Czy ktoś to potrafi wytłumaczyć? Poznałem na tinder pewną dziewczynę. Fajna, wydawała się inna niż wszystkie, taka kumpela a nie księżniczka. Sama zaproponowała pierwsze spotkanie. Widziałem jej zaangażowanie gdy szukała knajpy gdzie możemy usiąść. Na spotkaniu nie było żadnych pocałunków czy dotykania się poza przytuleniem na do widzenia. Po spotkaniu pierwsza pisała, nawet w środku nocy. W środku tygodnia umówiliśmy się na drugie spotkanie. Niestety nie doszło do skutku, gdyż tak się umawialiśmy, że pomyliliśmy godziny spotkania no więc postanowiliśmy przełożyć spotkanie. Sama wcześniej proponowała gdzie możemy iść. Sama też wyszła z inicjatywą aby przełożyć w takiej sytuacji. Podała alternatywny termin. Chciałem tydzień później, ale w tym terminie ona nie mogła więc przełożyliśmy na "może w przyszłym tygodniu". Najbliższy termin wypadał 3 tygodnie od pierwszego spotkania a dwa tygodnie od nieudanego drugiego spotkania. Nie pisałem do niej przez 10 dni od czasu kiedy nie wyszło nam drugie spotkanie, bo wyjechała w swoje rodzinne strony. Z resztą wcześniej też mało ze sobą pisaliśmy. 1-2 a czasami i 0 wiadmości dziennie. Teraz napisałem co u niej słychać itd, później miałem zaproponować drugie spotkanie, ale nie zdążyłem....nie odpowiedziała. skasowała parę bez słowa na do widzenia. Ot tak.
Ktoś to rozumie? Najpierw dziewczyna sama wychodzi z inicjatywą, wydaje się zaangażowana w rozwijanie znajomości a później sama kasuje parę bez słowa wyjaśnienia. To był sam początek znajomości. Czy zepsułem to tym, że nie pisałem do niej przez 10 dni? Nie chciałem też wyjść na jakiegoś potrzebującego.
No mam kocioł w bani. Widząc jej zaangażowanie powiem wam, że nastawiłem się na coś więcej z tej znajomości, a tutaj jak kubeł zimniej wody na łeb.
I nie proszę was o rady typu: olej, następna. tylko o to co zepsułem w tej znajomości.
Słyszałem już rady od znajomych, że albo znalazła lepszą opcje ode mnie, albo wkurzyła się tym, że przez tyle czasu się nie odzywałem i postanowiła mnie ukarać (całkowicie zrywając znajomość-logiczne?!)
Znalazłem ją na fb. (nie mam jej w znajomych) Mam ochotę zapytać się jej o choć jedno zdanie wyjaśnienia. Raczej nic do stracenia nie mam. Nawet jeżeli wyjde na jakiegoś desperata. Bo kasując parę na tinder to tak jakby ona spaliła most za sobą do mnie.
Jakiego kurwa wyjaśnienia? Spotkałeś z dziewczyną na kawę miesiąc temu, było miło. Koniec. Serio myślisz że to do czegoś zobowiązuje?
Byliście na kawie, po wszystkim nawet nie wziąłeś do niej numeru żeby umocnić kontakt a na pożegnanie przytuliłeś? Dodatkowo to laska ogarnęła Ci całe to spotkanie. Dałeś dupy po całości, a ona pewnie już dawno znalazła kogoś kto wie czego chce.
Kiedyś jak panna sama wychodziła z inicjatywą od samego początku, starała się o mnie na starcie, „latała za mną”. Schlebiało mi to, wydawało mi się, ze jestem jakiś wyjątkowy, zajebisty. Dopiero doświadczenie nauczyło mnie, ze takie panny są jak chorągiewki na wietrze. Raczej uczucia takiej osoby nie są stałe, mogą być silne ale w momencie gdy coś jest nie tak, szukają gdzieś indziej. Dodatkowo biorąc pod uwagę, ze relacje na tinderze są bardzo dynamiczne. Żelazo kuje się póki gorące. Nie mam tu na myśli bycie needy i spamowanie do dziewczyny, wymyślając 1000 terminów i wchodzenie jej w dupe, ale było fajne spotkanie, to proponujesz kolejne i buduje się więź, a nie czeka 3 tygodnie...
o jejku jejku zakochałem się w kobiecie po 1 spotkaniu i przytuleniu. Ona nie chce mnie, nie odzywa się i nie odpisuje a przecież tak dobrze nam się pisało. Przecież mieliśmy być razem po wieczność i mieć 12tke dzieci, duży dom...
