ostatnio do pracy przyjęła się fajna czarnulka u mnie w zakładzie,ładna z buźki,da się pogadać,co najważniejsze (jak dla mnie lubi gotować),ale do sedna.... dziwna sprawa jakoś tak specyficznie od niej pachnie,no i nie wiem jak mam dać dyskretnie jej do zrozumienia żeby to zwalyczła jakoś,a nie chcę jej zjechać bo fajnie się gada i jest najarana na mnie. pomocy...
Ej czujesz jak coś śmierdzi? Chodź stąd.
Kawałek dalej: znowu śmierdzi... dziwne.
Nie, nie jestem oschły.
proponuje romantyczną kąpiel..
Niech uwodzenie będzie solą potrawy jaką jest życie.
Czarnulka? w sensie żE brunetka czy że murzynka? Jak to drugie to bym się tak nie dziwił
Btw. Ponoć jak czyjś pot nam śmierdzi,tzn że nie jest to osoba 'dla nas'. I odwrotnie.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
No też coś tam słyszałem na ten temat ale jakby nie było za nami już jest przeszło 2 tys. lat;d
Zaproś ją na basen...
szanuj siebie to i inni będą Ciebie szanować...
śledzik?
nie sledź... taki specyficzny zapach coś jak w chacie u starych osób...
POZDRO!
rasa czarna ma inny skład potu - duża ilość kwasu mlekowego
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiem o czym mowa. Ta dziewczyna zapewne mieszka w jakimś starym domu, kiedyś smarowało się takie domy karboliną lub ma wilgoć w domu. Uwierz mi ten zapach tak wbija się we włosy w ubrania i co najgorsze bardzo ciężko wypędzić go z domu. Chłop zrobił generalny remont do gołego dyla rozpierdolił, zrobił na nowo i nadal trochę czuć... Znam się na tym bo pracowałem nie raz w takich starych domach i mam styczność z osobami które tam mieszkają. Nic na to nie poradzisz...
Zwyczajnie powiedz jej to, ale daj do zrozumienia że nie jest z tego powodu gorsza(pokaż niewerbalnie). Z uśmiechem nie wyśmianiem. "Nie ważne co ale jak"
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
A ten swoje, z całym szacunkiem ułożyłeś sobie historyjkę która mi nawet nie przyszło do głowy, pewnie jeszcze zerknąłeś na profil i wszystko wziąłeś dosłownie. A zapomniałeś żeby użył języka niewerbalnego.
To są wskazówki, a nie dosłowne słowa których ma użyć a jak je wykorzysta to jego sprawa zresztą można to zrobić na wiele właściwych sposobów.
Dewiza, dewizą zależy jak zrozumiana. Zapominam się że niewiele osób to rozumie tak jak ja.
O wszystkim można rozmawiać.
I nawet sam tego nie zauważyłeś, ale sam wyłączyłeś mózg, bo oceniłeś mnie zapewne jako typowego puasa który lata po mieście i się dopiero zaczął "uczyć" stosując na oślep to co tutaj znalazł.
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.