Jak zacząć z dziewczyną która lubi romantyczne rzeczy?
Trochę ją poznałem. Wiem, że jest sama, ale poszukuje kogoś na stałe, mądra. Lubi romantyczne rzeczy, np. pisanie listów ( generalnie tak jak to było kiedyś ). Mieszka nie daleko mnie ( sąsiednia miejscowość ), tyle samo lat, uczy się w tej samej miejscowości.
Podrywanie to zabawa, ale z czasem poglądy się zmieniają. Strona ta posłużyła mi zmianie. Dzięki niej stałem się pewniejszy siebie oraz zmieniłem swoje dziecinne cechy. Nie mówię, że stałem się nie wiadomo kim. Nadal jestem normalnym chłopakiem, który lubi to co lubił, robi to co robił, ale ogarnął temat dziewczyn, kobiet. Nadal chodzę na imprezy, spotykam się ze znajomymi, ale chcę skupić się teraz nieco bardziej na niej.
Ktoś mógłby zabrać głos lub ewentualnie przekierować do innego bloga, wpisów? Jeśli ktoś potrzebowałby dodatkowych informacji to mogę odezwać się pod komentarzem lub ewentualnie przez PW.
Dla większości ludzi tej strony chodzi o to aby "zrobić laskę w balona" i ją wykorzystać. Są dziewczyny którym się to podoba, ale są i takie którym to przeszkadza. Patrzycie na to aby wam było świetnie i poszukujecie lasek na jedną noc, ale całe życie tego nie będziecie robić i znajdziecie sobie jedyną. Znalazłem się własnie w sytuacji i znalazłem, poznałem dziewczynę, która nie jest taka głupia, "pusta". Przede wszystkim nie jest taka naiwna. Ma cechy które dostrzegłem.
Słyszałem, że forum to zostało stworzone aby POMAGAĆ, ale niektórzy są po to aby komuś "dowalić"
serio? Dla których?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Patrzycie na to aby wam było świetnie" owszem.
"poszukujecie lasek na jedną noc" niekoniecznie.
Romantyczny będziesz jak zrobisz z nią coś czego nigdy nikt nie zrobił i o czym jedynie mogła pomarzyć na tych wyciskaczach łez co puszczają w kinach. Porwiesz ją do swojego świata, z którego nie będzie chciała wyjść.
I wyrzuć iluzję ideału z tej głowy, bo z tego co piszesz to jej dobrze nawet nie poznałeś.
"Romantyczny będziesz jak zrobisz z nią coś czego nigdy nikt nie zrobił i o czym jedynie mogła pomarzyć na tych wyciskaczach łez co puszczają w kinach"
Pierwsze słyszę, żeby na wyciskaczach łez były rzeczy, których nikt nigdy lasce nie zrobił
Ja zrobiłem wiele rzeczy różnych kobietom, których nikt im na pewno wcześniej nie zrobił i jakoś radości i wyróżnienia w ich oczach nie widziałem. To tak nie działa panie kolego. Jak laska jest na tak, to pójdzie na wyświechtaną kawę, a jak jest na nie to hiperakcje nie pomogą. Pamiętam jak chciałem porwać pannę na spacer w łanie łubinu albo pokazać tyczkę dla myszołowa (taką prawdziwą, na której siadają ptaki drapieżne i polują na myszy polne i nornice)
Przemo, totalnie nieromantyczne są kobiety.
Chcesz jej pokazac miejsce, gdzie dzikie ptaszory wypruwają flaki polnym szczurom, a w zamian ni radości, ni wyróznienia.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Jak ja lubię rzucanie kwantyfikatorami. Znów się komuś coś uroiło w głowie i przerzuca projekcje na całe forum.
Poczekaj, poczekaj. Piszesz, że znalazłeś dziewczynę "inną niż wszystkie" w związku z czym chcesz robić coś innego, niż to co do tej pory działało? Nie widzisz w jakie bagno się ładujesz? Zakładasz, że tym razem musisz zadziałać inaczej i rezygnujesz ze skutecznych taktyk. Brawo Ty.
Najpierw seks, potem (ewentualnie) związek. Ta zasada się nie zmienia, niezależnie od tego czy poszukujesz ONS, FF czy LTR. Najpierw się z nią prześpij, przekonaj się, że tam w ogóle są emocje. Potem możesz wpaść na forum i zapytać "sypiam z dziewczyną 2 miesiące, chciałbym, żeby było z tego coś poważniejszego". Chociaż z drugiej strony - było to opisane już tyle razy, że powinieneś wiedzieć jak to zrobić.
Chłopcze, jak Cię czytam to nie wiem czy się śmiać czy płakać. A skąd niby wiesz że ona taka zajebista?
Nie widzisz tego, że jedynym powodem jej zajebistości jest fakt, że po prostu nie masz innej dupy na horyzoncie i dlatego swoją księżniczkę idealizujesz? Nie chcę Cię dołować opowieściami o takich romantycznych pannach, ale uwierz mi że one mają takie same potrzeby jak każda inna
"WilczyKefir widzisz problem w tym, że tacy jak Ty wychodzą z założenia, że ludzie z tej strony są nastawieni typowo na zaliczanie, robienie lasek w balona, uwodzenie a potem kop w dupę.
Tym samym mogę stwierdzić, że sam masz takie podejście, bo to wyszło spod Twoich palców!
Nie rozumiesz jednej rzeczy.
Kobiety chcą seksu!
Napisze jeszcze raz!
KOBIETY CHCĄ SEKSU! WSZYSTKIE!
