WItam. nie wiem co począć , odpuścić bo ona tak 'chce' czy starać się bo ja tego chcę lecz nie wiem czy mogę mieć nadzieję, sytuacja mniej więcej tak :
poznałem ją przypadkowo gdzieś przez internet bo koleżanka mi o niej powiedziała , jest dziewicą, nie miała wcześniej chłopaka,umówilem się z nią na koncercie i gdy się tam odnaleźliśmy zrezygnowaliśmy z koncertu i poszliśmy na spacer, usiedliśmy na ryneczku i spędziliśmy kilka godzin rozmawiając ze sobą, wydaje mi się że już wtedy zaiskrzyło, ona też to czuła , gdy ją odprowadzałem do znajomych trafiłem na dziewczynę z koszykiem róż, kupiłem jedną niebieską i wręczyłem jej ( partnerce o której mowa), ucieszyła się i później dostałem buzi w kącik ust na pożegnanie, umówiłem się jeszcze na kolejną randkę z nią, pojechaliśmy na górkę, 'pod gwiazdy' miały spadać ale nie spadały mniejsza z tym i tak było romantycznie i przyjemnie, ciepło i nauczyłem ją jak się całuje, wszystko pięknie ładnie i namiętnie, z każdym kolejnym spotkaniem byliśmy coraz bliżej, pewnego wieczoru zabawialiśmy się ze sobą, ona mi 'ulżyła' a ja pieściłem jej ciało, no cielesność na + , next razem podobnie tylko, że już czasu na to nie mieliśmy bo znajomi wrócili, po tym wszystkim coś stało się nie tak, jak z nia pisałem to po poludniu wyleciała do mnie z tekstem że tak nie potrafi, że nie potrafi się zakochać , ani teraz ani w przyszłości, że widzi we mnie przyjaciela , sądzi że nie potrafi stworzyć związku ponieważ nie ma uczuć, (moim zdaniem się boi) trochę się kłociliśmy, powiedziałem jej że nie szukałem przyjaciółki, przecież podkreślałem kilka razy że umawiamy się na RANDKĘ , w poniedziałek byłem u niej w szkole, we wtorek także tak przy okazji chciałem ją zobaczyć bo miałem załatwienia, ale piszac jej o tym że czekam na nia w pewnym miejscu to i tak to olała, wsciekły byłem i podziekowałem jej że ma mnie gdzieś , odpowiedziała mi takimi słowami ' Wiem, co możesz sobie pomyśleć przez to, że nie przyszłam do Ciebie. Ale gdy zamykam oczy to czuje Ciebie obok, to jak mnie całujesz, dotykasz i to kurwa boli, mam ostatki uczuć.' i wiem teraz , że jednak jej na mnie zależy coś, lecz nie wiem jak postąpić by jej nie wystraszyć, nie stracić i tylko jeszcze bardziej ją zbliżyć do siebie, końcem tygodnia spotkać mam się z nią i na spokojnie pogadać, co zrobić? pomocy.
hmm, ona ma Cię gdzieś.... gdyby tylko chciala to nie robiła by problemów i nie szukała dziury w calym, a ona to robi ewidetnie.... znałem też taką laskę i mialem taką sytuację jak Ty, potem spotykala się z kolesiami i tak samo ich traktowala. Czyli dopuszczała do siebie, zwierzala się, calowala, robiła im dobrze ale zwiazek automatycznie NIE. To im musi samo od siebie minąc, ewentaulnie musi się zakochać na zabój, a to juz inna kwestia.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Lasia, ma emocjonalny rozpierdol w główce. Możliwe, że to ta cała sprawa z dziewictwem ją tak dręczy, nie wiem.
Jak dla mnie, jeśli dostarczysz jeszcze troszkę spontanu i emocji, dziewczyna się poważnie zakocha. Zastanów się czy tego właśnie chcesz od relacji, bo nie wygląda mi ona na laskę, która uwzględnia Cię w opcji |Frends + Benefits|, lecz jako 'poważniejszy' związek.
I don't have dreams. I have goals. Now, it's on to the next one.
~Harvey Specter
Ale z Ciebie romantyk
Gwiazdy, niebieskie róże, fiu fiu. Nie wierz jej na słowo, to jest tylko takie pierdolenie, po prostu nie ma parcia na związek i tyle. Inna sprawa, że te wcześniejsze słowa o przyjaźni itp itd jasno Ci dają do zrozumienia, że widocznie coś słabo działasz.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
"Ale z Ciebie romantyk
Gwiazdy, niebieskie róże, fiu fiu."
A co w tym złego? Tobie te pua poradniki i alchemie uwodzenia już totalnie mózg wyżarły skoro robisz wielkie halo z kupienia dupie róży.
Uważam że pomysł z tymi gwiazdami to był strzał w 10, a jak ma się dobre inner game i solidną ramę to możesz dziewczynie dawać codziennie po róży a ona i tak będzie zachwycona.
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
do tych gwiazd dodałbym wino i ... tam moglaby to stracić
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A jak da jej pigułkę do napoju... to wszędzie będzie mogła to stracić.
Kto tu robi wielkie halo? Tylko żartobliwie zaznaczyłem, że jest romantykiem, no ja jebie, nie przesadzaj i Ty (Btw jak się ma dobry inner i solidną ramę to się nie przejmuje takimi rzeczami o których pisze w temacie).
Poza tym co się tak przyjebałes do tej alchemii? Pytał chłop co to jest, to mu wyjaśniłem i podsunąłem lekturę, nie zachwalałem pod niebiosa ani nic, nie stwierdziłem, że na tym opieram/ktokolwiek powinien opierać podryw, ani nawet, że powinien niezwłocznie przyswoić, bo inaczej lipa :<. No kurwa. Harry'ego Pottera też przeczytałem jak miałem 11 lat i musze Cię zapewnić, że nie polecam każdemu studiowania w szkole magii. Taki ból dupy złapałeś po tym tekście, że klękajcie narody. Nie pasuje Ci, to nie czytaj, nie było to skierowane do Ciebie, nie wiem w ogóle co Cie w tym tak uderzyło, moja sprawa co czytam i w jakim celu, tym bardziej ze "Gra" to zwykła powieść bez żadnych elementów jak to ująłeś "PUA poradnika" i tylko idioci czytają to w takim własnie wydźwięku, więc wybacz stary, ale mam nadzieje ze sobie cos wyjasnilismy i nie będę dalej prowadził tej dyskusji. Peace
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Na moje to wszystko jest ok, a panna rozegrała sobie taki mały dramacik sama przed sobą. To bardzo prawdopodobne, szczególnie biorąc pod uwagę młody wiek tej dziewczyny.
Rób dalej swoje i nie sraj żarem że ją stracisz. Nawet jeśli, to kurwa co z tego? No co? Mama ci przez to umrze? Dostaniesz raka trzustki? Wyjebią cię z pracy? No napisz mi co się takiego strasznego stanie jeśli ci z nią nie wyjdzie?
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
.. kto mu bedzie robił dobrze?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Są różne sposoby...
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Perry, czy my o czyms nie wiemy
?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
To jest shit test? ;>
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Opowiadała mi , że jakiś czas temu ktoś się nią zainteresował, ona się zakochała w nim sama nie wie czemu. Pewnie potraktował ją jak szmatę i też tak młode damy mają. Mówiła że czuje się szczęśliwa przy mnie ale nie czuje się jak jakby mogła dać coś więcej niż przyjaźń, mówi to tak jakbym od niej czegoś wymagał a wcale tak nie było, jest cielesność, bliskość i jakieś jakie ciepło,
ale jeszcze o to chodzi że jest kilka lat różnicy między nami a jej matka z tego zadowolona nie jest i ja ogranicza :-/ mówiła mi też ze nie widzi problemu wieku między nami i. Tak też to doczytałem po tym jak się zachowuje.
Będę się starał ale nie tak jak teraz tylko od czasu do czasu zrobię dla mniej coś by mogła powiedzieć '' jesteś kochany'' co do róży i gwiazd to był zwykły spontan i tak jak ktoś mnie tam bronił (dzięki) użyłem słowa 'romantyczny' w żartobliwej formie bo przecież nie spędzałem jej nocy na łódce przy lampionie i czystym niebie, spontan i spontan wiecznie,
Tylko teraz tak, całować na przywitanie? Jak będzie chciała mnie pocałować to oddalać się od niej by poczuła że to nie takie hop siup?
Dobrze wam idzie doradzanie
A co do tego czy ja stracę to nie wiem co się stanie, wiem że po jakimś czasie znajdę nową
wez ja na piwo, popije troszkę to cała szczerosci Ci pusci
Jeżeli masz pytania - pisz PW
I w takiej samej użyłem go ja (romantyka), to nie miał być atak.
Rób to co robiłeś, nie rozkminiaj niepotrzebnie, jak mówisz, że duża różnica wieku, to pewnie nastolatka jeszcze, jak mniemam. Jak z jednej strony będziesz się z nią umawiał, cośtam kręcił dalej, a z drugiej odsuwał się od pocałunków, i zachowywał zwykłe koleżeńskie stosunki, to tym bardziej się utwierdzisz w plakietce "przyjaciel".
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
A dobrze robić mi może dogłębnie poznana koleżanka
W sumie racja
kiedyś też powiedziała mi 'zwolnijmy' ale na następnym spotkaniu sama nakręcała tempo 

Nie mam jak zabrać na piwo bo samochodem zawsze do niej a na taxi mnie nie stać
A i chyba to też jest trochę istotne, wczoraj po tej rozmowie i jej wyznaniu że gdy zamyka oczy.... Coś tam jeszcze z nią pisałem że mogę być cierpliwy i na wszystko czas przyjdzie stwierdziła że potrafiłbym tylko na chwilę a później bym to wszystko pojebał...
