Witajcie,
Jutro idę na domówkę na której będzie też mój prawie roczny friendzone z którym zerwałem kontakt miesiąc temu po bardzo gwałtownie, po bardzo mocnej wymianie zdań (ogólnie dowiedziałem się, że jestem szowinistą, homofobem i lel rasistą i jaka ona jest biedna i jej nie rozumiem, lel. Tak jest lesbijką)
Jak się zachować najlepiej? Olewać, ignorować, czy może zamienić kilka zdań dla zasady?
Pozdrawawiam
Olewać.
Zachowuj się naturalnie, możesz pogadać nie zabraniam ci hehe
Najważniejsze: Have FUN
Ja bym olewal, pokazywał, że dobrze się bawię i nie krępuje mnie jej towarzystwo
jak będzie chciala pogadać to sama przyjedzie tylko nie daj na siebie najedzac jak by się tak stało, to najlepsza opcja wyjść i nie dać jej tej satysfakcji. 
A mi się wydaje, że wychodząc z imprezy w takiej sytuacji właśnie dałby jej największą satysfakcję.
rób to na co masz ochotę.
jeśli dojdzie do rozmowy, trzymaj dystans
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Ok, dzięki za rady
"Tak jest lesbijką"
Można być we friendzone z lesbijką? Hmm...
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Zdała sobie sprawę, z tego jakieś 4 miechy temu, nie pytaj
Większość kobiet mówi, że jestem szowinistą (ogólnie je to nakręca ale łatwo przesadzić). Największe znaczenie ma żeby umieć dostosować żart do okoliczności i stopnia znajomości.
Więc idź na imprezę i zachowuj się normalnie jak do każdej zwykłej koleżanki.
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
a co to jest "lel"?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
coś a la what the fuck (wtf)
Z tym, że wtf wyraża gwałtowne zdziwienie. Lel jest takie bardziej, hmmm "że co..."
japierdole co za matoł z ciebie
Co masz na myśli?