Weź przestań być pizdą, zacznij być facetem.
Po prostu chujowo to rozegrałeś, zrozum to i następnym razem tego nie zrób. Poczytaj podstawy do cholery jasnej.
Człowiek rozumny to taki który po swoich błędach wyciąga z nich wnioski i stara się więcej tych samych nie popełniać.
Co do tinderów, badoo to niedługo skrobne raport na blogu bo jestem w trakcie działania tam no i oczywiście w realu. Badoo to tylko dodatek ale miły nie powiem.
Pzdr
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Tutaj już koledzy wyczerpali temat. Ja dodam od siebie, że jak napisałeś o tym wyjaśnieniu w poście do niej żeby napisać, to lekko delekliatnie się uśmiałem.
Teraz to daj sobie spokój. Usunęła parę, to usunęła. Wyciągnij wnioski i jedziesz dalej.
Witaj szyderczy!
"I nie proszę was o rady typu: olej, następna. tylko o to co zepsułem w tej znajomości."
Spieszę z odpowiedzią na nurtujące Ciebie pytanie. Otóż zepsułeś jedną rzecz, plus aktualnie psujesz siebie dalej.
Pierwszą rzeczą, którą sobie zrobiłeś było nakręcenie. Zacząłeś sobie wyobrażać co będzie i ulokowałeś sporo emocji nie w tym co realnie się wydarzyło do tej pory, ale w swoim fantazyjnym wyobrazeniu przyszłości i tego co chciałbyś aby się wydarzyło. Następnym razem skup się na działaniu i realnym odbiorze tego co się działo, zamiast fantazjować.
Na tę chwilę robisz sobie dalej kuku. Próbujesz zracjonalizować i usprawiedliwić sobie to co się wydarzyło, kiedy Twoje wyobrażenie o rzeczywistości runęło. Tymczasem prawidłowym wyjściem w takiej sytuacji jest uwaga: AKCEPTACJA RZECZYWISTOŚCI.
A rzeczywistość jest taka, że widocznie panna z jakiegoś powodu nie była Tobą zainteresowana, i tyle. To nie jest żadna Twoja wina. Nie ma znaczenia powód, czasami zwyczajnie komuś pasować nie będziesz, i dobrze, wszystkim w dupe nie wejdziesz, wszystkim podobac się nie musisz, a już na pewno nie komuś kto ma na Ciebie wyjebane.
Wnioski:
- mniej fantazjuj, osadź się bardziej w tym co realnie się wydarza.
- akceptuj rzeczywistość, nie zawsze na wszystko masz wpływ, za to masz wpływ na siebie i co z tym robisz. Nie drąż, przyjmij na klatę i olej kogoś kto olał Ciebie.
Aż mi się przypomniało, moje pierwsze próby ustawiania się z laskami. 5 lat temu (szok jak ten czas zapie..dala). Poznaliśmy się przez net. Wymieniliśmy nr. Ja 1 zadzwoniłem i powiedziałem - "ok, to zadzwoń do mnie za x". Wtenczas zorientowałem się, że spierdzieliłem sprawę. Nie panikowałem, zadzwoniłem za 1h? Panna już nie odebrała.
Co do Twojego tematu, to wniosek jest podobny. Być może nie prowadziłeś.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Masz do stracenia bardzo dużo, a mianowicie honor.. Nie wyjdziesz na desperata tylko na idiotę
99% lasek na tinderze ma coś nie tak z psychiką. Czym Ty się przejmujesz
Nie ta, to inna
Nie jest Tobą zainteresowana. Nie rób sobie nadziei. Nie rób z siebie desperata-idioty.
