Witam,
Chodzi o dziewczynę HB 8,5 - 9,0 która niesamowicie jest oblegana na imprezach przez gości itd.
Pewnego razu w klubie siedziała przez moment z nami przy stoliku ponieważ przyszła z koleżanką której chłopak to mój znajomy. Wszyscy moi kumple rzucali jej komplementy jaka to ona piękna jest. Któryś powiedział że ma ładne mogi, dodałem że pani która przechodziła właśnie koło nas (jakaś wogóle nieznana mi osoba), faktycznie ma zniewalająco piękne nogi.
Dziewczyna o której mowa była zaskoczona tym że jako pierwszy powiedziałem coś innego niż wszyscy, skomplementowałem inną osobę a nie ją. Odpowiedziała tak: "Twoja odpowiedź była najlepsza" więc spytałem pod jakim względem, ona odrzekła że pod każdym tajemniczo się uśmiechając.
Później już była moja, wracaliśmy razem samochodem, jakieś ciągłe spojrzenia, szepty itd. Nie pocałowałem jej i może to był błąd. Powiedziałem na koniec by dała mi numer, odpowiedziała że nie, więc zaproponowałem że ja jej dam a jak przemyśli sprawę to się odezwie... Minęła godzina i napisała mi smsa że to jest jej nr.
Nie odzywałem się tydzień, następnie napisałem w sobotę co robi wieczorem, odpisała ze jest bardzo zaskoczona że napisałem do niej, w końcu stało się tak że znów wylądowaliśmy na imprezie ale poza uśmiechami i kilkoma słowami nic nie było, bowiem wcześniej się zmyła. Ale ktoś w towarzystwie zapytał co o mnie sądzi, powiedziała (przy mnie patrząc mi w oczy) że jestem przystojny i sympatyczny.
Znów tydzień przerwy i zaprosiłem ją w czwartek na soczek w sobotę, odpowiedziała że chyba nie wypada jej odrazu się tak zgodzić ale jest za, ma tylko jakiś wyjazd, ale będzie pisać jak wróci by dogadać konkretną godzinę, więc odparłem że czekam na info. Pisała jeszcze jakiegoś smsa ale nie odpisywałem bo nie wymagał odpowiedzi.
W sobotę jednak się nie odezwała, być może wróciła zbyt późno, może liczyła że napiszę jej jeszcze jakiegoś smsa o spotkaniu, a sama nie chciała wysyłać go pierwsza... nie wiem. Natomiast zastanawiam się co powinienem teraz zrobić, czy napisać jej znów za tydzień z prośbą o kolejne spotkanie czy nie narzucać się i zazcekać, może kiedyś bedziemy na tej samej imprezie i wtedy zacząć działać?
Laska ogólnie mam wrażenie że trochę leci na mnie, aczkolwiek jest na tyle atrakcyjna iż jej duma napewno nie pozwoli jej by odezwała się pierwsza. A ja też nie chcę się narzucać bo wiem że można tak szybkie spieprzyć sprawę.
MOim zdaniem zrobiłeś bład nie całując jej. Zrób to przy nadarzającej sie okazji. Pamiętaj, jeżeli nie ma przy kilku spotkaniach kontaktu fuzycznego i intymnosci to lepiej dac sobie spokój
Wygląda na to, że sztuka trudna do podrywu. Takie to najcenniejsze trofea, niech to da Ci motywację.
Możesz zastosować taką sztuczkę: Organizujesz spotkanie (bilard, wyjście do baru, do klubu, cokolwiek, albo wszystko jednego dnia) ale NIE WE DWOJE. Niech przyjdzie z koleżanką albo dwiema, Ty też weź kogoś od siebie.
Oto plusy tej strategii:
1- łatwiej się zgodzi, w końcu to nie randka;)
2- obecność innych dziewczyn da Ci wielkie możliwości.
Właśnie używając tej strategii poderwałem swoją ostatnią kobietę. W pewnym momencie zrobiła się oporna na moje kino, to zacząłem gadać z jej koleżanką (która nie była celem) i już chwili poczułem jak kładzie mi dłoń na kolanie;) Damskie ,,znaczenie terytorium", a dla mnie znak, że wątek zazdrości działa.
