Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Impreza i pierwszy "night game"

15 posts / 0 new
Ostatni
Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173
Impreza i pierwszy "night game"

Witajcie!

Sprawa prezentuje się następująco:
We wtorek (tj. 12 lutego) idę na imprezę z okazji walentynek i ostatniego dnia karnawału przed Środą Popielcową. Imprezka będzie całonocna, na bodajże 250 osób pochodzących głównie z 2-3 szkół w mieście (w tym mojej). Będzie bardzo dużo znajomych osób, więc ten cały "social" jak to mówią weterani mam zbudowany już przed bibą. W miejscu tym będę drugi raz (to jest centrum bankietowe). Ostatnim razem jak były tam Połowinki naszej szkoły to na panny miałem głęboko wyjebane ze względu na to, że bajerowałem inne w tamtym czasie.

Teraz mam pytanie, bo w sumie to...

...chyba nigdy nie uprawiałem Night Game. Czy to co tutaj przedstawiam to jest Night Game? Jak się w ogóle zabrać do Nocnej Gry? Wiem tylko, że na pewno techniki stosowane w nocy różnią się diametralnie od tych w dzień. Z taką różnicą, że tutaj wiele osób się zna, jak to mówią "znajomy znajomego mojej znajomej mówił..." ;p.

Wydaje mi się, że powinienem zaatakować od samego początku po prostu dobrą prezencją (o co zawsze bądź co bądź dbam). Umówiony jestem na pierwszą wódę z organizatorami, także już pierwszy plusik jest ;D (Organizatorzy są znajomymi).

Oczywiście wiadomo, żeby coś ugrać trzeba podejść ale z tym problemu nie będzie - zagadam to tutaj, to tam, wyjdzie się na papierosa, zrobi sześcian albo po prostu porozmawia i już będzie spoko. Tylko martwi mnie tak właściwie u mnie jedno:

TANIEC.

Wiecie, niby te poczucie rytmu mam itd., najgorzej ze mną nie jest ale...

Tam będzie masa dubstepów/electro-houseów/wieśniackich rurkopompków/innego nowego nurtu disco-polo.

Ja nie mam już pojęcia jak do takiego np. hardkorowego dubstepu zatańczyć z laską. Samemu to spoko, jebnąłbym trzy podstawowe figury electro, do hardstylu Melbourne Shuffle i gitarka, tylko nie wiem jak ja mam to przełożyć na taniec z partnerką XD

Jakieś pomysły? (Głównie na ten cholerny taniec)

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Tak właśnie myślałem, żeby Twoje teksty przeczytać Hoon bo ostatnio jeszcze je miałem gdzieś zapisane, ale zapomniałem kto je pisał Smile Dzięki za przypomnienie się Wink

Akurat jeśli chodzi o Night Game to chyba jesteś tutaj największym autorytetem (przynajmniej ja tak myślę po Twoich blogach ;]) więc uczmy się od najlepszych.

Dzięki Stary!

EDIT: Czyli traktować tą imprezę jako normalny, clubowy night game?

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

Adiko
Portret użytkownika Adiko
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 156

Poszukaj z ciekawości ww tańców z laską na YT Wink tam jest multum filmików z podobnymi prezentacjami więc może coś ciekawego Ci podejdzie.

Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Hoon, robisz to wspaniale, wiem już, o co "mniej więcej" biega w tym temacie (ale nie można się tego nauczyć z dnia na dzień, wiadomo). Zastanawia mnie tylko, co jeśli nie mam wystarczająco siły aby cały czas trzymać laskę w powietrzu?

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

adjanek
Nieobecny
Wiek: 49
Miejscowość: Cyncynopol

Dołączył: 2011-10-09
Punkty pomocy: 103

Tańcz normalnie, skracaj dystans miedzy wami z czasem i stosuj kino w tańcu. Ja osobiście tancze blisko robię obroty i oczywiście podnoszenia i jakieś ciekawe wychylenia dziewczyny. Hoon to stary lis NG wiec Tobie na początku proponuje zwyczajnie pokrecic dziewczyna, zbliżać dystans, czasem jakieś podnoszenie i obrót albo wziąść ja na ręce jak panne mloda i obrócisz sie ze 2 razy w koło. Dobre jest kolano miedzy nogami lub gdy pośladkami robi ruchy po Twoim kroczu. Z czasem zalapiesz o co chodzi i bedziesz dobry w tym więc nie napalaj sie na rezultaty tylko baw sie tańcem. Pozdrawiam

Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!

