Siemka
Od jakiegoś czasu chodzę po klubach niestety sam znajomi, których mam nie lubią tego typu imprez, raczej wolą siedzieć w domu przy komputerze zabijając tym swoje życie towarzyskie... Jednym się udaje znaleźć fajną paczkę mi niestety nie może przez to, że wybrałem kierunek na, którym są sami nudziarze dla których tematem głównym jest jak przejść daną grę
Jak wiadomo samemu chodzi się trochę beznadziejnie wcześniej miałem kumpla od takich wyjść, ale on raczej to taki hamulec w poznawaniu kobiet cały czas stał z boku parkietu stojąc i sącząc piwo dochodząc w połowie imprezy do stanu upojenia nawet to jemu nie pomogło w przełamaniu się do wyjścia na parkiet. Mi było wstyd stać przy takiej osobie szczególnie, że on jeszcze zabierał kolegów typu pomięta, poplamiona koszula i włos na głowie w każda stronę wiadomo to nie pomaga jak dziewczyny widzą, że ma się takich super znajomych podpierających ściany i pijących piwo za piwem. Z wyjściem na parkiet problemu nie mam gorzej z zagadaniem jak jestem sam nie czuję się pewnie... Dlatego też wcześniej poznawałem dziewczyny w większości przez internet, ale osoby z którymi się spotykałem miały dziwny styl bycia, albo trafiało się na typową patologię: dziewczyna z dzieckiem, dziewczyna opowiadająca jak wyglądał sex jej koleżanki z kolegą gdy robili to koło niej, dziewczyna pokazująca nagie zdj swojego byłego jak się na nią spuszcza, laska która po paru drinkach rozkładała mi nogi w samochodzie, albo dziewczyna opowiadająca o tym, że jest taka super, że to ona zawsze dawała kosza, ale nie może tego przeżyć, że ktoś pierwszy raz w życiu ją olał myślałem, że to jakiś model czy coś, a okazał się całkiem przeciętny jak koleżanki jego zobaczyły zaczęły sie śmiać, że ona za kimś takim lata... Ogólnie jak idę do klubu to nie z myślą, że mam kogoś poznać były różne przypadki dziewczyny te naprawdę atrakcyjne tańczyły coraz bliżej mnie czasami znalazły się takie przypadki, że zbliżała się tyłem do mnie i wykonywała erotyczne ruchy pośladkami
Zdarzały się też dziewczyny co normalnie podchodziły do mnie i z tekstem że chce mnie poznać, ale raczej to były takie wiecie jakie chyba desperatki bo faceci do nich nie podchodzili... Jak jestem sam to zachowuje się dziko potrafię olać atrakcyjną dziewczynę pytającą się czy może koło mnie usiąść miałem taki jeden przypadek po prostu byłem w szoku dziewczyna typowa z okładek zostawiłem ja samą na kanapie biję się w ten głupi łeb bo takie przypadki to rzadko 1 chyba na 10 imprez bo to raczej dziewczyny patrzą jak facet pierwszy zagada czy coś
U mnie jest tak że dziewczyna może tańczyć koło mnie z godzinę a ja i tak nie przejmę inicjatywy.
Widzę z Poznania jesteś. Do jakich klubów chodzisz? Wpadasz nad Wartę na dupeczki? Chociażby na rozgrzewkę czy beforka.
Oooo, czysteskarpety czyżby też Poznań?
Na dupeczki to polecam Wrocławską albo Półwiejską.
Nie trzeba 10zł płacić w klubie:D
A i łatwiej jest na ulicy. Serio!
A no też Poznań. Ja to zawsze lubię się przejść nad Wartę, mega dużo ludzi, spoko atmosfera. Tylko odkąd zaczął się rok szkolny to same niepełnoletnie buractwo tam siedzi. Wczoraj byłem to syf większy niż na woodstocku, jakieś ustawki i 90% ludzi poniżej 20 lat. Patologia, czekam aż dzieciaczkom zaczną zadawać prace domowe ;D
Cześć Maciek
Opowiadasz o tym, że atrakcyjne kobiety kręcą się obok Ciebie, są zainteresowane-a Ty piszesz nam, że je zlewasz-chyba nie o to w tym chodzi, prawda?
Nie chcę przywoływać starego, zabawnego przysłowia "kto wybrzydza, ten nie rucha" ale jeśli wybrzydzasz w atrakcyjnych kobietach i nie podejmujesz interakcji to same Ci do łóżka nie wskoczą
Po prostu DZIAŁAJ widząc zainteresowanie atrakcyjnych kobiet! Chyba nie chodzisz do klubów, aby znaleźć w nich swoją przyszłą żonę, z którą będziesz do końca życia? 
