Czy mój mózg postrzega wszystko inaczej. Poznałem ostatnio wiele dziewczyn z którymi udało mi się utrzymać kontakt ( pierwsze sukcesy ). Gdy idę ulicą, jestem na zakupach czy też imprezie normalnie podchodzę witam się "gadka szmatka" i jest, ale jest kilka dziewczyn które pomimo tego że je znam to mam strach przez podejściem i odezwaniem się. Co się za mną dzieje?
Wydaje mi się, że w przypadku tych kilku dziewczyn aktywuje się przekonanie, że masz u nich określoną etykietę, której nie możesz zmienić, a ww przypadku nieznajomych masz wpływ na to jak zostaniesz odebrany
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
"podchodzę witam się "gadka szmatka" i jest"... i jest co? Numer? Randka? Seks?
Strzał w ciemno - w obu przypadkach zachowujesz się tak samo i nie ciągniesz tego do momentu, w którym może być kwas. Czyli "grasz bezpiecznie". Czyli nie grasz.