novascreed
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Za daleko

Dołączył: 2013-01-08
Punkty pomocy: 9

Tak czytam i przypomniała mi się jedno z NG. Na początku dodam, że sam z siebie od zawsze w tańcu byłem na wyższym poziomie niż większość rówieśników i "panów" z klubów w moim mieście. Obejrzałem filmiki Hoon'a i przeczytałem jego wpisy
,które dały mi niesamowitego powera. Zacząłem ćwiczyć trochę z siostrą... Jakiś czas później wybrałem się z 2 kolegami do klubu. Social przypadkiem wyszedł tak zajebisty, że aż miło. Przy wejściu okazało się, że organizatorzy i bramkarz to nasi wspólni znajomi. Zaprosili nas do swojego stolika, skąd my widzieliśmy wszystkich i wszyscy widzieli nas. Dodatkowo co chwilę ktoś donosił tacę szotów. Pizza itd. Tego dnia z 15-20 % to były znajome mordki Smile Tak, że co chwile ktoś przychodził i się witał.
Po piętnastu minutkach postanowiłem ruszyć na parkiet, na którym były dwie panny. Chwile z nimi potańczyłem i znajomy zawołał mnie na drugą kolejkę. Po kolejce los chciał że na parkiecie już nikogo nie było nikogo. W tym momencie do lokalu wchodzą dwie dziewczyny HB6 i HB8(target) Podchodzę do nich pewnym krokiem z uśmiechem, obejmuję je i mówię na luzie spokojnym głosem: Cześć dziewczyny, chodźcie rozkręcimy tę imprezkę. W tedy łapie je za nadgarstki i prowadzę na parkiet. Potańczyłem chwilę z 2 na raz po czym zacząłem skupiać się bardziej na HB6, mówiłem różne pierdoły do ucha itd. Następnie przeniosłem się na Target i tu zacząłem czarować z podnoszeniami, kręceniem itd.

Tańczyliśmy w trójkę przez jakieś 5-8 minut po czym ludzie zaczęli schodzić sie na parkiet. Czułem na sobie spojrzenia wielu kobiet (zajebiste uczucie). DJ wręczył mi kupon na darmowy alkohol za rozkręcenie imprezy.

Z HB8 byłem na 2 spotkaniach ale nie odpowiadał mi jej harakter więc sobie odpuściłem.

Teraz jak wchodzę do tego lokalu to wita się ze mną bramka i bar. A stałe bywalczynie rzucają spojrzenia.

Hoon - jesteś moim mistrzem Smile

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

Hoon napisal cala serie blogow o grze nocnej, wiec bierz sie za lekture. Smile

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Trzeba jednak pamiętać, że takiego tańca jak Hoon (swoją drogą coś pięknego, muszę zacząć coś podobnego ćwiczyć) nie da się nauczyć od razu, a autorowi w tej chwili zależy na czasie, więc na początek proponuję coś mniej wymyślnego.

Przede wszystkim warto do dziewczyn podchodzić od przodu, tak żeby Cię widziała. Owszem czasem wyrywa się jakąś i tańczy podchodząc od tyłu i chwytając za uda, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę.

Druga sprawa to uśmiech. Jak masz banana na twarzy to masz dużo większe branie na dyskotece. Niech laski widzą, że taniec czy to samemu czy już z partnerką sprawia Ci przyjemność.

Co do samych ruchów, to dwa takie najprostsze stosowane przezemnie to:

1. Trzymam ją za ręce, puszczam jedną tak jakby ją wyrzucając, dziewczyna robi obrót, ciągnę ją ponownie do siebie i teraz przyciągam blisko, tak że nasze ciała się stykają i schodzę w dół razem z nią. Jest to bardzo łatwe, więc nawet początkujący sobie poradzą.

2. Najprostsze podnoszenie jakie znam, czyli w czasie tańca jakby klękam przed dziewczyną (tylko trzeba uważać, bo raz czy 2 zdarzyło się tak że podłoga nie była zbyt czysta), po czym chwytam ją za nogi lub w pasie i podnoszę do góry. Nie trzeba do tego wiele siły.

Oczywiście nie jestem jakimś tanecznym ekspertem, ale u mnie to się całkiem nieźle sprawdza. A teraz jak zobaczyłem filmiki Hoona będę się doskonalił w tym kierunku Smile

Gadzik
Nieobecny
Wiek:   
Miejscowość:  

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 296

Nie pij za dużo, bo mimo że klub daje "przyzwolenie" na podryw, to dziewczyny po prostu nie lubią, kiedy facet podchodzi do nich po pijaku Smile Z umiarem chłopaku Laughing out loud

novascreed
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Za daleko

Dołączył: 2013-01-08
Punkty pomocy: 9

Dokładnie... Alkohol może dodaje odwagi, ale zabiera siły i równowagę, a uwierz mi w takiej sytuacji nie ma bardziej żałosnego widoku niż najebany facet dostający zlewki jedna za drugą. No może facet obrzygujący 5 osobowy set pięknych dziewczyn Laughing out loud ;D

mxh
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-08-22
Punkty pomocy: 9

Najedz sie mefy i daje sobie reke uciac iz tej nocy kobiety beda dla Ciebie niczym otwarta ksiazka. Tylko nie przesadz!!
Pozdro Laughing out loud

ps
taki zarcik :Evil

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Mefy? Ja sobie jako "baterie" na wypadek najebania do kieszeni biorę amfę, mam nadzieję, że pomoże ;D

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."