nic nie ściemniam
No chyba sami wiecie jakie przeważnie dziewczyny podchodzą bezpośrednio mało która taka która nam się podoba... Atrakcyjna laska mało, która zagada jeśli ma kolesi na pęczki koło siebie wystarczy że jest i zakręci tyłkiem, ale chyba trzeba się przełamać może sport mi w tym pomoże bo mam kompleks szczupłej sylwetki. I nie uważam się za alvaro myślę, że mi daleko 
"Nie trzeba 10zł płacić w klubie:D "
Ale za wejście do klubu się płaci? Drinki też kosztują więc koszt 25 zł
Napisz ile masz wzrostu mistrzu to coś Ci powiem
Powiem wam ostatnio impreza udana. Byłem w piątek w Pachy nawet nie musiałem zagadywać wszedłem na parkiet zacząłem sam tańczyć z czasem pojawiły się dziewczyny na początku się speszyłem ponieważ podeszło do mnie chyba z 5 dziewczyn takich trochę z górnej półki odwróciłem się poszedłem do łazienki i mówię sobie nie ten wieczór musi mi się udać wypiłem jedno piwo na odwagę i jazda wracam na parkiet znowu się pojawiają jakieś dziewczyny koło mnie jedna do mnie wyciągnęła ręce zacząłem z nią tańczyć całować się i po paru kawałkach ściągnąłem ją z pakietu na korytarz, aby lepiej się gadało. Ogólnie całkiem panienka rozmowna bawiła się włosami dawała mi wiele znaków zainteresowania, powiedziała, że bardzo dobrze tańczę podała swój numer telefonu i zaprosiła do mieszkania chyba jako ostatni wychodziliśmy z klubu na końcu jak już wychodziłem od niej powiedziała mi, abym jutro się odezwał tak też zrobiłem była gadka szmatka i zerwałem kontakt no bo jednak stwierdziłem, że to nie jest do końca to, a jednak chciałbym zobaczyć jakie są inne dziewczyny. Odzyskałem po tej akcji większą pewność siebie i taki luz, aby samemu zagadywać i podchodzić do obcych mi dziewczyn. Więc jaki z tego wyciągnąłem wniosek? że wystarczy być na luzie dobrze się bawić, a dziewczyny same patrzą, aby nas poznać. Powiedziała mi, że nigdy tego nie robiła i jako pierwsza sama podeszła i zagadała do faceta
Mi się zdarzało chodzić ze "sparowanymi" znajomymi. Jak ostro zatańczyłem z kumpla laską, czy żoną, od razu inne panie lgnęły do mnie jak magnes, bo widziały że przy fajnej dupie się nie spinam. A że każdy znajomy wiedział że to serio nie jest, chłopaki się nie dąsali, bo przecież kobiety bym nie podprowadził kumplowi;) To był fajny patent, chociaż nawet tego celowo nie robiłem. Później dopiero się naczytałem że tym pokazujesz swoją pewność siebie i dystans do kobiet. No działa! Samemu chodząc robisz z siebie desperata dla którego poznanie dupeczki jest jedynym celem, a to wcale pociągające nie jest.
Czy ja wiem czy robię desperata?
To nie jest tak, że idę w jednym celu wyrwania jak to mówisz "dupy" idę się dobrze bawić, a że nie mam rozrywkowych znajomych tylko muszę sam poznawać obcych ludzi w klubie na to nic nie zrobię z przyjemnością bym z kimś wyszedł. Był kumpel od imprez, ale z nim to było tak że ledwo impreza się zaczęła to on już był najebany, a to raczej odpycha dziewczyny zresztą on to był tylko obserwatorem stał w jednym wyznaczonym miejscu nawet kolan nie ugiął... Więc dzięki za takiego kolegę. Nie zauważyłem, aby dziewczyny miały mnie za desperata jakoś
Wychodzę na środek parkietu jak jest trochę ludzi i bawię się mam już trochę imprez za sobą wiadomo początki były ciężkie aby się przemóc szczególnie jak idzie się samemu, ale nie wiem zdobyłem pewność siebie, czuje się dobrze na parkiecie, a dziewczyn jakoś to nie odpycha że nie ma kolegi przy moim boku raczej są bardziej odważne i nawet same zaczynają działać
Nie wiesz jakie to jest uczucie jak jesteś na parkiecie, a zamiast ty otaczać dziewczyny one otaczają Ciebie, a jakiś chłopak do Ciebie podbiega i mówi, że jesteś niesamowity 
Dla mnie wartościowa dziewczyna jest taka co nie patrzy na te pieniądze, a wie że ma mądrego chłopaka który może sam do tego dojść co inni dostali po swoich rodzicach. Sam spotykałem się z dziewczyną co była naprawdę bogata jej ojciec miał firmę w Niemczech, a ona się chwaliła czego to nie ona ma, ale co z tego jeśli z nią jak się rozmawiało to czuło się kompletny aseksualizm bo to był dosłownie słowotok, a ona mnie nie potrafiła dopuścić do słowa nie mówiąc o tym, że 50% z jej rozmowy nic nie rozumiałem bo taki był bełkot. Jakbym chciał to bym sam ustawił się do końca życia nic nie robiąc, ale jednak wolę sam do czegoś dojść niż jak to nie którzy są z kimś z "rozsądku" tylko, że później na boku się ma inne dziewczyny czy chłopaków. Ostatnio się na taką dziewczynę nadziałem co na nic nie patrzy jak tylko podrasowanie swojego wyglądu i szukanie milionera, który jej i tak na łeb narobi bo nikt normalny nie chce pijawki chyba że desperat któremu wystarczy lalka do dmuchania.
