Oj dawno o nic nie pytalem a jednak nadszedl czas.
Napisze krótko i na temat, pracuje razem z pewna dziewczyna, duzo starsza ode mnie 11 lat( ja mam 22 ona 33), z poczatku takie tam usmiechy pogawedki od czasu do czasu i nic specjalnego. Od niedawna zaczalem z nia wiecej rozmawiac, wyczulem IOI z jej strony, kilka razy pisalismy tez na fb wieczorem i sporo bylo dosc twardych podtekstów z jej strony ( z mojej zreszta tez ) wie doskonale ze jestem duzo mlodszy i mowila mi ze pierwszy raz w zyciu poznala tak mlodego faceta ktory mimo wieku jest bardzo dojrzały, i tez moj wiek jej nie przeszkadza, słyszalem z jej ust o sobie sporo komplementów itd.
Pojechalem z nia dzisiaj zalatwic jedna sprawe w ktorej jej pomagalem , potem powiedzialem zebysmy poszli na kawe, skonczylo sie na herbacie u niej w domu ale krótkiej bo godzine pozniej wpadała jej kolezanka. Troche eskalowałem, posmialismy sie, lecz czas minał cholernie szybko i sie zawinalem konczac buziakiem w policzek.
Wczesniej dostalem od niej zaproszenie na piwo i wspolny film z ktorego skozystam w przyszlym tygodniu
Panowie pierwszy raz mam na oku tak starsza laske i troche mnie to oniesmiela bo doswiadczenia z duzo starszymi mam tyle co zero i moge grac tylko na naturala. Na poczatku znajomosci mowila mi ze szkoda ze nie jestem starszy ( lecz potem juz nie wspominala o roznicy wieku).
Wiem jeszcze ze pare miesiecy temu zerwala ze swoim chlopakiem ( szuka plastra? ).
Ona mnie cholernie jara panowie
musze tez wrzucic na luz bo napalilem sie jak Komorowski na reelekcje.
"mowila mi ze pierwszy raz w zyciu poznala tak mlodego faceta ktory mimo wieku jest bardzo dojrzały".
Bla, bla, bla. Standardowa bajerka starszej laski, która ma ochotę pojeździć na młodym kutasie, tylko musi przed sobą i przed nim jakoś to wytłumaczyć, żeby nie wyjść na podstarzałą lafiryndę.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
hehe
ja bym dodał jeszcze
Na poczatku znajomosci mowila mi ze szkoda ze nie jestem starszy
taka klasyka, ty masz zaprzeczyć i powiedzieć wiek się nie liczy ... jakież to przewidywalne prawda ?
they hate us cause they ain't us
a potem: jednak to nie to, jestesmy z innych swiatow, jestem duzo starsza, to nie jest tak jak myslisz, nie pasujemy do siebie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przewidywalne
macie dla mnie jakies wskazówki z wlasnego doswiadczenia ?
ze starszą nie mam doświadczenia i szczerze mowiąc zupełnie sobie tego nie wyobrażam ;/
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak ta historia potoczy sie barwnie i bedzie warta opisania tego w blogu to podziele sie doswiadczeniem