Witajcie. W piątek miałem spotkanie z moim Targetem. Niestety nie udalo mi sie doprowadzić spawy do końca tzn. KC nie było 
Było za to dużo kina. Może nawet aż za dużo bo w pewnym momencie miałem wrażenia że laska przede mna uciekała...
Jak tylko wyszedłem z jej mieszkania już kminiłem co działać dalej. Prawde mówiąc to wszystkie preteksty do spotkań mi się chwilowo pokończyły. I tak sobie siedziałem dziś w robocie na luzie z pustka w głowie 
Aż tu nagle przyszedł kolo i mówi że trzeba skoczyć na browca w piątek. No ta ja na to że ok ale jak zmontuje laski od siebie z działu. No i wyszło że mają być wszystkie... Nawet ona ma sie pojawić. Ma zostawić swoje dziecko z opiekunką i wpaść na chwilę...
Więc okazja do spotkania już się pojawia...
Teraz tylko pytania jak doprowadzić do sytuacji gdy oboje wychodzimy z tego baru i ja odprowadzam ją pod blok?
Co byście mi poradzili? Jak dyskretnie zaproponować jej taki scenariusz?
Od razu mówię, ze wolałbym gdyby nikt się nie zorientował, że ją odprowadzam (po co ktoś z roboty ma wiedzieć że ją zarywam). Dyskrecja przede wszystkim!
"Ma zostawić swoje dziecko z opiekunką i wpaść na chwilę..."
kurwa.... po chuj Ci to?? No ale dobra Twoja sprawa.
"teraz tylko pytania jak doprowadzić do sytuacji gdy oboje wychodzimy z tego baru i ja odprowadzam ją pod blok?"
Wyczuj aż beda się ludzie zbierac i wtedy powiedz jej na ucho ze musicie wyjsc przed nimi bo chcesz jej o czymś opowiedziec
albo po prostu szczerze ze chesz porozmawiać bez reszty paczki. Tu zadnej filozofii nie ma a ni kombinowania.
I Stary CAŁUJ kurwa to tylko formalność ale fundamentalna w tworzeniu zainteresowania się Twoja osobą jako "facetem"
złap za rękę t stworzy klimat. Baw się, nie bój się niczego zobaczysz , że to tak na prawde takie łatwe jest. Ale najpierw doświadczenie.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Tyle że ja mam cały czas w głowie wizję, że ona wychodzi wcześniej. Zanim się wszyscy na dobre rozejda to się zbiera i ucieka do małej. Nie wiem skąd mi się to wzięło...
Hoon plan majstersztyk... Tylko kopa jest bo to jej matka ma siedziec z dzieckiem. Wiec niestety nie bedzie wolnej chaty na takie akcje
No i jak dla mnie to jest konkretna odpowiedz. Jeszcze mi sie taka nie zdazyla na tym forum... Jak bedzie na tym browcu to nie omieszkam tak zadzialac. Problemem moze byc tylko to ze sie nigdy z nia nie calowalem no i sie moze laska zdziwic jak zaatakuje.
No i jak dla mnie to jest konkretna odpowiedz. Jeszcze mi sie taka nie zdazyla na tym forum... Jak bedzie na tym browcu to nie omieszkam tak zadzialac. Problemem moze byc tylko to ze sie nigdy z nia nie calowalem no i sie moze laska zdziwic jak zaatakuje.
Hej Hoon. A tak na marginesie to wlasnie zdalem sobie sprawe ze nie bardzo wiem o czym powinienem z nia gadac. Czy pownienenem sie jakos odniesc do ostatniego spotkania?
Wydaje mi sie ze nie moge tak z nia gadac np. o robocie i nagle zabrac sie za calowanie...
nie da się tak odpowiedzieć ktoś by musiał z tobą iść i ci powiedzieć Samurai teraz !
Problem byś miał jak by usiadła gdzieś w oddali w rogu zastawiona ławką i obsadzona dookoła koleżankami.
Ale wtedy usiadł byś się między nimi i w sumie po kłopocie.
Jak będzie ją odprowadzać 10 koleżanek to znikniecie w tłumie. jak dwie czy jedna to po prostu mowisz że ja odprowadzisz chyba że się wstydzisz albo ją zawstydzisz.
Najlepiej je ubiegnij.
Ale to głupie już teraz się zamartwiać tym jak doprowadzić do tego aby ją odprowadzić a potem jakoś doprowadzić do pocałunku.
Masz takie podejście że prawie sam się zestresowałem wyobrażając sobie to.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
No to fakt. Spinam się strasznie jeśli chodzi o tę laskę. Weszła mi strasznie w głowę i postawiłem sobie za cel że bedzie moja.
Tak na serio to nigdy świadomie nie uwiodłem żadnej kobiety. Ona jest dla mnie tak jakby sprawdzianem męskości. Chcę to rozegrać jak najlepiej.
A nie lepiej po prostu dobrze się tam bawić, pokazać się od dobrej strony być duszą towarzystwa, być w centrum. I po prostu jak nadarzy się okazja nie wiem wyjdzie do toalety albo wcześniej zacznie się zbierać na chwilę podejść i zapisać numer. A potem dopiero umówić się na jakieś ciekawe spotkanie? Nie wiem czemu ale ja jestem sceptyczny co do odprowadzania, robię to tylko jak wiem, że jest już niebezpiecznie bo późna godzina czy coś tak normalnie staram się odbijać w moją stronę jak mi tylko zaczyna pasować.
Dreamer4ever to już nie ten etap. Numer do niej mam od ponad 2 lat. Od ponad roku jesteśmy tak jakby bliżej, ale tylko na stopie przyjacielskiej...
Spotkania sam na sam też były. Ale ja nigdy nie miałem jaj żeby doprowadzić do czegoś więcej. Dopiero w zeszłym tygodniu ja byłem u niej w domu to ostrzej zaatakowałem z kinem. Oczywiście bez żadnych zbędnych słow. Oficjalnie jesteśmy tylko przyjaciółmi... Ale czy to normalne że przyjacielółka pozwala przyjacielowi jeździć palcem po swoim udzie? Chociaż z drugiej strony zrobiłem to tak delikatnie że może nawet nie zauwazyła
zauwazyla. Badz tego pewien. Eskaluj kino, spraw by byla zazdrosna, rzadziej ale intensywniej sie z nia spotykaj. Rozmowy o seksie. Jedziesz:) Najwazniejsze, by zobaczyla Cie z innymi kobietami, to dziala cuda.
zasada prosta: napierdalac!
Tak się nie da. Praca to specyficzne miejsce. Ludzie z pracy od razu Wasze wyjście połączą - choćbyś się dwoił i troił to i tak oni prędzej zaczną o Was gadać niż Ty nawet pomyślisz. Działaj z Nią skoro chcesz,ale że utrzymasz to w tajemnicy nie ma szans.