Panowie poznałem dziewczyna jakieś 3 tygodnie temu. Spędziliśmy ze sobą kikla fajnych dni. Wszystko działo się bardzo szybko. Niestety dziewczyna bardzo szybko sie zaangazowała i zasypuje mnie teraz smsami. Myślałem że temat juz zamkniety. Powiedziec jej wprost ze nic z tego, czy po prostu urwac kontakt?
Nie chce zrobic jej przykrosci, ale to nie tak mialo wygladac...
dzieli nas prawie 100km(ona jest z Bydgoszczy), wiec raczej sie nie zobaczymy. Te sms mnie przerażają. Nie chce jej robic niepotrzebnej nadzieji
Ja bym napisal wprost, po co grac na jej uczuciach.
Wprost, że co?
"Nie chce żebys sie angazowała"?
Że było fajnie, ale już się nie zobaczycie, bo przeszkadza ci odległość. Po co kombinować.
I na tym stanęło, ale ona dalej pisze te cholerne smsy
'' to ciągle pisanie Twoich smsów wyglada mi na to jakbys się troszke zaanagazowała w naszą relację, a wiesz ze to nie bedzie dla Nas dobre... ''
ona na 90% zgodzi się z toba, a wtedy odpiszesz jej
'' ciesze się ze mnie rozumiesz, a teraz wybacz ale mam juz 68 gr na koncie.. odezwe się jutro - milego dnia ''
moze i lekko chamskie ale skuteczne :]
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Jak się chcecie pozbyć dziewczyny, to pisanie jej tekstów: to nie jest dla Ciebie dobre, jest najgorszym z możliwych pomysłów. Dajecie lasce do zrozumienia, że dbacie o to co da niej najlepsze i ona jeszcze bardziej rozpacza, że traci takiego wspaniałego, opiekuńczego mężczyznę. Szczerość jest najlepsza w takich sytuacjach.
To nie odpisuj? W końcu jej się znudzi i przestanie, wtedy będziesz miał święty spokój.
A czy spotkałeś się z sytuacją, że laska do której podbijasz najzwyczajniej w świecie ci nie odpisuje? Bo ja tak. Większość niezainteresowanych dziewczyn tak robi, dlaczego my nie możemy?
Bo facet to świnia, wiec nie wypada. Kobieta może wszystko, bo to przecież kobieta! Cnota, czystość, niewinność i te sprawy. Sam wiesz.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein