nie widzialem sie z ta dziewczyna jeszcze poza pubem gdzie ja poznalem i teraz za tydzien bede w jej miescie i teraz pytanie
czy odejmujac dzownienie pisac smsy do niej jak tak to nie mam zielonego pojecia o ilosci
na dzien 1 ,2, 20 ile ma sens czy wcale nie pisac albo tylko o tematyce spotkania
sory ale jestem zielony
dzieki wielkie pozdrawiam
4 jeżeli jest słonecznie, 5 jak jest pochmurnie, w dni nieparzyste dodajesz do tego 2, a w dni parzyste 3, do sumy dodajesz swój wiek podzielony przez dany miesiąc, obecnie mamy kwiecień, więc dzielisz wiek przez 4 - to daję Ci idealną, niezawodną sumę SMSów które wpakują każdą dziewczynę do Twojego łóżka.
PS: W okresie pełni liczba SMSów nie może przekroczyć 10 dziennie, bo zamieni się w wilkołaka! Ktoś o tym ostatnio nawet temat na forum założył.
You made my day
.
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
odpowiadam na pytanie: 4 i 1/2.... Dasz radę?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jakie smsy ? Chcesz po łapach ?
Bierzesz telefon w rękę, dzwonisz jak facet, a nie picza i umawiasz się konkretnie na spotkanie, tu i tu, o tej i o tej. Jak laska kręci, odstawia jakieś uniki, odmawia, ale nie podaje alternatywnego terminu to znaczy, że pływasz gdzieś w odmętach oceanu.
Dzwonisz za jakiś czas i ponawiasz akcję. Jak reakcja jest identyczna to kasujesz numer i odpuszczasz temat.
Zią, masz 24 lata, a zastanawiasz się ile esków dziennie klepać do łani. Nie tędy droga.
SMSy o tematyce spotkania ? Facet, o tematyce spotkania rozmawiasz na spotkaniu. W 4 oczy (gwoli ścisłości przypominam, bo zdarzają się przypadki zabierania na spotkanie kolegi/koleżanki/cioci przyzwoitej). Jak już jesteś uparty na te esy to rób jak Ci Marso poradził - jakość. Wykaż się i zaskocz ją czymś. Generalnie odradzam Ci pisanie SMSów o dupie maryny. To już nie o stratę kasy chodzi w dobie taryf no limits. Szkoda Twojego czasu, a przede wszystkim uroku i tajemniczości które mordujesz bezpowrotnie pisząc setki bzdurnych wiadomości tekstowych.
"wyżej dupy nie podskoczysz"
Jestem mega tolerancyjny w stosunku do ras człowieka ale "zielony" to już przesada
. A tak na poważnie, nie myśl o tym. Jeśli już masz coś do niej napisać, to niech to nie będzie opis Twojego dnia wraz z czynnościami fizjologicznymi i myślami. Ja nie jestem zwolennikiem sms'owania. Jak już to telefon, Skype. Marso ma rację, jakość. Bardzo wie znaczy też styl pisania. Nie wiem, czy to jest prawidłowość, ale 90% kobiet z mojego wydziału bardzo na to zawraca uwagę. Mówią mi, że niewielu chłopaków zaczyna zdanie z dużej litery a o stylistyce i interpunkcji to nawet szkoda wspominać.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
moim zdaniem ogranicz sie do dzwonienia, bo robisz sporo błędów
they hate us cause they ain't us
z nowymi znajomosciami nie ma sensu pisac niewiadomo ilu wiadomosci. W pozniejszym czasie dostosowujesz sie do checi laski. Jak ona lubi pisac smsy, pisze pierwsza itd to dlaczego masz nie pisac? Rob jak chcesz. Nie warto trzymac sie wszystkich zasad i stwierdzen ktore tu padly. Ja pisze smsy, czasami jej odpisze po 10 sekundach, czasami po 5 godzinach, zalezy jak mam czas. Pierdol zasady i rób jak Ci wygodniej.
tzn co lepiej (jak wiem ze mamy sie zobaczyc za tydzien)
pisac lub dzwonic aby utrzymywac jakos kontakt do spotkania tematyka bzdur czy wgl nie pisac i nie dzwonic chyba zeby tylko umowic sie konkretnie na spotkanie
co lepsze
cheeerrrrssss
A więc tak:
Od poniedziałku do piątku możesz wysłać 3 smsy dziennie
W weekendy parzyste 10 smsów, a w nie parzyste 12.
W Boże Narodzenie i Wielkanoc po 15 esków.
Na koniec każdego miesiąca który ma w nazwie literę "r" dostajesz dodatkowy bonus w postaci 7 esemesów do wykorzystanie w następnym miesiącu.
W swoje urodziny możesz wysłać dowolną ilość wiadomości.
To by było na tyle, tylko nie przekraczaj tych limitów ponieważ wyjdziesz na needy. Liczby te są potwierdzone przez amerykańskich naukowców.
Stary...czasem zamiast setki smsów wystarczy jeden MMS
Posłuchaj się Urlicha, on Ci dobrze radzi, wogóle inaczej dziewczyna będzie rozmawiać przez telefon, a inaczej przez smsy, nie chcesz chyba wyczerpać wszystkich tematów, a na spotkaniu milczeć lub jeszcze gorzej, na siłę coś dukać.
wysyłaj pincet dziennie i będzie gitara
ostatnio czytałem ,że trzeba wysyłać 50- [po wejściu do kin 50 twarzy Greya] jeżeli to zrobisz z automatu każdej pannie będziesz się kojarzył z obiektem seksualnym ( podobnie jak w filmie)
HAHA Laskom się musi w głowie mieszać od tego Greya. Majtki Greya sobie za niedługo kupujcie Panowie haha
Ja ze swoją wysyłamy średnio kilkadziesiąt dziennie + kilka razy w tygodniu kilkugodzinne rozmowy telefoniczne + spotkania itp.
I piszę to na poważnie.
Seriooo ??? Ty masz jakąś dłuższą dobę czy jak na to czas znajdujesz ?? Bo ja w tym czasie wole pójść do kumpla iść na siłownię . Czas który nie spędzam z kobietą jest moim czasem. A pisze kilka smsów na tydzień czasem wcale i jedna czasem dwie rozmowy przez telefon po kilka, kilkanaście minut . Poprostu dzwonie wtedy kiedy mam na to ochotę lub chce cos ustalić i tyle .
***********
Żadnego związku przed sexem
Oszalałabym.
Z kretesem.
Kilkadziesiąt dziennie?
No, ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.
Tybetańscy Mnisi którzy specjalizują się w tego typu rozważaniach ostatnio podali wyliczenie mówiące, iż właściwą liczbą w kierunku Kobiet jest 9 sms dziennie a dla Mężczyzn 14
"Dziewczyna podczas rozmowy na fejsbuku powiedziała, że idzie na dłużej do toalety, czy to shit test?"
Ile mniej więcej rozmawia się z dziewczyną na facebooku? Bo jak 20 minut dziennie to potem rzeczywiście "musi" do toalety.. Ktoś kto ciśnie tak laskę może wyjść już z nalepką "psychol"