Witam. Ogólnie wiem że, zostało to wszystko źle rozegrane lecz, chciałem zapytać co można było zrobić to lepiej. Ale do rzeczy. Spotykałem się z nią z 3 miesiące i ogólnie świetnie spędzało mi się z nią czas. Parę razy widziałem w jej oczach coś takiego... no nie wiem jak to opisać. I po pewnym czasie zaczęło się jeżdżenie po jej koleżanki żeby przywozić je z nią na balety. Zaczęła się utrata kontaktu, aż po jakimś czasie w ogóle przestaliśmy się spotykać bo jak mówiła wciąż nie ma czasu, choć wiem ze dalej bawiła się w najlepsze. I nie, nie chcę tego ratować czy coś bo wiem że, mija się to z celem. Chce jedynie wyciągnąć jakąś naukę na przyszłość. Jeżeli czegoś nie napisałem to pytajcie.
Pozdrawiam.
A gdzie tu problem ? Po co napisałeś ten post wgl ?
Wydaję mi się że, w miarę czytelnia napisałem że wiedzieć jaki popełniłem błąd w tym wszystkim.
dokladniej napisz co i jak ci gadala,co robiles itd
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Rozmawiać rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Każdy możliwy temat był poruszany. Niestety trochę tez sms-owaliśmy
bo, mieszka 30 km od mojej miejscowości. Jak była możliwość to starałem się zawsze doprowadzić do spotkania. Starałem się tez ją jakoś zaskawiwać, ale ona niechciala przewarznie nigdzie iść tylko ciągle w tym je***ym samochodzie siedzieliśmy. Parę razy na balet jakiś ale wtedy zawsze były jej koleżaneczki. Dwa razy do kina ją zabrałem. za pierwszym razem żaden tytuł się nie spodobał a za drugim nie grali tego co chcieliśmy (sic!). Ogólnie odnoszę wrażenie że swobodnie czuliśmy się w swoim towarzystwie.
Może to coś z nią jest nie tak.
Skoro nie chce nigdzie iść, jest nudna i nic jej nie pasuje.
Częste zjawisko, wizualnie dziewczyna cię zadowala ale trwa to max miesiąc. Bo kiedy poznajesz ją bliżej jest po prostu nudna.
Koleżanki - to nie problem. Możesz to wykorzystać ( patrz. podstawy).
Ja kręciłem z kiedyś z takim targetem który nie miał żadnego hobby. Dziewczyna nie robiła kompletnie nic w wolnym czasie.
Przychodziła z pracy/szkoły i tyle. Co z tego wynikało? Nie dało się z nią o niczym porozmawiać.
Przeanalizuj jeszcze raz ten swój target. Bo tak naprawdę z twojego pierwszego postu wynika że zrobiła z ciebie frajera ( taksówkarza ).
Ja się czasem zgadzałem na podwózkę ich gdzieś z koleżankami ale mówiłem od razu że samochód na wodę nie jest.
Nie wychodzisz za frajera tylko za gościa który szanuje swój czas i pieniądze.
Ba. Ona powinna być ci za to wdzięczna że je podwozisz i ci jakoś podziękować. Nic o tym nie napisałeś.
Wniosek: pieskujesz i jesteś kapciem
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Proponowała że, odda za benzynę i w ogule. Niby gdzieś tam ta wdzięczność za to tez była, ale ja nie potrafię wziąć od kobiety pieniędzy. A co do tego że jest nudna, to własnie chodzi o to że, ona praktycznie ciąge coś robila. zajęta byla do tego stopnia że, średnio raz na tydzień spotykałem się z nią. A co do taksówkarza to zgadzam się. jednej nocy przez nią potrafiłem nawet 400 km zrobić.
Po pierwsze to w ogóle.
Gdzieś tam była. Wdzięczność ma być widoczna, może ci to nawet powiedzieć. " Jestem bardzo szczęśliwa/ dziękuje ci bardzo że nas podwiozłeś. Wynagrodzę ci to... bla bla.