Podepnę się może pod temat. Odezwała się kiedyś do mnie pewna dziewczyna w sprawie pewnego projektu. Nic specjalnego , bardziej chodziło o dane. Pomogłem bezinteresownie i tak było do końca. Po prawie roku odezwała się ponownie aby dokończyć. Nagle znikła by w Nowy Rok znów się pojawić (w sprawie projektu rzecz jasna).Szybko nasze tematy schodziły na nasze życie osobiste. Żaliła się że ma 28 lat a nie może nikogo znaleźć a ma ogromne parcie na związek. Na jej pytania odpowiadałem zdawkowo co na pewno ją jeszcze bardziej nakręcało. Prosiła o mój numer tel i sporo pisała. Miała mieć zaliczenie projektu ale jak twierdziła ma to przełożone (niby). W myślach jednak doświadczeniem nie nakręcałem się na nic.Jednak powoli przychodziły mi myśli aby może spróbować ją lepiej poznać.Przyznajcie się kto by nie skorzystał? No i delikatnie zabrałem się do ataku. Pewnego dnia napisała , że nie możliwe że pomagam jej robić projekt bezinteresownie. Napisałem dla jaj, że jeśli postawi mi dobrą kawę to będziemy kwita- szybko zmieniła temat. Zaczęła coraz mniej pisać lub też odpisywać po dniu o różnych porach mimo , że wiadomość odczytała. Każdy od razu się zorientuje , że zaczęły się gierki. Sama przyznała kiedyś , że ogląda na Yt kobitkę , która ma swój kanał od realacji damsko- męskich. Wczoraj dzwoniłem- nie odebrała i napisała czy coś się stało- napisałem , że tylko tak chciałem pogadać i wypaliła " wiedziałam ,że tak będzie". Napisałem , że chyba nic w tym złego i od wczoraj cisza. Jestem pewnien , że się odezwie- jeśli nie dziś to jutro.Nigdy się nie narzucałem i nie pisałem dopóki mi nie odpisała. Co teraz Panowie. Jak to rozegrać? Nic nie odpisywać czy po kilku dniach napisać zdawkowo? Nie napalam się na nią jakoś specjalnie ale chciałbym się z nią trochę pobawić- dać jej nauczkę żeby na przyszłość sobie nie pogrywała
XXX
sprawa jest prosta, zaproś ją na kawę czy wino, jak odmówi 2 razy to nie jest zainterosowana i tylko jej chodziło o projekt. Możesz zawsze powiedzieć, że fajnie sie nam wpołpraca układa i rozmawia, może wyskoczymy gdzieś na żywo, bliżej się poznać. Zobaczysz jej reakcje.
A ten tekst to nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi:
" Nie napalam się na nią jakoś specjalnie ale chciałbym się z nią trochę pobawić- dać jej nauczkę żeby na przyszłość sobie nie pogrywała "
albo chcesz poznać dziewczynę i próbujesz sie z nią umówić, albo dajesz jej spokój. Bo takie teksty to naprawdę są słabe. Jakbyś sie nei napalał to byś tutaj nie pisał i takich głupot nie wypisywał. A jak Ciebie laska odrzuci to trzeba mieć zawsze do tego dystans i już. Jej strata sa inne.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Masz rację, chyba sam się oszukuje.Trochę mnie zainteresowała. Lecz staram się jednak trzymać chłodna głowę żeby się zbytnio nie rozczarować. Dziwne te kobiety, najpierw nas wkrecaja by za chwilę kombinować....
XXX
Miałeś kurdefelek idealną wymówkę do tego by spotkać się na kawie i się bliżej poznać. Ta wymówka nazywała się projekt.
"Słuchaj, spotkajmy się tu i tu o tej i o tej albo wtedy i wtedy jak ci bardziej pasuje to ogarniemy dalej ten projekt."
I działasz. Jak ona coś pisze/rysuje łapiesz ją naturalnie za rękę i prowadzisz że ma to tak zrobić dokładnie. Cyk dotyk. Opowiadasz coś, łapiesz delikatnie za plecki jak przyjaciela. Cyk dotyk. Widzisz, że zaczynają się szklić oczka to wtedy już bardziej z dotykiem. Trochę za kolanko chwilke, później gdzieś udo itd itp.
Jeśli by się uniosła to mówisz że nie wiesz o co chodzi, że przecież nic złego nie robisz, w końcu się znacie. I za jakiś czas znowu. I tak powolutku powolutku i do celu
Teraz to ona widzi po twoim zachowaniu że się wkręciłeś i jesteś w dupie.
