cześć,
mam problem z seksem. wszystko jest niby ok, długa gra wstępna (a czasami krótka), raz dziki seks, raz "romantyczny", raz w przymierzalni, samochodzie, na klatce schodowej, a raz w łóżku na misjonarza... samo wychodzi i jest super.
jednak w końcowej fazie jest mi zajebiście, mojej lubej też i ja dochodzę z wrażeniem, że ona jeszcze nie. mówi, że było jej super, że jestem super itd, ale chciałbym ją tak konkretnie zerżnąć, żeby nie kończyć w momencie kiedy ona wije się i piszczy.
czyli chcę przedłużyć stosunek, ale nie mam problemów typu: pen nie staje, dochodzę po minucie itd. mogę walić pół h, a jak ona jest taka zajebiście nakręcona, ja zaraz dochodzę.
to źle? nie "doruchuję" do końca, martwić się?
2. problem
minetka. nie wiem czy to ja jestem chujowy (możliwe), czy problem jest z nią... palcami w 3 minuty dochodzi ze squirtem, a minetę mogę walić 15 minut, język odpada, a ona nic. mówi, że lubi, ale przez chwilę na początku. jeszcze nie doszła w ten sposób ze mną i chcę to zmienić, odkryć coś nowego
dzięki za pomoc i pozdro! 
Hmmm... Mam pewien pomysł, ale od Ciebie zależy jak go wykorzystasz.
Odnośnie pierwszej części.
Dochodzisz zanim dojdzie partnerka i boli Cię, że jej w pełni nie zaspokajasz - tak w skrócie. Potem piszesz, że "z palcami" dochodzi raz dwa. Spróbuj to połączyć. Jak czujesz, że dochodzisz, przestań na chwilę, wyjdź z niej, doprowadź ją do orgazmu palcami, a potem dokończ to co zacząłeś. Zobaczysz jej reakcję. Powinna być zadowolona; Ty z resztą też.
Wiem, pół środek, ale pomysł jest
Teraz druga część.
). Dobra, do konkretu - plan jest następujący. Rozgrzej ją przed minetą. Tylko wiesz, nie tak :"O, zrobiła się mokra". Chłopie, ona ma krzyczeć, że chce tej minety, bo zaraz dojdzie i bez niej. Co wtedy robisz? Oczywiście nie dajesz jej tego, czego chce, bo to Ty kontrolujesz sytuację i od Ciebie zależy, kiedy zrobisz jej minetę. Nie ma opcji, że po tym nie dojdzie. Sądzę, że dobrze wiesz jak to zrobić, skoro masz za sobą długą grę wstępną.
Mineta mówisz nie wchodzi tak jak powinna. Hmmm... Albo faktycznie coś nie tak z Twoim językiem i słabo ją nakręcasz, albo Ona się blokuje (nie wiem, czy faktycznie one tego nie lubią
Czy to znęcanie się? Tak, ale jakież przyjemne
Powodzenia!
No faktycznie jest problem
Orgazm pochwowy i łechtaczkowy to dwie różne sprawy. Pieszcząc ją palcami (po łechtaczce) może mieć orgazm a przy seksie kiedy nie ma tej stymulacji nie dochodzi.
Na finał wybieraj pozycję w których możesz pomagać sobie dłonią (od tyłu, na pieska).
Zmieniaj pozycję, eksperymentuj aż znajdziesz złoty środek.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Może po prostu ona nie lubi minety ? Ja tak miałem kiedyś że laska po prostu nie lubiła , a 30 sec palcówki i była w niebo wzięta .
Może podczas seksu kiedy ona zaczyna się nakręcać myśl o czymś innym niż o całej sytuacji , ja np kiedyś kochałem się z laską do Hendrixa i jak zacząłem się powoli wypalać to zacząłem myśleć o efektach których użył do nagrania kawałka .. głupie a zadziałało
No i tak jak ktoś wyżej napisał o pomaganiu ręką , moja ulubiona taka pozycja , to ona na tobie , przodem do Ciebie
Wtedy masz pełne pole do popisu .
Ja po alkoholu mogę znacznie dłużej się bawić.
Wypij 2-3 piwka przed zabawą i będziesz dziewczynę trzaskał tak długo aż w końcu dojdzie. Trochę nieszablonowe ale dla mnie skuteczne.
"you must burn before you can shine"
1. Zobacz, jak zareaguje na wibrator (znajdź jakiś prosty model na abcerotyki.com.pl, z kodem ABCMI będziesz mieć taniej) - wiele kobiet musi nauczyć się przeżywać orgazm, to nie taka łatwa sprawa.
2. Dołączaj palce, co za problem?
stary, znasz jej cialo? kiedy reaguje na twoje pieszczoty? gdzie ma strefy erogenne?? to ze jedna laska ma wrazliwą broche to nie oznacza ze inna ma tak samo, moze druga rajcuje to jak piescisz jej cycki. nie wiem jak wy ale kazdą laske probuje odkrywac jak cos nowego, to tak jak rozpakowaywac prezent za kazdym razem.
polecam obejrzyjecie razem "love"
a tobie dla instruktazu https://www.youtube.com/watch?v=...
Drogi benito
Co do minuty. Śp. Michalina Wisłocka zapytana kiedyś o cudowne techniki i optymalny czas stosunku odpowiedziała: godzina, pół minuty, obie wersje są poprawne. To ludziom ma być przyjemnie.
Seks to nie plan z wytycznymi, których kategorycznie trzeba się trzymać. Być może twoja dziewczyna nie jara się tak bardzo seksem oralnym. Być może nigdy nie dojdzie za pomocą języka. Seks oralny jako gwarancja kobiecego orgazmu, to tylko chwyt marketingowy autorów takowych poradników. Jeszcze raz seks, to dwoje ludzi i nieograniczony potencjał pomysłów i fantazji. Nie każdy scenariusz musi prowadzić do szczytów:)