Pozdrawiam,
Brat Brodacz.
Fortes Fortuna Adiuvat!
Ale ja mam wrażenie ze ona jest chętna do tego by się ze mną umówić sam na sam, mogę się mylić ale dała mi wiele przesłanek ku zainteresowaniu wobec mnie... No chyba że aż tak się łudzę choć nie sądzę.
Nie wiem tylko czy jeśli ponownie zarzucę temat o spotkaniu to może to być odebrane jakoś jak desperacka próba umówienia się z nią?
Jeśli uważasz, że chętniej się umówi sam na sam, to zadzwoń i się umów. Ona raczej pierwsza się nie odezwie. Od tego jak ją zaprosisz będzie zależało czy to zabrzmi desperacko. Czyli zamiast pytań ,,czy umówisz się ze mną", stwierdzenia: ,,umówmy w czwartek wieczór, albo sobotę po południu, kiedy Ci pasuje?" Coś w tym stylu.
Fortes Fortuna Adiuvat!
Do tej porty używałem smsów, mogłem przemyśleć wiadomość i napisać co dokładnie chcę zawrzeć w wypowiedzi. Mam teraz zadzwonić ?
Wybacz, że się wtrącę, ale wydaje mi się, że jeśli myślisz o tym, żeby zadzwonić, to znaczy, że powinieneś to zrobić.
Widzisz, Twoje myśli Cię wyniszczają, w skutek czego pytasz na forum, czy masz zadzwonić. Jeśli zadzwonisz, a laska odmówi czy coś, będziesz mieć satysfakcję, że zrobiłeś to na co miałeś ochotę, a potem możesz się zająć innymi kobietami.
Wyluzuj stary, bo Ci za bardzo zależy chyba
No chyba mi za bardzo zależy, nie chcę spartaczyć tego tematu bo od jakichś dwóch lat jest na mojej liście "laski do zdobycia" na której to liście lądują najlepsze laski w mieście które widziałem (do tej pory jest ich nie więcej niż 10).
Ja osobiście bym zadzwonił.
Rozumiem, że się stresujesz, ale samym stresem i myśleniem nic nie zdziałasz. Nawet jeśli dasz ciała, co zresztą wydaje mi się mało prawdopodobne, to będziesz krok dalej do przodu w relacjach damsko-męskich.
Zadzwoń i napisz, jak potoczyła się rozmowa.
zaproponuj spotakanie:). Nie wyjdziesz na needy. Poprostu Napisz .
Dzisiaj zabieram Cie do kina na .... . Nie przyjmuje odpowiedzi.. Zgodzi sie. A przy tym pokaze ze wiesz czego chcesz..
przetestowane sprawdzone..
Jesli chodzi o podryw to tylko sam na sam zadnych podwojnych randek...
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Widzisz zadziałaś odmiennie niż inni i już swoje efekty zaintersowaniem mogłeś miec... Brawo! Z numerem mogłeś tą odpowiedź odbić by nie zdawać się na jej los a jak widać dziewczyna ma doświadczenie z różnego typu frajerkami a co gorsza potrafi sobie z nimi radzić stąd dystans do twojej osoby - taki pozór dystansu odczułeś to?
Twoja duma nie ucierpi jeśli do niej zadzwonisz i przedstawisz plan... ktory moze byc dla niej zaskoczeniem
... KONRETNIE dwa terminy i który wybiera - powiedz sobie dość wodzenia za jaja i teraz ty możesz mieć pilne spotkanie. Ale trzeba konkretnie odezwij się umów i dokończ to na co miałeś ochotę czyli pocałunek! Na razie jest dobrze... jednak może być zawsze lepiej
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Twoja HB ileś tam nie musi widziec o tym, że uważasz ją za Bóstwo.. Narazie zajebiscie to zrobiłes
napisz jak sytułącja bedzie sie rozwijać
Widzę, że nadal siedzisz na forum i odświeżasz co kilka minut temat, czekając na cud
. Czy w końcu zadzwoniłeś?