Jeżeli Ty i każdy inny łapie się na:
- kobiecą wrażliwość
- kobiecą nieporadność
- kobiecą romantyczność
- kobiece problemy
- wykazywanie empatii i pomoc na każdym kroku
to 99% takich osób kończy z płaczem pod poduszką. "
Czyli mam najpierw zaliczyć kobietę i z nią spać tyle razy ile się da a dopiero związek potem ewenualnie ustalać? TAK TO ma wyglądać?
Kobiety chcą seksu WSZYSTKIE, ale jakoś dziwnie mówią NIE SZUKAM PRZYGODY ani fuck frienda :)Albo mówią chcę faceta który nie szuka przygody... Wzbraniają się przed tym seksem
Dokładnie tak, zasada numer jeden (jedna z wielu "zasad numer jeden"): najpierw seks, potem (ewentualnie) związek.
Zasada numer dwa: słuchaj jej zachowań, a nie słów. Ileż to razy tuż przed gorącą nocą słyszało się "ale żadnego seksu dzisiaj nie będzie" (w różnych słowach). Albo wystarczy zerknąć jak to wszystkie te dziewczyny, które rżną się z badboy'ami rzekomo szukają "stabilnego partnera i ojca dzieci".
Z lektur polecam The Rational Male, podwójna strategia kobiet, rozjazd pomiędzy "chcę", a "pragnę" i takie tam...
Dobrze zapamiętam sobie te zasady jeszcze raz
Ja zawsze traktowałem kobiety tak że one są niewinne i trzeba o nie dbać i być gentlemanem
Seksu kobiety nie chcą itd itd. Trzeba w końcu się ogarnąć, bo takie teorie kobiety wpierają 
No i po poście panicza marso mamy pomieszanie z poplątaniem.
"KOBIETY CHCĄ SEKSU! WSZYSTKIE!"
Za sianie takich bredni powinna być deportacja z portalu! Nie ufajcie mi na słowo. Wystarczy samemu przejść się kilka/kilkanaście razy do miejsc, które uchodzą za najbardziej rozwiązłe w mieście i przekonać się na własne oczy, że kobiety, które tam przyszły chcą się pobawić i pogadać ze sobą, potańczyć (SAME!), a przede wszystkim chcą "ŚWIĘTEGO" SPOKOJU ze strony facetów (WSZYSTKICH FACETÓW, ewentualnie z wyjątkiem tego, z którym przyszły). AMEN!
Co do reszty:
"Jeżeli Ty i każdy inny łapie się na:
- kobiecą wrażliwość
- kobiecą nieporadność
- kobiecą romantyczność
- kobiece problemy
- wykazywanie empatii i pomoc na każdym kroku
to 99% takich osób kończy z płaczem pod poduszką."
oraz
"Facet ma dążyć do seksu, a kobieta do związku"
Tu pełna zgoda i podpisuję się pod tym obiema rękami i przybijam wackiem!
Wydaje mi się, że ów panicz marso, nie miał na myśli, że jak dziewczyna wychodzi z domu to znaczy, że chce się zabawić z byle kim, byle gdzie, byle fiutka poczuć. Tylko bardziej ogólnie, że jak kobiety kogoś poznają to seks ich nie brzydzi tylko pragną zbliżenia. Ale pewnie się nie znam
Jakie to miejsca uchodzą za najbardziej "rozwięzłe" - rozwiĄzłe w mieście?
Ja też się nie znam
Nawet po Twojej korekcie, co do interpretacji słów marso, nadal uważam, że znaczna część kobiet (czy to wcześniej, czy to później, czy to szybko, czy po dłuższym czasie) nie ma ochoty na seks z facetem. Owszem, to się kłóci z naturą. Jednak w dzisiejszych czasach anomalia są na porządku dziennym
Co do miejsc rozwiązłości, to już rzecz dość indywidualna, zależna od miasta. W Bydgoszczy taką opinię ma np. Klub Nauczyciela, gdzie to niby chodzą szlaufy i gdzie to niby największa pizda wyrwie napalonego tępaka. No chyba lepszej rekomendacji klubu trudno uświadczyć
Postanowiłem więc sprawdzić, i co? I nic. Jedyne, co inaczej tam wygląda w porównaniu z resztą klubów w Bydzi, to wyższa średnia wieku bywalców (30-40) oraz większa patologia. Byłem w tym lokalu jakieś osiem razy, czasem sam, czasem z jakimś uwokumplem i wszyscy mamy podobne zdanie
Tu chodzi raczej o kluby ( w Krakowie znam atmosferę i naprawdę każdy wie co tam się robi). Ja osobiście tak nie znoszę klubów, że po prostu rzygać mi się chce jak patrzę na te wytapetowane kobiety. To jest masakraaa masakra.Dlatego wolę jak kobieta się nie stroi
Wiadomo każdy woli bardziej day niż night lub na odwrót. Preferencje są różne, ale naprawdę w dayu jest O WIELE łatwiej i jest to takie normalne strojenie się kobiet:) tddaygame też o tym wspominałeś chyba tutaj na forum 
Byłem dwa lata temu na sylwka w Krakowie, a potem jeszcze na uwomaratonie przez blisko tydzień. Nie uświadczyłem żadnej rozwiązłości, choć nawet raz przed najtem otwieraliśmy młodych z pytaniem o najbardziej rozwiązłe miejscówki. Jeśli dobrze pamiętam to podawali głównie Aferę i coś jeszcze. Oczywiście większość w ogóle nie kojarzyła miejsc rozpusty w Krakowie
Mi się właśnie klub Afera podobał wewnątrz, ale naprawdę szkoda czasu na takie miejsca:)Mówię kto co lubi...Ja na te niektóre kobiety wytapetowane jednak patrzeć nie mogę i nie ma co tego ukrywać - nie czuję się tam dobrze... To nie mój klimat.