Miałem nie tak dawno też okazje bawić się z Damianem ze znanego nam programu Ekipa z Warszawy nawet nie wiem kiedy on się znalazł koło mnie chyba akurat miałem dobrą miejscówkę. Ogólnie nie trawię takich ludzi no ale popisówa w jego wykonaniu była.
Nie wiem czym je tak przyciągam może tym jak tańczę usłyszałem parę razy, że dobrze się ruszam staram się być inny niż reszta i mieć wyjebane na wszystko inne. Myślę, że większość z osób tutaj spędzających czas nie miało by odwagi ruszyć tyłka samemu, a jak już by ruszyło to stali by i podpierali kolumnę w klubie. Każdy ma inny sposób podrywu nie którzy czają się przy barze a inni działają na parkiecie dla mnie najprostszy jest parkiet z tego wszystkiego może przez to, że dobrze bawię się przy muzyce i to jest taka zostawiona sieć na dziewczyny. Jeszcze nie tak dawno poznawałem dziewczyny przez internet i powiem wam, że to był konkretny nie wypał zmarnowałem na to naprawdę dużo czasu siedzą tam przeważnie osoby z problemami, laski z dzieckiem i dziewczyny którym odjebało na pkt chłopaków z nowym porsche czy firmą po rodzicach są oczywiście też normalne osoby, ale aby je poznać to naprawdę potrzeba poświęcić dużo czasu nie spotkasz się od razu z taką dziewczyną musisz pisać min miesiąc aby się z Tobą zobaczyła zdarzają się wyjątki że zaraz i na drugi dzień idzie, ale raczej mało prawdopodobne jest, że na początku trafisz na normalną dziewczynę, która Ci się będzie podobała pod względem charakteru i jej wizerunku. Dużo dziewczyn naprawdę się przerabia nie raz byłem w szoku jak zobaczyłem jaka naprawdę ona jest w realu. Poznawanie w realu jest łatwiejsze i dużo szybsze też zdarzają się różne dziewczyny, ale można szybko je eliminować. Ogólnie dziewczyny dla mnie nie są priorytetem pracuje nad wieloma projektami chce się w życiu dorobić studiuje informatykę może nie kocham wszystkiego w tym kierunku, ale nie które rzeczy naprawdę mi się przydały. Chcę niedługo otworzyć swoją własną firmę, a tym co leciały na gotowe będę później ja im się śmiał w twarz
"z przyjemnością bym z kimś wyszedł"
Halo Poznań, dzień dobry.
"Był kumpel od imprez, ale z nim to było tak że ledwo impreza się zaczęła to on już był najebany"
Zmień winga.
"Nie wiesz jakie to jest uczucie jak jesteś na parkiecie, a zamiast ty otaczać dziewczyny one otaczają Ciebie, a jakiś chłopak do Ciebie podbiega i mówi, że jesteś niesamowity"
Nie wiem. Fajnie?
"Miałem nie tak dawno też okazje bawić się z Damianem ze znanego nam programu Ekipa z Warszawy"
Gratz, gratz, widzę dobrą ekipę przyciągasz
"Myślę, że większość z osób tutaj spędzających czas nie miało by odwagi ruszyć tyłka samemu, a jak już by ruszyło to stali by i podpierali kolumnę w klubie."
Poczytaj trochę blogów to się zdziwisz co robią ludzie spędzający czas na podrywaju
"Poznawanie w realu jest łatwiejsze i dużo szybsze też zdarzają się różne dziewczyny, ale można szybko je eliminować."
Zgadzam się, ale na tej stronie było to mówione setki tysięcy razy.
" Jakbym chciał to bym sam ustawił się do końca życia nic nie robiąc"
Zdradzisz mi jak można się ustawić?
A tak na dobrą sprawę opisałbyś jak podrywasz w klubie to może byśmy się czegoś dowiedzieli. Tak tylko skomentowałem, sam pewnie widzisz co napisałeś. Zaznaczę jeszcze raz, że też jestem z Poznania, więc jak coś to pisz śmiało na priv.
O Poznań. No siema elo
"Był kumpel od imprez, ale z nim to było tak że ledwo impreza się zaczęła to on już był najebany" no to pisz priva i się ugadamy, bo z takimi się nie podziała, ani nawet nie pogada
Zacząłeś temat o podrywaniu w klubie, a potem cały wywód o laskach z internetu, o blacharach, o firmie, o tym jak zajebiście tańczysz i innych takich. Ogólnie piszesz jaki jesteś mądry i zajebisty. Co to ma do rzeczy?