Tak w skrócie - znam się z pewną laską od wakacji, na początku coś tam między nami było, mówiła, że jej się bardzo podobam, ale z racji braku doświadczenia chyba nie musze mówić, jak to się zakończyło. Później trafiłem na tę stronę, ogarnąłem dupsko i zacząłem poznawać inne dziewczyny, z różnym skutkiem. Z tamtą klientką utrzymywałem sporadyczny kontakt, to znaczy widywaliśmy się średnio raz na dwa tyg, czasem na miesiąc, raz nie widzieliśmy się trzy mieś, spotkania zawsze wśród znajomych.
Gdy jednak się widzimy, a ja na nią spojrze, z automatu odwraca wzrok, z kolei często się na mnie patrzy, gdy ja spoglądam gdzie indziej. Ciągle poprawia włosy, ogląda się w komórce, czy też jak gdzieś idziemy - w szybach samochodu.
Raczej bym nic nie próbował, nie po takim czasie znajomości, chociaż zabawą bym nie pogardził..I jak nie mam problemów ze zrobieniem tego z nowo poznaną laską, tak tutaj mam już większe opory.
Generalnie chciałbym wiedzieć, czy jej zachowanie to jakieś sygnały, czy ki chuj?
Załóż pozytywną opcję, że jest Tobą zainteresowana i rób swoje. Jeśli nie uda się to i tak będziesz do przodu o zdobyte doświadczenie
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
A ja bym spróbował, z tym że nie wywyższał bym tej dziewczyny do wyższej rangi, niż wszystkich pozostałych kobiet.
Nawet jeżeli się nie uda to dowiesz się czegoś w życiu
EDIT: a, nie zauważyłem, że Tetris napisał w zasadzie dokładnie to samo. Sorry.
po tematach widzę że masz problem z działaniem
weź ją na spacer, impre, pożartuj, jakieś wygłupy, śmiechy, dotyk, spojrzenia bajerka i będziesz wiedział co i jak
w najgorszym wypadku nie wypali i tyle
"Raczej bym nic nie próbował, nie po takim czasie znajomości, chociaż zabawą bym nie pogardził.."
z drugiej strony jak masz być chujem i tylko ją wyruchać to może odpuść bo widać że ona zabujana i może sie zaangażować niepotrzebnie
they hate us cause they ain't us
Ładna percepcja podprogowa
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
a bo ja wiem czy ona zabujana? to że poprawia włosy to znaczy że poprawia włosy. żeby się dowiedzieć musisz podbić do niej. podbij więc, umów się
Jak nie zrobisz nic, to nie będziesz do końca życia wiedział czy jest czy nie jest zainteresowania. Jest akcja, jest reakcja, także działaj.
Napisała, że jak chce to żebym wpadł do niej na naleśniki, jak znajde czas. Hehe.
Podkreśl, ze lubisz te z ubitą smietanką
W końcu nie wpadłem, musiałem zostawać w pracy do późna, a i tak wczoraj sie widzieliśmy na jakichś urodzinach... mnóstwo kina i przytulania było, KC nie próbowałem dlatego że piłem, a ona nie. A wiem, że nie lubi całować się z facetami pod wpływem
Kwestia tego, jak ona odbiera mój dotyk. Jako taki koleżeński czy coś więcej...
Nie masz wyjścia. Musisz zadziałać coś więcej - przynajmniej będzie jasna sprawa czy "coś" będzie czy dalej będziecie się widywać od czasu do czasu ale przynajmniej nie będziesz miał już rozkminki z tego powodu.
A no i jeszcze pamietam, ze jak pytałem kolegi który te urodziny organizował, czy będą jakieś dziewczyny jeszcze to właśnie ta laska powiedziała "przecież ja jestem"
to chyba dobry znak? ale fakt faktem, nie ma co rozdrapywać, trzeba zadziałać
Musisz ją pocałować bo ani ona ani ty nie bedziecie wiedzieli na czym stoicie,nawet jesli nie bedzie chciala zobaczy ze sie nie boisz.
DZiałąj
Napiszę byle co : Dąż do KC
A teraz sedno : Koniecznie zdaj tu relacje, bo jestem ciekaw tej sytuacji, chociaż wiem jak to się skończy.
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
Jak się według Ciebie skończy?
Tylko tak szczerze.
Kurde, jeszcze nie było okazji, miałem dzisiaj do niej wpadać na film, a ta w ostatnim momencie wypaliła, że rodzina do niej przyjeżdża.. w sumie nie wiem czy wałek, ale jest święto więc być może.. mniejsza.
Zaprosiła mnie na film w inny dzień, ale jak usłyszałem, że z jakimiś znajomymi to grzecznie podziękowałem. I tak nie lubie serii filmów, które zaproponowała.
Z kolei ja ją zapraszam do siebie, to mi napisała, że zobaczy jak się będzie czuła, bo ma problemy ze zdrowiem i to akurat bujda nie jest. Kurde, wiem, żeby w ogóle sie nie nastawiać, ale sobie tak czasami myśle, to nie wiem jak to rozegrać. Ona nie zdaje sobie sprawy, jestem dla niej kolega. To mnie cholernie blokuje i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Owszem, nie mam nic do stracenia - ale to wszystko posunęło się tak daleko, szkoda, że nie w tę stronę..
