Witam,
2 tygodnie temu poznałem dziewczynę w klubie.
Jakiś taniec, potem izolacja, gadka szmatka, zdobycie numeru, KC i znowu na parkiet..
Generalnie mi specjalnie na niej nie zależy ale można się czegoś nauczyć.
2 Dni po imprezie napisałem do niej smsa(wiem powinienem zadzwonić, ale wydaje mi się dalej.. że jeśli dziewczyna jest w miarę młoda 17 lat to woli jak się pisze a nie dzwoni)
No ale wracając, napisałem smsa z propozycją zabrania jej do kina.
Niestety miała tygodniowy wyjazd na narty i nie wypaliło.
Napisałem żeby się odezwała po powrocie..
No ale lipa cisza z jej strony..
8 marca napisałem jej życzenia, na które odpisała , że dziękuje..
Myślę, żeby ostatni raz do niej napisać(wiem, że powinienem raczej zadzwonić, ale proszę mnie zrozumieć,że uważam, że dziewczyny w tym wieku wolą jak się do nich pisze; co innego z np. 24 letnią dziwczyną do której oczywiście dzwonie)
Ale wracając do tematu, czy sms w stylu:
"Hej, w przyszłą środę mam czas i moglibyśmy się spotkać.. Potem może już nie być takiej możliwości. Jeśli chcesz się spoktać to daj znać"
Będzie w miarę dobre?
Generalnie to tak jak pisałem nie zależy mi jakoś na tym spotkaniu, ale dzięki niemu mógłym się czegoś nauczyć więcej 
"Hej, w przyszłą środę mam czas i moglibyśmy się spotkać.. Potem może już nie być takiej możliwości. Jeśli chcesz się spoktać to daj znać"
Źle.
Jeśli potem nie będzie możliwości, to ona pomyśli że na chuj wogule się spotkać?
1. Na pierwsze spotkanie z 17-latką do kina to głupi pomysł. To jak wyrzucenie hajsu w błoto, bo idziesz z kimś kogo nie znasz, a ona oczywiście nie pomyśli żeby zapłacić za siebie. Do tego w kinie nie ma możliwości żeby się poznawać.
2. I tak powinieneś zadzwonić. Jeśli nie odbierze(bo masz rację że młode dziewczyny często BOJĄ sie odbierać kom ehh) to dopiero piszesz smsa. Coś w stylu "no hej dzwoniłem, ale widocznie byłaś zajęta. Spotkajmy się wtedy i wtedy"
3. Jeśli wybierasz opcję smsową to napisz jej tak jak napisałeś tutaj. Marne szanse i tak.
W ogóle źle mi to pachnie i wygląda, skoro nie zależy to się olewa, jak się robi to jednak z nastawieniem na skutek.
Jak dla mnie - już lekko spalone, ale w d byłem i g widziałem.
Na pewno nie pisałbym SMSów do niej, tylko dzwonił, i też nie wydzwaniał jak natręt, tylko jak nie odbierze po sensownej ilości sygnałów, to olać, zadzwonić kiedy indziej.
"Potem może już nie być takiej możliwości. Jeśli chcesz się spoktać to daj znać" trochę mi to zalatuje byciem 'needy' w sensie wszystko spoko, ale teksty w stylu 'jeśli chcesz się spotkać to daj znać' to raczej bym odpuścił.
piszesz, że Ci nie zależy więc w ten sposób do niej napisz/zadzwoń. pokaż, że się nie spinasz o spotkanie. mi się osobiście podoba 'masz jakieś plany na xyz -nie -no to już masz, zabierasz mnie na spacer' czy coś w ten deseń. chyba gdzieś to u kogoś tutaj widziałem ( nie pamiętam u kogo więc nie mogę przypisać mu zasług
)
chlopie, zadzwon do niej .. badz sobą, wiecej naturalnosci.
PS gdyby Ci nie zalezlo to tematu bys nie zalozyl oraz tak tej ciszy nie przezywał..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Myślę, żeby ostatni raz do niej napisać(wiem, że powinienem raczej zadzwonić, ale proszę mnie zrozumieć,że uważam, że dziewczyny w tym wieku wolą jak się do nich pisze; co innego z np. 24 letnią dziwczyną do której oczywiście dzwonie)
Ty to już lepiej nie myśl, masz działać, chcesz dzwonić? dzwonisz, chcesz napisać? piszesz, a nie rozterki życia cię nachodzą w takim momencie. Jeszcze raz powiem, nie myśl, po prostu rób tak jak uważasz za słuszne!
"Miej jaja by robić i mówić
to na co masz ochotę!"
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Skoro Ci nie zależy to ją odpuść bo dziewczyna pewnie ma Cię głęboko w dupie.Znajdź sobie inną i może wtedy czegoś się nauczysz, bo tutaj co raz bardziej się pogrążasz
do 17 to trzeba sposobem, w tym wieku jak juz na balety chodzi to lubi imprezowac i na pewno prsy tym wypic :aD zapros ja raczej na browara w jakis plener... Napisz wprost, ze masz ochote sie napic , na pewno nie odmowi. Znajac takie dziewczyny, pewnie wolala by z przyjaciolkami sie napic
zalatw sobie skrsydlowego najlepiej
akcja nie raz przerabiana, i pewnie myslisz ze taka nie jest, jednak powiem Ci ze pewnie jest
z mlodymi to bez zbednej przesady, im inne rzeczy imponuja a wtym wieku imponuje jej picie i imprezowanie 
Maik
Jaki ja jestem głuuuupi... Odwieczny problem z młodymi laskami, zawsze jakieś dupne spotkania a tu tak prosto można xD Doradziłeś koledze, a jednocześnie mi dzięki
aha i traktuj ja tylko do zabawy a nie do zwiazku (chyba zes glupi) a.wtedy zlapiesz dystans i nie daj sie gowiarze wodzic za nos, bo to siara bedzie!!
Maik
Kino. Nie.
Plener. Tak.
Pozdro.
Hehe.
Weź normalnie do niej zadzwoń i sie umów, a nie wymyślasz sztuczne przeszkody, że nie lubi jak się dzwoni.
Z tym dzwonieniem to wiem o co Ci chodzi, bo laski te młode rzadko odbierają ale próbuj, najpierw mimo wszystko zadzwoń.
Po drugie, żadne kino bo tak jak wyżej Ci napisali, wydasz pieniądze a nie wiesz czy warto. Od 2 spotkania możesz jakąś niewielką sumę zainwestować bo zwykle jeżeli dziewczyna chce się spotkać na 2 spotkanie to podobasz jej się. Jeżeli po 1 spotkaniu nie będzie pewna to raczej się nie umówi. Plener, ewentualnie jeżeli pogoda zła to idźcie na bilard a tam sobie później można usiąść i napić się czegoś. Jest możliwość rozmowy a w kinie to sam wiesz że nie za bardzo z tym.
No i podsumowując, zadzwoń, a jak nie odbierze, to napisz po paru godzinach sms-a że chcesz ją wyciągnąć na niezobowiązujące spotkanie i że wprowadzisz ją może do swojego świata
To nie jest złe pisać dodatkowo sms-a bo doprowadzić do spotkania nie zawsze jest łatwo ale jak się uda to jeżeli spotkanie będzie zajebiste to ona się przekona do Ciebie.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"