Pożegnałem się i tyle. Za kilka godzin dostaje od niej esa o treści '' dobranoc :-*'' ale już nie odpisałem
A ja bym ją na chwilę zostawił, laska ewidentnie bierze Cię pod włos a ty to łykasz bo Ci zależy. Analizujesz każde jej słowo i ruch, nie tędy droga. To ona ma iść za tobą nie na odwrót ... Wystawiła Cię a później wysłała Ci słodkiego sms i co ? Rezultaty widzisz, sam z siebie frajera robisz.
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
JUŻ wiem więcej niż wiedziałem, trochę mi powiedziała czemu tak jest, kilka wiadomosci od niej :
- 'masz swoje lata to potrzebujesz się pewnie ustabilizować w życiu, boję się że ja tego Ci nie potrafiłabym dać'
- 'Na początku myślałam, że jeśli się z Tobą będę spotykać to że coś z tego będzie, ale przekonałam się jaki jesteś i że Ci jako tako zależy. A tego chciałam uniknąć. To co mówiłam, to mówiłam szczerze, choć możesz sobie myśleć co chcesz.'
________
i tym podobne, dowiedziałem się wczoraj o czymś jeszcze ważnym
-'Dziwnie się z tym wszystkim czuję, nie będę potrafiła spojrzeć Ci w oczy i to nie jest spowodowane tym, że Ci nie ufam tylko się wstydzę sama siebie.'
powiedziałem jej że będziemy żałować tego że tak szybko zakonczyliśmy to co sie tak dobrze zaczynało .
-'Pewnie będziemy żałować, ale z drugiej strony chciałabym sprawdzić ile wytrzymalibyśmy bez siebie.'
to jej powiedziałem że po co sprawdzać takie rzeczy skoro wiadomo że będzie nam tego brakowało wszystkiego i bedziemy tesknić.
______
reasumując ;
ona nie wie jak sie zachować bo ma moralniaka - ja nie wiem co teraz zrobić by jakoś to naprawić, pomóżcie.
- mowi mi że nie chce związku ale ja także narazie na to nie licze, nie chce być jej przyjacielem bo to skreśla wszystko ;/
jakaś druga para jąder kręci się w okolicy
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Sądzę, że nie koniecznie, ona jest osoba która jest nieśmiała i nie lubi ludzi, nie poznaje zbyt często nowych osób a wgl. Ma słabe kontakty z chłopakami, cicha i skrobna osoba taka.
Spotkałem się z nią, powiedziałem, że nie liczę na związek i nie liczę na zakochanie odrazu tylko ze chcę się z nią spotykać i małymi krokami zdobywać ją,
także raczej powinno być dobrze, uśmiechnęła się w końcu tak szczerze 
Byłem uparty bo nie chciała się spotkać, zawzieCie
Dążyłem do spotkania i w końcu się spotkałem z nią, widocznie jej się podobało, spacer po parku, fontanna i czasem tylko ją dotknąłem, subtelnie, bądź złapałem za rękę i prowadziłem, na końcu spotkania gdy odprowadziłem pod dom, buzi w policzek chciałem jej dać to !! nadstawiła usta i zaczęła mnie całować, i przytulać
Jest wszystko dobrze, rób tak dalej - tylko nie pokazuj,że aż tak bardzo Ci na niej zależy, stosuj to co do tej pory - małych kroków i sama Ci narzuci związek w końcu, jak dalej będzie oporna no to będziesz musiał wkręcić w to osoby trzecie w postaci żeńskiej odmiany tak żeby dziewczyna poczuła się ewidentnie zagrożona , tak żeby czuła,że za chwile może być po ptokach.
" powiedziałem, że nie liczę na związek i nie liczę na zakochanie odrazu tylko ze chcę się z nią spotykać i małymi krokami zdobywać ją, Smile
- tak było w średniowieczu
Byłem uparty bo nie chciała się spotkać, zawzieCie
Dążyłem do spotkania i w końcu się spotkałem z nią" - tutaj w mojej subiektywnej ocenie trochę zjebałeś, pokazałeś że proporcję się zmieniają - ten chory stereotyp ,że to facet musi "zdobywać" kobietę- ona może tak myśleć i sobie to wkręcać,ale sytuacja ma wyglądać odwrotnie- to Ona powinna się już na tym etapie wykazywać inicjatywą itd,itp - powoli powinna się przestawiać a nie czekać na róże,wino i romantyczne piosenki
tak btw. to podsłuchałem rozmowę kiedyś dziewczyn , na imprezie - z resztą te dziewczyny z najlepszej szkoły w mieście, nie jakieś idiotki "i co zaliczyłaś go? - niee,
mam okres ale i tak by pewnie nie chciał" lat 18. ładne obie ;D to tak na marginesie
przykład był po to,żebyś zrozumiał że w obecnych czasach to się wszystko tak kurewsko zmienia , że jak pisałeś "nie liczę na związek" , ona też może na niego nie liczyć , ewentualnie na zaspokajanie po godzinach itd
PS. ale co do tego ostatniego to pewności nie mam, bo cicha ,spokojna to nie pasuje do FF, albo po prostu za mało widziałem
Pzdr