Zadzwonię koło środy zaproponuję 2 terminy jak ktoś wyżej napisał. Piątek lub niedzielę.
smsy narazie pójdą w odstawkę.
Dzięki wielkie za informacje. W środę jak zadzwonię pochwalę się co i jak.
No to elegancko.
Weź telefon nawet teraz i zadzwoń, umów się z nią konkretenie, podaj jakiś termin, powiedz że wtedy masz czas wyskoczycie sobie na godzinke na herbatę i na jakąś inspirującą rozmowe. Będziecie mieli okazję lepiej się poznać. I zapamiętaj powiedz jej, że umówicie się na godzinę ograniczenia czasowe to dobra rzecz, pokazujesz jej że masz tylko trochę czasu bo chcesz ją poznac i czegoś się o niej dowiedziec. I nie będziesz zabierał jej całego dnia. Kobiety dobrze na to reagują. Jak zacznie kręcić i wymyślać, zapytaj jaki najbliższy termin jej pasuje. Nigdy odrazu sie na niego nie zgadzaj, powiedz że narazie, wstępnie możecie się umówić. Jak sie coś zmieni dam Ci wczesniej znać.
Z tego co napisałeś to ona decyduje kiedy i jak a jak one zacznie się zastanawiać, albo mówić zobacze. To nic dobrego z tego nie wyjdzie. To Ty masz być mężczyzną i ją prowadzić. Kobiety są z reguły niezdcydowane, dlatego musisz decydować za nie. To jest jeden z powodów dlaczego szukają mężczyzny.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
NO I ZADZWONIŁEM,
Grzecznie i miło mnie powitała, zaproponowałem w związku z nieodbytym poprzednim spotkaniem kolejne. Podałem dwa terminy piątek na 1 godzinkę od 20 oraz sobotę po 16... nie skończyłem mówić i mi przerwała że w weekend umówiła się z przyjaciółką że gdzieś wyjeżdżają. Ale jeśli coś tam nie wypali to będzie pisać by się spotkać. Więc potwierdziłem iż jakoby miała czas to niech pisze...
Tak więc ten weekend odpada, w następny ja mam wyjazd, a na tygodniu ona pracuje. Coś czuje że będzie chuj z dupy.
Jak mi ten temat nie wypali to mi znów spadnie samoocena. Pisze aktualnie do mnie 3 nawet niezłe laski, a ja kurwa chcę mieć tamtą
Stary, dobrze zrobiłeś. Teraz wiesz na czym stoisz! I w cale nie musisz o niej myśleć - to ona ma do Ciebie się odezwać tak? Jeżeli naprawdę wydajesz się jej interesujący to zadzwoni. Póki co możesz zająć się tymi 3 pannami pomogą Ci one o niej zapomnieć wiem że to nie łatwe, no ale trudno. Panna może się odezwać w najbardziej niespodziewanym momencie więc spoko. Wrzuć na luuz i póki co ciesz się życiem z innymi.
Dokładnie
.
Kurde tylko te to prawdopodobnie chcą się walić, nie mam doświadczenia "ruchacza" a nie chciał bym wyjść na matoła. Druga sprawa dziewczyny o takich rzeczach sobie rozpowiadają i mogę się poprostu spalić jak słabo je wytłukę.
Mam taką jedną co ma 17 chyba lat czy 18 i ewidentnie chce się ciąć, naprawdę dobra laska, tylko że ma doświadczenie coś mi się zdaje że 10x większe... A wszystkie mnie mają za niewiadomo jakiego ruchaja
Proszę Cię, nie masz doświadczenia? To na kim będziesz zje zdobywał? Zdobądź doświadczenie na tych trzech i będziesz lepiej przygotowany na tą co Ci się naprawdę podoba.
Gadanie, że dziewczyny sobie plotkują to tylko wymówki. Miej to w dupie. Chcesz zdobyć doświadczenie czy nie?! Jakie to ma znaczenie co o Tobie powiedzą? Doświadczenie jest cenniejsze.
Pozdrawiam,
Brat Brodacz.