Nie chodzi nawet o sex. Następnym razem to ona postawi kino/pizze.
Nie potrafisz wziąć od dziewczyny pieniędzy.
A ona kurwa potrafi wozić dupę twoją furką za darmo. To jej sumienie nie powinno pozwolić tego robić.
Powinna ci chociaż to zaproponować, ty wtedy mógłbyś odmówić.
Jak dla mnie to laska ma na ciebie wyjebane, a tobie się wydaje że na ciebie leci.
A z tym że ciągle coś robiła. Podam ci własny przykład.
Ja też zgrywałem bardzo zajętego czasami. Pomimo że siedziałem w domu i oglądałem film bo akurat miałem więcej czasu.
Zwykły sposób aby nie wyjść na napaleńca i needy który nic innego nie ma do roboty. Lub w przypadku dziewczyny żebyś jej nie zawracał dupy.
Bo po co. Skoro ty i tak będziesz miał czas kiedy ona zapragnie i będziesz na każde zawołanie.
Tyle.
Edit: Odmów jej kilka razy jak zadzwoni zobaczymy co zrobi.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Napisałem że, proponowała że, odda za benzynę.
Nie będzie przy czym odmawiać bo to już zamknięty rozdział.
Właśnie dlatego że nie brałeś od niej pieniędzy zostałeś DARMOWYM TAKSÓWKARZEM. Tyle w temacie.
Proponowała kasę, bo została dobrze wychowana, a, że Ty zachowałeś się jak pizda, to masz nauczkę. Jak to rozegrać najlepiej? Raz wziąć kasę, raz kazać jej się wysilić na wymyślenie fajnego spotkania, raz nich postawi Ci coś innego (hmm...co???). A powiedz mi, woziłeś ją na te balety i nie wchodziłeś z nimi? One się bawiły, a Ty?
Wchodziłem i też się bawiłem. Tak konkretnie to z nią.
Czyli ona zapraszała cię na balety za które ty płaciłeś.
Dobre
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Właśnie nie. Gdyby tak było to nawet bym tego tematu nie zakładał. Za wstęp zawsze sama płaciła. W sumie to kupiłem jej może dwa piwa i dwa drinki. A to i tak na siłę prawie, a o wiele więcej razy jej proponowałem czy czegoś nie chce, czy nie kupić jej czegoś.
Jedynie na benzynę trochę mi pieniędzy poszło.
''A to i tak na siłę prawie, a o wiele więcej razy jej proponowałem czy czegoś nie chce, czy nie kupić jej czegoś.'' -> dasz wiarę, że ja SWOJEJ dziewczynie w ciągu roku postawiłem może ze dwa napoje? A Ona jest już ze mną jakiś czas. Chciałeś dziewczynę kupić to trzeba było iść na dziwki.
Nie kupić dziewczynę. Zostałem tak wychowany że to facet powinien zabiegać o względy kobiety nie na odwrót. Ona po prostu zawsze mówiła że jej głupio. A i nie napisałem wcześniej a może ma to jakieś znaczenie ale to ona mnie poderwała nie ja ją.
Większość nas została tak wychowana, bo niestety, ale zazwyczaj wychowaniem zajmowała się matka.
Ale teraz jest czas, abyś w końcu zmienił swoje nawyki i przestał być sponsorem dla każdej dziewczyny.
Jak chcesz zdrowej relacji, to dąż do tego, aby obie strony wkładały do tej znajomości tyle samo.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Niestety w moim przypadku tylko matka. Ale twoje słowa zmusiły mnie do pary przemyśleń.
Dzięki.
No i właśnie widać jak te Twoje wychowanie działa na kobiety, drugą sprawą jest to że dla niej głupio a gdybyś nawet skrzynkę piw kupił to by wychlała
Głupio to jest prosić ale kupione wypije.
No niestety ale jestem zmuszony się z tobą zgodzić.
Dla mnie to wygląda że za bardzo się starałeś a Ona za mało. Kobieta to tylko dodatek do życia faceta
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.