Jakis czas temu poznałem pewną fajną dziewczyne Magdę, starsza ode mnie, taka niesmiała, zaczeło sie od gadki w pracy , potem powiedziała że ma zepsuty komputer no i tak sie znajomosc rozwinełam naprawiłem go, potem w nocy zabrała mnie gdzies samochodem w pewne miejsce było spoko. Potem zaczeła gadać o swoim byłym, olewałem to z góry na dół, to przeciez jej problem nie mój. Garnęla coraz bardziej do mnie, nawet koledzy mówili że lata za mną w klubie jak pies. Po jakims czasie wpdłem z nią na domówke, spiła sie troche rozluźniła i zamiast spac z kolezanką Magda wpadła do mojego łóżka w nocy, zaczeła sie dobierac itd no to ja do dzieła i kaman , gdy juz rozpiąłem spodnie ona mówi ze ona nie moze bo kogoś ma,olałem to i próbuje dalej bo widac było ze i tak jest dość napalona. Po trzecim razie zrezygnowałem, powiedziałem zeby wracała do siebie do łóżka że ja chce mieć spokój. Kilka tygodni sie nie odzywalismy do siebie i poznałem nową laske Karoline, zacząłem sie z nią spotykać. Tak sie złozyło ze zaczelismy gadać z Magdą i zaprosilem ją na niezobowiązujące piwo do klubu, po czym zaczynam sie krecic po dyskotece a tu trafiłem na Karolinkę z kolezankami i sobie troche posiedzielismy i poprzytulalismy , nagle wchodzi Magda i widzi to jak sie przytulamy, podchodzi wkurwiona i pyta czy moze mnie na chwile prosic, wyciąga mnie na pole i mówi ze co ja robie, ze zawróciłem jej w głowie a ja z jakąs laską inną, mówie ze chyba powiedziała mi ze ma kogos to spasowałem, oczywiscie sie wyparła ze wcale tak nie mówiła.Powiedziałem jej ze mogła nie nawijac o swoim byłym ze mnie to nie interesuje i ze niech sie zastanowi czego chce. No i foch kilka miesiecy nie odzywania sie no i tak jakos wyszło ze sie spotkalismy znowu na imprezie, widze dystans w jej oczach, gadka inna, ale czasem sie usmiecha i nawet normalnie gadamy wiec nie jest źle. zaprosiła mnie nawet na impreze do katowic mówi ze bedzie dzwonic, jak to zrobic zeby znowu u niej zyskac i czy jest sens skoro ona jest taka niezdecydowana ?
A szczerz emówiąc skręca mnie jak sobie pomysle że taka laseczka przeszła mi koło nosa i to nie z mojej winy :/
piękny przyklad kobiecych gierek
Może i laseczka z niej jest itd, ale skoro lubi sobie pogrywać na różne sposoby i w dodatku potem się wszystko wypiera - to milego odbijania masy jej ST, użerania się z nią i scen zazdrości..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
No w sumie racja, jej koles były ponoc ma jej dosc i ją olewa a ona za nim lata, byli dobre 7 lat ze sobą i nadal sie widują jako koledzy, niby po h*j ? oglądają razem Euro ? ;] Pamietam ze jej na wstepiue powiedziałem, zeby zapomniała o opowiadaniu o swoim byłym związku bo ja nie jestem przyjaciołką z fiutem tylko potencjalnie jej przyszłym wiec niech na to zasłuzy. Ale chyba za swieża sytuacja była bo jak widac nadal nie uwolniła sie z tego.
Dobra gierka gierkami ale niech do czego prowadzi zeby facet sie wykazał, pokazał że ma jaja, a ja jaja mam i powiedziałem jej wprost co mysle o jej zachowaniu i wyszło z tego wielkie g. i do tego dziewczyna sie unieszczesliwiła i jeszcze mnie winą obarcza jak sama pokreciła wszystko. Ech baby, najpierw myslcie potem róbcie
Zna ktoś jakis sposób na taką sytuacje ? Spotkało kogoś coś takiego ?
Niezła manipulatorka. Ty chcesz z nią coś więcej? stary ja po tych gierkach juz miałbym ją w dupie. Tylko cześć i tyle koleżenskie takie.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
No dupnąłbym ją dla czystości sumienia , poza tym widać ze brakuje jej dobrej zabawy tylko grunt zeby ją uswiadomic ze jest to jej potrzebne hehe
O jaka posrana za przeproszeniem.Podobasz jej się i dlatego mówi,że ma innego?Ciekawa teoria.
W każdym razie to Tobie ma się podobać,a nie mnie
Ten typ tak ma i niezdecydowana będzie.
Pies ogrodnika do tego.
"No dupnąłbym ją dla czystości sumienia" - nawet tego nie będę komentował...
Dla czystości sumienia to spierdalaj od niej jak najdalej
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
A co z Karoliną w takim razie? Kurde, to jest dosyć złożona sprawa, chociaż w gruncie rzeczy też prosta. Złożona dlatego, że jak sam napisałeś, była z kolesiem długo, więc siłą rzeczy siedzi jej w głowie i pewnie jeszcze długo posiedzi i jazdy takie będzie miała. Prosta, bo jak Ci się to nie podoba, to zawsze możesz jej powiedzieć vaya con dios i nie tracić czasu na zranioną, biedną i pokrzywdzoną przez los i byłego faceta laskę. Pytanie też, czy jesteś na tyle odporny i cierpliwy, żeby zmierzyć się z tym, że będzie Cię porównywała do byłego, będzie siedział jej w głowie i będziesz wysłuchiwał jej gorzkich żali. Rób jak chcesz. Wspomnienia o byłym może zawsze zastąpić niezapomnianymi wspomnieniami z waszych spotkań. Jeżeli dasz jej większą dawkę emocji, to stopniowo zacznie wypierać z głowy myśli o byłym. Pytanie brzmi, czy chcesz się w to bawić i czy dasz radę.
"Don't trust the smile, trust the actions"