Siemanko. Umówiłem się z laską o której pisałem w moim ostatnim poście: http://www.podrywaj.org/forum/cz...
Zagadałem ją sms'em, a dokończyliśmy temat na Skypie. Powiecie, że to niepoprawny sposób, ale ja myślę, że liczy się efekt, a jest taki, że jesteśmy ustawieni na piątek.
Teraz tylko żeby nie spalić kolejnego podejścia.
Plan jest taki, że po robocie skoczymy do niej pogadać... Pomyślałem sobie, żeby kupić jakieś dobre winko i małego pluszaka dla jej córeczki. Z tym winem to tak dla rozluźnienia atmosfery wykombinowałem. Tylko nie wiem jak ona na to zareaguje bo karmi małą i raczej dużo nie będzie mogła wypić.
Chciałbym wreszcie doprowadzić do KC ale kompletnie nie wiem jak się za to zabrać. Na ostatnim spotkaniu jak nie chciałem odejśc beż cmoknięcia jej w policzek to takie dziwne fochy strzelała (no ale w końcu postawiłem na swoim). Mam też obawy, że jak zacznę się zabierać za KC to ona sie zdenerwuje i będzie klapa. Co myślicie o takim scenariuszu, żeby zacząć od masażu pleców i potem przejść do KC?
Jak laska strzela fochy o pocałunek w policzek to ja bym się jeszcze wstrzymał z KC. Tzn może inaczej. Jeśli będzie atmosfera to jasne, że trzeba ale nie napierał bym na to. Odpowiednia kalibracja zachowania to klucz do sukcesu. Daj się jej poczuć totalnie komfortowo w relacji z Tobą. Być może jeszcze nie zbudowałeś odpowiednio właśnie tej kluczowej dla dalszej eskalacji fazy. Sprawdzić to możesz robiąc jej jakieś testy np żeby podała Ci dłonie bo chcesz jej powróżyć czy cuś. Jeśli kobieta bez oporu przyjmuje dotyk wewnętrznej części dłoni to już jest ok i dobra droga. Podoba mi się pomysł z Kubusiem
carpe diem...I wanna have fun before I die \m/
Samuraju! Po 1 wyluzuuuj! Wiem że "mi łatwo mówić" ale bez tego atmosfera będzie napięta! Przekazuj jej miłe emocję, a na pewno będzie dobrze, nie martw się, nie napinaj się, nie myśl za bardzo o tym! Bądź spontaniczny!
Panowie z tym Kubusiem to tak na serio? Raczej nie ma szans żebym toto zapakował tak jak wino więc nie wiem czy zwykła butla soku da jakiś efekt?
O winie myślalem w kontekście tego żeby przełamać opory. Ale z drugiej strony jak laska karmi piersią to może faktycznie lepiej unikać alkoholu?
Co o tym myslicie? Może lepiej gdy kupie tylko bobasowi jakąś maskotkę a winko calkiem odpuszczę?
Jeśli o mnie chodzi to TAK na serio
może być inny sok w butelce ale ładnie zapakowany w papier itd. Pokażesz, że masz dystans, a ona jeśli będzie chciała to zaproponuje kieliszek alko bo nie wierzę, że nic w polskim domu nie stoi na tzw okazję:)
http://www.mamazone.pl/artykuly/...
carpe diem...I wanna have fun before I die \m/
Siemanko. faktycznie masaz to jedna z lepszycz rzeczy na KC. Sam próbowałem ostatnio i zadziałalo zajebis...jest tylko jeden problem.. trzea miec male pojecie o tym i wyczucie w uscisku. Mysle że z tym drugim nie powinienes miec problemu. A i jeszcze jedna wazna uwaga;nie masuj jej dłuzej niż 15 min bo może zasnąć .
daras05