Witam po dwóch latach, po dwóch latach dlatego, że właśnie taki czas temu szukałem tutaj porad przy rozstaniu z dziewczyną, które okazały się zresztą skuteczne i dobre 
Przez czas bycia singlem, żyłem sobie ciekawe, imprezowałem, niczym się nie przejmowałem, trochę flirtowałem aż w końcu po jednej z imprez się związałem z dziewczyną - 18stolatką (ja aktualnie 21). Na początku małe spotkania, aż w końcu coraz więcej i więcej ale nie byłem do niej przekonany, po prostu trudno zaufać mi kobiecie gdyż z 80% z nich są niegrzeczne - jednak po roku czasu, właściwie nie przejechałem się na niej ani razu, nie miałem powodów do większych awantur (choć mniejsze bywały ale rzadko), teraz właściwie też nie ma tych awantur, jakoś sobie żyjemy w wakacje się spotykaliśmy częściej gdy nie miała szkoły teraz już jest rzadziej - szkoła, ja praca - zostają tylko weekendy, w których zdarza się, że czasami poniesie mnie melanż i spotkanie trzeba przełożyć na niedzielę - akurat w ten weekend miałem karę (od niej za to, iż w sobotę się nie spotkaliśmy) i się w ogóle nie spotkaliśmy. Jednak właściwie nie z tym problemem tutaj piszę a mianowicie, że w pewnym sensie się gubię - po ok. 11 miesiącach mieliśmy pierwszy seks (wiadomo wcześniej były różnego typu inne zabawy) no i to jak na razie pierwszy i ostatni (minęły dwa miesiące od niego) a mi chyba tego po prostu brakuje i to jest pierwszy problem a wraz z nim ciągną się kolejne a mianowicie, że zaczyna do mnie pisać była - nie lubię jej za bardzo, uważam nawet za trochę głupią jednak ma coś w sobie co mnie podnieca tym bardziej jak często schodzi na tematy łóżkowe, ostatnio wymyśliła spotkanie i PRAWIE! się z nią pocałowałem, nie dlatego, że mi się podoba czy coś tylko po prostu jak z nią rozmawiam to myślę - powiem wprost - chujem. Jest mi z tym źle, nie umiem sobie poradzić. Moja dziewczyna niedawno oświadczyła mi, że mnie kocha - ja tego jej nie powiedziałem jeszcze nigdy ponieważ nie wiem czy kocham a nawet w to powątpiewam. Z jednej strony chciałbym się zakochać żeby nie myśleć o innych, żeby była dla mnie najważniejsza bo na prawdę jest bardzo dobrą dziewczyną a z drugiej strony mimo, iż żadnych zastrzeżeń do niej nie mam bo wiem, że za bardzo jej nie interesują inni to jednak boję się też zakochać żeby kiedyś nie zostać ponownie zranionym (a teraz niestety jestem bliżej tego, że sam zranię
). Kurwa - nie umiem sobie z tym poradzić - po prostu się gubię.
Jestem z super dziewczyną a z tą złą myślę o łóżku...
Przypomina mi się tutaj tekst Sokoła ...
"Ale czemu my popsuliśmy te dobre dziewczyny?
Czemu z tymi złymi chcemy zakładać rodziny?"
^ w pewnym sensie bo tutaj akurat nie chce zakładać rodziny tylko chce mi się "zabawić".
Co robić żeby nie spieprzyć komuś życia a sobie sumienia?
Chodzi tylko o to, że seksu brak? Masz przecież dużo info na stronie jak do niego doprowadzać. Nie rozumiem czemu czekałeś aż miesięcy. Dąż do seksu, tak zeby Cię twoja dziewczyna zadowalała, to nie będziesz myślał o innych
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Seks to nie jest zło, dąż do tego bo jesteś facetem ! Pisz jej czasami sprośne wiadomości, zadzwoń i powiedz że bys ją zerżną teraz itd. Bo się jej znudzisz. Nawet jeśli się wkurzy to ch..j z tym, chociaż pewnie i tak sie nie wkurzy tylko będzie jej miło, bo miło jest być pożądanym
Zgadza się
? Pamiętaj, kobiety mają z tego więcej przyjemności niż my
Byłej skoro skrzywdziła Cię, to olej, powiedz że masz dziewczyne i nie chcesz jej zdradzić ani skrzywdzić. Powiedz jej że Cie skrzywdziła, że nie życzysz jej czegoś podobnego, tylko wręcz wszystkiego najlepszego (niech ją gryzie sumienie, przynajmniej może już tego nigdy innemu tego nie zrobi - może) Także: Powiedz wprost byłej żeby spadała, a zadbaj o swoją obecną. Nigdy, nie posuwaj się do zdrady bo to wroci do Ciebie ;] I kolejny sposób, zwal sobie a przejdzie Ci myślenie o byłej
Ale głownie dąż do częstego seksu
- Trening czyni mistrza 
A to co się stało, że ten seks był i zniknął? Bo to chyba z jego braku Twoje problemy wynikają...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.