Hmmm dwa dni temu spotkałem się z laską poznaną na Tinderze (tak wiem laska poznana przez neta)
Na spotkanie wyszedłem z nastawieniem na dobrą zabawę a nie żeby jakoś mega zaimponować lasce, nie będę opisywał całego spotkania bo nie o to mi tutaj chodzi ogólnie były śmiechy, ciekawe rozmowy itd itp ogólnie miły wieczór przynajmniej dla mnie. Na koniec spotkania nie ja lecz ona zaproponowała chęć ponownego spotkania, oczywiście nie wyskoczyłem od razu tak już lecę z Tobą na kolejne spotkanie tylko z dystansem . I teraz przechodząc do meritum postanowiłem drugiego dnia zadzwonić podziękować za miłe spotkanie i może umówić się na drugie , jak łatwo przewidzieć nie odebrała(specjalny chłodnik w moją stronę czy jednak brak zainteresowania?) , nie odbiera dobra daję spokój nie dzwonię więcej i teraz moje pytanie odnośnie tego czy spróbować dzisiaj jeszcze raz do niej zadzwonić czy dać spokój i next lady ? 
Ooo kurka wodna to się nazywa problem. Rób jak chcesz, żadna z tych opcji nie jest przecież niczym złym. Ja próbuję ze 2-3 razy zanim powiem sobie w głowie "aaaa jebac ją".
Ja bym zaczekal, widziala, ze dzwoniles, powinna wedlug mnie oddwonic:)