Witam
Do tematu cała sytuacja miała miejsce dziś. Idę sobie po centrum handlowym. Widzę dziewczynę 19-20 lat. HB7-8 chwila zastanowienia i jestem przy niej. Łapie lekko za bark i tu....
Ona podniosła głos(prawie krzyk, tak jak bym załapał ą za cycki dupę, nie wiem co jeszcze) drze mordę na lewo i prawo jakim to jestem zboczeńcem, jakim prawem ją dotykam, czemu ją dotykam, kurwa ochronę woła i spierdala.
Normalnie cyrk na kółkach.
Cała sytuacja zryła mi banie na krótką chwilę. Później dostałem jeszcze dwie standardowe zlewki i wszystko wróciło do normy.
Pozdrawiam 
Szkoda, że ją za cycka nie złapałeś - i tak by się darła i tak a przynajmniej byś sobie pomacał
Ja bym się zaczął głośno śmiać z tego wszystkiego. A jakby się ktoś zapytał co się stało to bym powiedział że chciała mnie zgwałcić
Z takimi akcjami trzeba na spontan, bo po takiej twojej reakcji dziewczynie się zwyczajnie głupio zrobi, jeśli nie teraz to na pewno w domu po zastanowieniu.
No chyba że wyglądałeś jak nienormalny, to nie ma się wtedy co dziwić.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Hahaha, no i gitarka, strefa komfortu +100. I pomyśl, że to prawdopodobnie najgorsze co Cię mogło spotkać w podchodzeniu. Jesteś cały i zdrowy, a kiedyś to by Cię za to zajebali kamieniami na miejscu. Będziesz miał co opowiadać jak przyjdzie temat o niezrównoważonych laskach.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
"temat o niezrównoważonych laskach.", serio? ale ty tak serio, że serio? Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem, ale wychodziłoby na to, że kolega zaszedł ją od tyłu - dla kobiety to jest sygnał o agresywnych zamiarach - nie lubią tego. Szczególnie, że zobaczyła twarz gościa, którego nie zna. Już pomijając sam fakt, zajścia od tyłu, bo dla mężczyzn inny kierunek wskazuje na agresywne zamiary - jakby do mnie typ podszedł, którego nie znam, którego nie znam i zaczął łapać za ręce, czy gdziekolwiek indziej - dostałby w dziób bez większego zastanowienia. Natomiast jeżeli ładna kobieta, ok, tu przyznam, że pewnie nie przeszkadzałoby mi to, ale kobiety mają zupełnie inną budowę i są uważane za słabsze, więc nie czułbym zagrożenia takiego, jakie najwyraźniej rzeczona w temacie - poczuła, szczególnie jak autor wątku ma wzrost koszykarza.
Wkraczanie w strefę intymną jest zarezerwowane dla osób, których jesteśmy pewni, a nie dla byle człowieka, który jest w tym samym miejscu i czasie. Szczególnie, że każdy może mieć różne przeżycia związane z takimi sytuacjami, niekoniecznie przyjemne.
Rozumiem, że PUA to PUA, ale jesteśmy ludźmi i kontakt fizyczny jest dozwolony dla osób, które znamy, co już zaznaczyłem. Ciesz się, żeś w dziób nie zebrał od niej.
A teraz do boju. Minusować, wszak co ja wiem... (;
Jeśli czujesz taką potrzebę to zrób to, nie ograniczaj się, bo ty sam wiesz czego ci najlepiej potrzeba. Jednak miej głowę na karku i jak coś to wiesz co masz robić.
A niech się pucuje, robisz co chcesz. Ale swoją drogą łapanie laski za bark przed rozpoczęciem rozmowy może ją wystraszyć.