swobodę. Mam pewien problem ponieważ jako że w dzień poznawanie kobiet nie sprawia mi żandych problemów to podryw w nocy w klubie nie idzie mi i jestem nieporadny.
Chodzi mi o takie rzeczy jak rozpocząć taniec z dziewczyną która mi się spodobała na parkiecie.. wypada się przedstawić czy nie trzeba? Jak zaczepić kobietę aby była chętna ze mną tańczyć. Gdy tańczy z koleżankami to można ją wyciągnąć do tańca od nich? Bo często tak jest że dziewczyny tańczą ze sobą w grupkach lub w parach. No i w ogóle cholernie głośno w klubie przecież i jak tu zagadać do panny jak trzeba krzyczeć do ucha? To dla mnie największa przeszkoda.
Macie jakieś ciekawe filmiki, materiały ? linki też mile widziane.
Proszę o wyrozumiałość 
Moja metoda jest taka ,ze podchodzę czy to sama czy w grupce, odwracam ją w kierunku swoim wystawiam ręce w kierunku jej z lekkim uśmiechem i po tym geście wiem czy tańczy czy nie ze mną:) Najważniejsze jest to aby ona cię nie widziała ,że się czaisz tylko poprostu na spontana podchodzisz ,jeżeli oleje to nie uciekasz jak frajer tylko możesz chwile kolo niej potańczyć aby było widać ,że do klubów przychodzisz po to aby się dobrze bawić:)
Przedstawiać się możesz ale już po jakimś czasie tańczenia czy przy drinku ale nie przed tańczem bo jak by to wyglądało 'cześc jestem... i chce z tobą zatanczyć' heh
Raz tak miałem ,że kobieta dużo starsza kolo 30 odrazu mi się przedstawiła to odrazu jakoś była mi na minusie niż ta co się w ogóle nie przedstawiała)tylko po prostu bez zobowiązujący sposób tanczyła:)
Powiadasz ,że głośnośc to przeszkoda;]to idziesz w takie miejsce abyśćie się dobrze rozumieli i słyszeli .Jeżeli barman słyszy to co zamawiacie to tam zagadaj ;]
inny od innych;)
Jeżeli dobrze tańczysz to na spontana, podchodzisz, łapiesz za rękę i tańczysz
Bez słów, ewentualnie jak zrobisz już coś między wami, tzn będzie duuzo kina, taniec taki hmm.. wiesz jaki, będzie cieszyła buzię di Ciebie jak koń to wiesz że musisz ją zabrać na bok, pogadać, domknąć KC itd 
Jak od 2 msc tańczysz salse to jest duża różnica podczas tańca w klubie? Dużo lepiej wychodzi?
Pytam bo też bym się zapisał na jakiś kurs, bo tańcze niczym kaleka ;d
Tak, dużo mi to dało ale będę kontynuuował kurs. Najchętniej zrobiłbym sobie kurs tańca jakiego uczy Hoon ale to w przyszłosći.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Miałem ten sam identyczny problem. Nie chodzę na imprezy zbyt często bo po prostu nie czuje się komfortowo no ale ostatnio się wybrałem na taką własnie impreze no i postanowiłem, że muszę się dobrze zabawić. Nie chodzi tu o otwieranie dziewczyn bo w klubach lub innych imprezach jest ciężko zważając na głośną muzykę. Co do tańca nigdy nie wiedziałem jak zabrać się za to ale powiedziałem sobie, że nie przyszedłem by stać jak idiota i patrzeć jak ludzie tańczą. Bez chwili namysłu podbiłem do dwqóch dziewczyn tańczących, złapałem jedną za ręce i zacząłem tańczyć. Byłem w szoku co ona robiła na parkiecie, te ruchy, te wywijanie pośladkami. Okazało się, że to nie jest trudne i nie trzeba wcale dobrze tańczyć.
Tak to ty jesteś zajebisty !