Cześć! Chciałbym się zapytać, tak jak w temacie, ile zlewek,odmówień,koszy mniej wiecej dostajecie w tygodniu zakładając, że ktoś podchodzi do kobiet, zaczepia je zagaduje itp. Nie liczą się tutaj portale randkowe. Jeżeli już to czy zauważacie, że np. jest ich z tygodnia na tydzień co raz mniej?
Pytanie w sumie czysto z ciekawości bo żadna odpowiedź nie spowoduje, że sie przestane pdochodzić ale chciałbym wiedzieć bo zaczałem działać ostatnio, powoli bo powoli ale działam. W tym tygodniu były można powiedzieć 3 zlewy i jedna niezlewa z której i tak w sumie nic nie wyszło. 
Zależy co rozumiesz poprzez "zlewka". Ja podchodzę regularnie i powiem szczerze, że skuteczność to takie 50/50. Często się zdarza, że gadamy chwilę, chodzimy i dopiero wtedy "mam chłopaka".
Właśnie przed godziną w centrum handlowym, doszło do takiej sytuacji:
-"Hej, jak leci?"
-"Gościu masz jakiś problem z głową?"
-"A to dlatego chodzisz sama po galerii, już rozumiem, pa"
Ale taką zlewkę dostałem chyba pierwszy raz. Oczywiście nie skończyłem na tym i wróciłem z nową koleżanką pociągiem
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Ja jak zaczynałem to było jakieś trzydzieści zlewek na noc.
Im więcej podejść tym więcej zlewek. Możesz to wyliczyć procentowo. Ale zależy od tego do jakich lasek podchodzisz, jak podchodzisz. Jeden gracz może mieć dobrą frekwencje w podejściach a inny będzie "gorzej" podchodził a więcej ruchał. Wszedłem na twój wpis "jestem na dnie". Masz tragiczny mind set i nie masz podstaw, kardynalne błędy w grze. Graj, analizuj napierdalaj. Nic nie przychodzi samo. 
Vic.
Wiem, że moje przekonania nie są ok. Ale zacząłem podchodzić do dziewczyn bo chce po prostu zmienić. Szybciej by było z kimś bardziej doświadczonym no ale cóż.. inni tez musieli sobie sami radzić i jakoś radę coś osiągnąć. ;]
Od lat "skutecznosc" mam taka sama czyli nie wiecej niz 5%. Trzeba byc bardzo zarozumialym czlowiekiem, zeby uwazac, ze ma sie calkowity a nawet bardzo duzy wplyw na skutecznosc.
Pomysl o tej kobiecie. Jest w srodku dnia, albo po calym dniu pracy, szkoly, uczelni czy czegos tam. Jest w swoim trybie i samego tego dnia moglo sie wydarzyc duzo rzeczy: klotnia z matka, chamska kolezanka, zdradzil ja facet, nie dostala pracy, nie zdala egzaminu, zdechl jej kot itd. I podchodzi na ulicy nieznajomy i jak tu dziwic sie "zlewce"? Mogles sie jej nie spodobac albo ma taki temperament albo ona naprawde ma kogos (tak, to naprawde sie dzieje).
Inni majamniej "zlewek" inni wiecej. Takie zycie.
Sory za brak polskich znakuf ale pisze z tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
To podobnie co u Mnie na 20 zaczepek na ulicy może 1 fajny kontakt, podchodzenie tak by tylko podejść jest słabe niestety. ;p Lepiej podrywać przy okazji, przy najmniej u Mnie to zdecydowanie lepiej wychodzi, nie masz łatki podrywacza, dziwaka, cwaniaka, i innych tego typu rzeczy ;p
Nie przejmuj się zlewkami, fajnie że zacząłeś działać, teraz popracuj nad kierunkiem tych działań, czasem podejścia na ulicy takie tylko żeby podejść nie mają sensu, dużo lepsze są podejścia sytuacyjne. Np. Stoisz z dziewczyną w kolejce i nawiązuje się rozmowa, albo jedziesz autobusem i wtedy nawiązujesz rozmowę, albo klub. Szczerze to z takich podejść na ulicy stricie by spróbować poderwać dziewczynę to moja skuteczność była bardzo niska wręcz dołująca. A z akcji sytuacyjnych, bardzo duża, ale no nie wiem może tylko tak u Mnie jest.
Jest tylko jedna wada. Kiedy chce podejść do dziewczyny w galerii czy na ulicy to ja sobie ją wybieram i nie patrze na nic. Po prostu mi sie podoba to idę. A w kolejce to stoją dziewczyny jakie stoją i tylko sposród nich mam wybór. Przecież to jest nasza siła jako facetów, możemy wybrać laskę jaką chcemy a jak to sie dalej potoczy to już inna sprawa
Ostatnio bylem w urzędzie załatwić kilka spraw, miałem z 5 okazji by zagadać do fajnej dziewczyny a to przed jednym pokojem, a to w windzie a to przed urzędem, a to na parkingu. Dla Mnie te sytuacje byłyby bardziej naturalne niż w galerii. Ale to tylko zaznaczam, że tak jest u Mnie, każdy ma własny styl itp. Mi w galerii akurat słabo szło. ;p
ja daje jakies 3-4 zlewki na tydzien. Ale 15 kazdego miesiąca trochę luzuję i daję szansę.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mówisz ze po wypłacie jest jakby lepiej?
Metoda Heathcliffa działa:)
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ja dostaję cały czas, nawet już szeptami na uszko że jestem modem oraz wtajemniczonym i chuja to daje ...
they hate us cause they ain't us
a ja mówię z francuskim akcentem "moderator" i nie mogę się opedzić, dlatego je zlewam;) A to Twoje "mod" i "wtajemniczony" bnardziej brzmi jak odłam franciszkanów, albo co:P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja wlasnie dostalem zlewke w autobusie linii cmentarnej. Chyba nie wyczulem momentu.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.