Yo!
Dawno mnie tu nie było gdyż byłem bardzo zajęty, ale nawet tak zajętej osobie mogą pjawić sie problemy z kobietami. No więc do rzeczy:
Spotykam sie z pewną kobietą od lutego. ja 25 , ona 25 lat. Generalnie jest super. Na początku ja troche zlewałem ponieważ miałem problemy rodzinne na których to bardziej sie skupiałem i kiedy cała ta sytuacja sie ustabilizowała zaczęło do mnie docierać , że laska z któej chciałem sobie zrobić swoje jebadełko jest w miare ogarnięta dziewczyną
no i zzacząłem działać. Tu pojawił się problem z jej przyjaciółką k tóra kazała jej na mnie uważać. No cóż święty nie jestem
Spotykamy sie jakieś 2-3 dni w tygodniu, sex jest super. I tu pojawia się mały problem ponieważ to zawsze ja inicjuje spotkania. Jeśli ona inicjuje spotkania to tylko takie w których MUSI być z nami jej przyjaciółka. Troche to wygląda jakby jej przyjaciółka ją zdominowała. Jak to można zmienić? Ostatnio się jej pytałem czy denerwuje sie jesli się do niej nie odzywam. Powiedziała, że bardzo, ale sama się pierwsza nie odezwie (nie wiem jak to interpretować- to taka troche damulka jest, może dlaytego?) No i drugim problemem jest to , że wydaje mi się , że powoli dziewczyna traci mną zainteresowanie. Może dlatego, że zaczeło mi na niej zależeć? Nie piszemy do siebie smsów, raczej do siebie dzwonimy tylko po to żeby sie umówic na spotkanie,z komunikatorów nie korzystam. Powiedzcie mi co sądzicie o tej sytuacji i co powienienem uczynić. Dzięki z góry 

Pewnie ta jej psiapsiółka nagadała jej jakiegoś syfu na Ciebie i ona teraz się bije z myślami. Buduj u niej więcej zaufania, żeby nie odbierała Ciebie jako kolesia, który chce od niej tylko seksu. Zabierz ją na spontanie za miasto na piknik, czy coś innego, co da jej sporo pozytywnych emocji. Kobita też musi w facecie widzieć trochę kumpla i mieć podporę. A jak się kobieta do kobiety dorwie i zacznie mieszać jej w głowie, to Matrix, Moda na Sukces i Plebania to przy tym pikuś. Ja tak to widzę.
Time is a flat circle...
Zgaduje że jej koleżanka to samotna zazdrośnica, która nie ma co robić to pluje jadem bo co ma innego do roboty

Jak na nast. spotkaniu weźmie funfele to skup sie na niej i bądź uroczy, twoja zobaczy że nie opłaca sie jej zabierać bo skupia twoją uwage a nie jej i sprawa załatwiona
they hate us cause they ain't us
Dzisiaj robie impreze u siebie w domu na której ona będzie razem z przyjaciółką i ma spać u mnie. Będe bawił się dobrze razem z nią, dam jej mase emocji a później olewka. Zrobie jej małe P&P. Co o tym sądzicie?
Fakt- jej przyjaciółka ma za sobą jakieś złe wspomnienia ze związów i do tej pory jest samotna. W ogóle to jakaś blachara jest. Leci na napompowanych kolesi z zajebistymi autami;)
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
Baw się dobrze!
Time is a flat circle...
Słuchajcie Panowie i Panie. Dalej nie mam zielonego pojęcia w co sie wjebałem. Ostatni raz widziałem się z tą dziewczyną w czwartek (nie ten co był tylko jeszcze poprzedni), wszystko szło zajebiście. Dużo dotyku, całowania itp. Po tym czasie zero widywania się. Ona gdzieś tam sobie jezdziła, ja tez nie próżnowałem. Codziennie był kontakt z jej strony, wymiana smsa, dzwoniła itp. Ja generalnie nie szukałem kontaktu. Dzisiaj stwierdziłem , że czas coś z tym zrobić i zadzwoniłem do niej i umowiliśmy sie na jutro na piknik. I teraz moje pytanie do Was: czy poruszyć temat pod tytułem Kim ja dla ciebie jestem i jak traktujesz nasza znajomość? Przyznam się szczerze, że chciałbym aby to był normalny związek a na tą chwile widujemy sie tylko wtedy kiedy ja zainicjuje spotkanie. Rozmawiałem z nia na ten temat, ale powiedziała mi , że to ja zawsze ja wyprzedzam ze spotkaniami. Myśle sobie "no kurwa prawie 2 tyg nic nie zaproponowała" w ten weekend chora co prawda była i w tygodniu mieliśmy sie spotkac , ale dzień przed naszym spotkaniem poszła na impreze i nie czuła się na sile żeby sie widzieć ze mna o godzinie 14 a później szła do pracy.
Nie wiem , mam metlik w głowie bo nie mam zielonego pojęcia jak to dalej rozegrać. Co proponujecie?
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!
chcesz zjebać relacje to się jej zapytaj jak między wami jest, ale to ona powinna mieć takie rozkminy, nie ty
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Tak właśnie myslałem, więc panowie: co robic? PRzeczytałem bloga http://www.podrywaj.org/blog/uci...
Dostosowac sie do reguł z tego bloga czy macie moze inne pomysły?
Tylu rzeczy nie wiem na pewno, wątpie w coś nieustannie, ale kiedy robi się ciemno , wiem to na pewno, noc jest dla mnie!