A ja myślę, tak ja Siara w kilerze, no i w pizdu wylądował i cały misterny plan też w pizdu. Laska zaczyna się wycofywać z tej relacji, nie bardzo wi jak i zaczyna ściemniać jak każda inna i nie potrafi ci powiedzieć spierdalaj tak najnormalniej, może za słabo zadziałałeś na początku, za długo z tym wszystkim zwlekałeś i emocje w niej zaczynają opadać, opadły.
Emocje to już raczej opadły w zeszłe wakacje, faktycznie wynikało to ze zbyt małego działania, jednak tutaj nie o to chodzi. Tutaj nie ma ŻADNEJ relacji, więc laska nie ma się nawet z czego wycofywać. Ja jestem laikiem w tych tematach, choć musze przyznać, że to forum znacznie mi pomogło, mam jednak opory by zabrać się za koleżankę. Nie jest to jednak zwykła koleżanka, tylko dziewczyna, która DAJE jakieś tam sygnały, co opisywałem na początku, wita się ze mną buziakiem w usta ( to może wydawać się zabawne, ale z nikim innym się tak nie wita ).
Tutaj chodzi o mnie, o moje zachowanie i opory. Nie potrafię się przełamać, gdyby ona sobie chociaż zdawała sprawę, że mi zwykłe koleżeństwo nie odpowiada to jeszcze okej, ale ona nawet tego nie wie ( chociaż zaproszenie do siebie do domu można uznać za jakiś tam sygnał ). I tak spróbuje, bo jak koledzy wyżej napisali, "co mam do stracenia". Nie jest zainteresowana - trudno, jak jest to może być fajnie.
To, że ona coś tam pisze, że rodzina blablabla mnie nie interesuje, bo i tak w końcu nadaży się okazja. Kwestia tego, żeby to była ostatnia okazja, a nie "odkładanie na dalszy plan". Z tym nie potrafie sobie poradzić, czy robić to na spokojnie jak napisał Ulrich II, czyli śmianie wygłupy i bajera, czy po prostu uderzać w nią z grubej rury, w kolezanke którą znam od roku.
Jak myslicie Pany?
Ja na twoim miejscu na nastepnym spotkaniu postawił wszystko na jedną karte,dlatego bo skoro to juz wszystko tak daleko zaszło ze ona raczej traktuje cie jak kolege i nie do konca wie jakie masz intencje,ogolnie po całości zjebałeś ale jak mówie ja to bym rozegrał tak ze wziął bym ją w jakies ciekawe miejsce(do konca nie wiedziała by gdzie) ważne zebyś dał jej dawke emocji była zaciekawiona itp,musi byc to spontaniczne i w odpowiednim momencie sprobował bym ją pocałować,nie-to trudno,tak-to jest twoja + ona wie czego chcesz od niej juz.
Dzisiaj idę z nią na impreze i stawiam wszystko na jedną kartę, fakt faktem idą z nami oczywiście jej jakieś koleżanki ale mam to w dupie. Napisze relację jutro w tym temacie.
Od ostatniego posta widzieliśmy się dwa razy wśród znajomych. Na jednym spotkaniu miała mnie totalnie w dupie i przez cały czas chodziła i gadała z jakimś koleżką, którego nie dawno poznała. Na drugim spotkaniu coś tam o tym kolesiu wspominała, że fajnie jakby przyszedł blabla, ale jest mnóstwo innych sygnałów, nagle zaczęła interesować się sportem który kocham, powiedziała, że gdy będę miał w końcu swój pokój to będzie mnie odwiedzać codziennie (
), znikąd zaczęła do mnie pierwsza pisać, no i te głębokie patrzenie sobie w oczy... co chwile ja przyłapuje i się tak patrzymy przez kilka sekund nie mówiąc ani słowa..
W sumie nie wiem po co to pisze, bo uderzam dzisiaj tak czy siak, jednak nurtuje mnie jedna rzecz - tak jak pisalem znam ja od zeszłych wakacji, koleżanka moja z którą dawno się nie widziałem zapytała mnie czy jeszcze utrzymuje kontakt z targetem, ostatnio właśnie przekazałem targetowi że takie pytanie poszło z ust mojej koleżanki, to target był bardzo zainteresowany skąd to pytanie się wzięło i jak wyglądała cała rozmowa. Jakieś interpretacje?
Przy próbie KC, a w zasadzie już wcześniej wiedziałem, że jakiś ziomek, który jest na tej imprezie "zajebiście jej się podoba". On ją chyba zlał, ale to chyba akurat mało istotne. Szczerze, to brałem pod uwagę tego typu opcję, ale tak czy siak chyba się wkręciłem i czuję rozczarowanie... W każdym bądź razie, wiele się nauczyłem na tej stronie, także mimo, że tyle się to ciągnęło postaram się to olać i walić next
. Teraz musze tylko wykminić, jak urwać kontakt z nimi wszystkimi, w tym z moją naprawdę bardzo dobrą koleżanką, która jest jej przyjaciółką.
Dzięki wszystkim za rady