Ochłoń, spotykaj inne. Jak będzie o tym wiedziała to działa na twoją korzyść i po czasie probojesz się umówić. Jak odmówi raz, drugi to...
A jakże! NEXT!
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
'' Pewnego dnia napisała , że nie możliwe że pomagam jej robić projekt bezinteresownie. Napisałem dla jaj, że jeśli postawi mi dobrą kawę to będziemy kwita- szybko zmieniła temat. Zaczęła coraz mniej pisać lub też odpisywać po dniu o różnych porach mimo , że wiadomość odczytała''
Wyczuła pismo nosem. Zauważyła ze zaczęło zależeć ci na czymś więcej, wyczuła ze masz co do niej pewne zamiary. Dlatego jej pytanie I jak widzisz reakcja która powinna Ci dać niejako odpowiedź.
' 'Wczoraj dzwoniłem- nie odebrała i napisała czy coś się stało- napisałem , że tylko tak chciałem pogadać i wypaliła " wiedziałam ,że tak będzie". Napisałem , że chyba nic w tym złego i od wczoraj cisza.' '
Po jej wiadomości a dokładnie: "wiedziałam że tak będzie" powinieneś wyciągnąć wniosek. Tu jest kolejna odpowiedź. Kobitka się dystansuje, według mnie ona nie chce rozwija c waszej znajomości, a przynajmniej nie w tym kierunku w którym Ty byś tego chciał.
Być może chodziło jej tylko o ten projekt bo wiedziała, że jej w tym pomożesz to i z tego korzysta. Według mnie jej zachowanie jasno to komunikuje. Jasna sprawa jest ze zrobisz jak uważasz. Możesz spróbować zaprosić ja gdzieś i działać. Obserwuj przy tym jak ona się zachowuje w stosunku do Ciebie,co ona daje od siebie i nie wkręcaj się w nią. Nie naciskaj na nią i nie bądź nachalny. Nie rób pretensji czy jakiś żali że nie kontaktuję się z Tobą (tak zapobiegawczo cie informuje). Może z Tobą teraz pogrywać ale równie dobrze może Cię wykorzystać po to aby mieć ten projekt. Koniec końców sądzę jednak ze panna nie jest zainteresowana wasza znajomością. Pozdro
P. S Jeszcze jedno skoro Ty robisz dla niej pracę która co jak co kosztuje trochę czasu, wysiłku, a panna nawet kawy nie chce postawić w ramach rekompensaty to już to jest nie w porządku nie sądzisz? Nie chce się jakoś za to odwdzięczyć.
_____________________________________
''Człowiek może powiedzieć Ci miliony pięknych słów, ale kiedy patrzysz na jego zachowanie, dostajesz wszystkie odpowiedzi.''
Nie ścigaj kogoś kto nie chce być złapany.
Dzięki Panowie. Nie spodziewałem się tylu odpowiedzi w takim czasie. Ten projekt kilka razy wydał mi się podejrzany. Tzn ja myślę , że ona ma już go dawno z głowy a to był tylko pretekst do utrzyymania kontaktu. Jeśli teraz od tak znów wypalę propozycję spotkania to spalę bo wyjdę na desperata i złamię zasadę , że nie odzywam się dopóki nie odpisze- do tej pory tak było. Jestem pewny , że się odezwie . Sęk w tym jak się zachować? Czy jak gdyby nigdy nic czy trochę ją przetrzymać z braku czasu (wie że jestem zapracowany)
Kurcze piszecie , że wyczuła , że się zaangażowałem ale ona sama zaczęła mnie ku temu prowokować. To nie były zaczepki typowo koleżeńskie
XXX
I właśnie się odezwała. Wiedziałem , że to czysta gierka z jej strony, udawanie niedostępnej. Oczywiście wiadomość miła , nie nawiązująca do wczorajszego wydarzenia. Tylko co dalej?
XXX
ale co chesz tak przerzucac sie wiadomościami ? Kobiety lubią konkrentych gości. Bądż facetem albo wóz albo przewóz i bedziesz wiedział na czym stoisz. Po co zabawy w jakies gierki i niedomówienia. Nie będziesz needy jezeli kobiecie zaproponujesz spotkanie.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.