Nie wkurwia Was to panowie , jak wasza dziewczyna wam nie odpisuje godzine. dwie? tzn chodzi mi o to że pojdzie gdzieś sama do baru/klubu a potem nie odpisuje godzine czy dwie.. a jak spytasz dlaczego tak ? to ona pierdoli glupoty ze nie slyszała albo telefon w torebce... na jednego odpisze a potem 2 h cisza.. denerwuje mnie to i zastanawiam sie jak na to zaradzić ? bo jak sie czepiam o to to mówi ze nie slyszała albo telefon w torebce.. takie zbędne pierdolenie .. Jak zaradzić ?
Nie wkurwia
Jak zaradzić? nie pisać...
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
http://www.podrywaj.org/blog/co_...
Masz tu pewien blog, przeczytaj ze zrozumieniem.
Musisz wiedzieć, że telefon nie jest czymś dobrym.
Telefon to tylko telefon, a SMSki to już dno. Do niczego dobrego to nie prowadzi!
Weż idź na siłkę albo spotkaj się z kumplami na piwo, bo widać, że nie masz swojego życia.
Daj tej kobiecie za sobą ZDROWO ZATĘSKNIĆ.
A Ty jak idziesz do baru/klubu ze znajomymi (nawet pewnie mówi Ci, że idzie sama abyś się nie pienił i nie rzucał jak pies na łańcuchu) to chciał byś napierdalać smsy czy chwilę odpocząć?!
Więcej luzu i dystansu... tłamsisz ją.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Podejdź do tego na luzie a jak sam wyjdziesz też nie odpiszesz i po problemie. Z czasem się nauczy chociaż ja nie jestem za kontrolą drugiej osoby gdy gdzieś wychodzi- ewentualnie sms jak już wróci do domu, że żyje i tyle.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
nie wiem boisz się, że Cię zdradzi? Jak nie zaspokajasz jej potrzeb to na tym się skup a nie nad myśleniem, że nie odpisuje Ci godzine.
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
Myślałem, że po blogu Snoofiego takie tematy nie będą już miały miejsca, ale jednak... Już widzę,jak to wszystko wygląda: ona wychodzi zabawić się, a Ty wisisz na telefonie, trzymasz go kurczowo w dłoni i siedzisz, jak na szpilkach, czekając na tego smska. Stary, to prowadzi do rozstroju nerwowego. Ty nie powinieneś pytać innych, czy nie wkurwia nas jak kobieta nie odpisuje, a zamiast tego proponowałbym zastanowić Ci się nad tym, dlaczego AŻ tak bardzo potrzebujesz tego smska w częstotliwości zapewne zdecydowanie częstszej, niż jeden na godzinę. W dodatku ta chęć kontroli... Coś tu jest nie halo. Nie zdziwiłbym się, gdyby sprawa rozbijała się o Twoje kompleksy, jakieś niższe poczucie własnej wartości, w wyniku czego tworzysz sobie takie scenariusze, że ta kobieta na jednym z tych wyjść Cię zdradzi, pozna kogoś "lepszego" od Ciebie i pójdziesz w odstawkę, etc. Czy tak myśli pełnowartościowy, zdrowy facet? Pomyśl o tym i skupiaj się na tym, co TY możesz zrobić, aby panna świata poza Tobą nie widziała i nawet przez moment nie pomyślała o tym, że może Cię puścić kantem. Do tego proponowałbym znaleźć sobie jakieś zajęcie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Ale czasami naprawdę się człowiek zagada, tańczy albo wrzuci telefon do torebki ( czyt. czarnej dziury). Nie jest tak że zaraz się nie odpisuje specjalnie.. Nie jest się niewolnikiem telefonu. Fakt lipa jak się człowiek umówi na smsa, telefon albo że da znać jak wyjdzie z klubu i milczy wtedy można się martwić i wkurzać że ktoś złamał dane słowo.. Jednak po prostu koleś zluzuj
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Dla mnie pierdoleniem jest to,że sie jej czepiasz.
Rusz dupe do podstaw, a nie sie zachowujesz jak piesek ..
Jejuuuu
Żyj i daj żyć innym.