Fortes Fortuna Adiuvat!
No cóż. Jeśli chodzi o takie kobiety to najlepszą taktyką będzie zachowywanie obojętności i dystansu? Dlaczego? Już wyjaśniam. Jeśli ta kobieta jest rzeczywiście tak piękna to podlega pewnemu utartemu schematowi. Mianowicie- może mieć każdego, a co za tym idzie? Wbrew pozorom najpiękniejszą kobietę uwieść najłatwiej. Nie musisz być nawet wyjątkowo atrakcyjny i spełniać jej wymagań. Działa to tak, że kobieta, za którą wszyscy się uganiają dozna szoku kiedy pojawi się ktoś kto ma na nią wy*ebane i nie musisz już nawet spełniać jej kryteriów. W takiej kobiecie na widok faceta, który przejdzie obojętnie obok jej za*ebistości, wspaniałości zaczynają wręcz bulgotać hormony wku*wienia. Jak to jest, że ona tak piękna, a tu ktoś przechodzi obojętnie? Dlatego nawet jeśli jesteś całkowitym zaprzeczeniem atrakcyjności to ona poleci za Tobą bo jej EGO nie ścierpi faktu, że ktoś może nie być urzeczony jej cudownością. Dlatego jeśli napisze to rzucaj monetą czy odpisać czy nie. Podczas spotkań zachowuj się jakby jej zaj*bistość w ogóle nie robiła na Tobie wrażenia.
Życie nas mija i patrzy z uśmiechem
Jak nad zagadką stoimy bezradnie
Jak złotą piłką bawimy się grzechem
Czas przeklinając co sny nasze kradnie
Widmo Geniusza owszem słuchaj wszystko prawda co napisałeś, ale jest jedno ważne ''ale''. Naprawdę piękna kobieta ma naprawdę powodzenie. 95% facetów boi się do niej podejść, ale znajdzie się zawsze te 5 % różnych ludzi. Owszem bycie ''innym'' od reszty pomaga, ale czy na dłuższą metę?. Jeżeli jesteś mentalnie PIZDĄ PRZEZ DUŻE P,a zgrywasz Alpha to siebie nie oszukasz. Może się zdarzyć, że poznasz piękną kobietę, ale polegnie się na ich pierwszym lepszym SHIT TESCIE. Powiedz mi jak może ktoś zachować dystans i obojętność przy pięknej kobiecie, jak wewnątrz dygocze z emocji?. Przecież mowa ciała go zdradzi. Co z tego,że nie pisze do niej i udaje dystans, jak wewnątrz gotuje mu się w baniaku bo poznał taką zajebistą kobietę. Żeby startować do tych naprawdę pieknych kobiet, trzeba najpierw przerobić tuzin tych średnich i tych ładnych. Nawet nabić sobie kilka punktów w niebie z brzydkimi:). Wiem po sobie, ostatni czasu udało mi się ze swoim grubym wyglądem dopchać poprzez różne triki do kilku SHB. Wszystkie zgodnie powtarzały,że jestem ''inny'',taki ''nietypowy'', ale jak życie pokazało nie wytrzymałem napięcia i przejebalem. Panny wyczuly, że jeszcze jestem mentalnie frajerem. Jedynie co to zaliczyłem kilka KC i tyle. Także na razie niech on nauczy się jezdzić na kucyku zanim dosiądzie jakąś ostrą klacz, bo szybko się spierdoli na ziemię i potem ten upadek długo boli.
Jedyną rzeczą co zrobiłem to zakończyłem znajomość godnie. Jak widzę,że już jest to spalone, to po prostu urywam kontakt, ale nie pale mostów. Trzeba wiedzieć kiedy to już jest spalone i nie ma co sobie dupy zawracać i srać smskami i telefonami.
Także jak teraz nie wypali Ci spodkanko to już daj spokój bo za dużo zaczynasz inwestować uczuć w nią,a to jest zgubne w skutkach. Urwij lekko kontakt ,ale nie pal mostów. Poznawaj nowe, ogarnij tamte trzy, z czasem może jeszcze się trafi i tyle.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."