Witam wszystkich .. mam na imię Bartek i jestem nowy na forum . Opowiem wam moją historię z życia która zmieniła mnie samego . Dawno temu z czasów gimazjalnych miałem wspaniałą dziewczyne z którą byłem 2 lata .. bardzo ją kochałem ale jako łebek nie miałem pojęcia co chodzi z kobietami . Zwyczajna gimbusiarska miłość , fakt faktem było nam super i dziwie sie teraz ze mogło być tak pięknie . Ale pod koniec 1 klasy liceum niestety zerwała .. tłumaczyła się ze musi się trochę w życiu wyszaleć i to jest już koniec .. wtedy moje życie się zmieniło o 360 stopni . Oczywiście próbowałem ją odzyskać , sama się jeszcze chciała spotykać bo twierdziła że jej okropnie ciężko sie odzwyczaić . Dopiero gdy nadszedł czas kiedy wyprowadziła sie z miasta , zacząłem brać sprawy w swoje ręce i zaczęło sie '' zapominanie '' uwierzcie mi że byłem wrakiem człowieka .. pierwsza w życiu miłość i pierwsza utrata .. po jakimś czasie zebrałem sie do siebie i udawałem gościa typu '' alvaro '' spodobało mi sie to ze dziewczyny na mnie lecą i tak to sie zaczęło .. jezdziłem od jednej do drugiej , po prostu oszukiwałem dziewczyny i w pewnym momencie zgubiłem sie sam w sobie .. musiałem to robić bo była to forma pewnego przyzwyczajenia ;/ Straciłem dobrą opinie '' chłopaka '' ale mimo ze dziewczyny na mnie gadały , chętnie sie spotykały . Dopiero jakiś rok temu poznałem super dziewczyne .. no ale ją tez z początku oszukiwałem.. byłem zimnym draniem a ona ciagle przy mnie była i mówiła ze mam w sobie coś innego .. pół roku naszej znajomosci i pomału sie uspokajałem i mówiłem ze zrobię wszystko by z tego wyjść bo chce ją . Panowie , uwierzcie mi ze się zakochałem w niej i chce być tylko jej i ona też mi to mówi tylko .. w czasie naszej znajomości czyli jakieś 4-5 mięsiecy temu miałem lekki skok w bok ( bez zdrady ) z jej koleżanką , chciałem wzbudzić w niej zazdrość by bardziej walczyła ale nie fart był taki ze wcześniej poznałem ją ze swoim kolega z którym zaczęła się spotykać jak dowiedziała się ze ja i jej koleżanka coś razem .. trwało to jakiś czas potem zrozumiałem ze nie tego chce . Wrociłem do mojej terazniejszej miłości .. obiecałem jej ze to juz nigdy sie nie powtórzy , przynalem sie ze to byla tylko gra o zazdrosc . Ona powiedziala ze tez nic nie bylo miedzy nim a nią , chciala sie odegrać .. przypominam ze ta akcja byla 5 miesięcy temu . W te wakacje troszkę sie pokłóciliśmy no i ja pojechalem do domu a ona poszla do kolezanek .. Wiecie czego sie dowiedziałem ? ze zadzwonila po tego kolegę z którym kiedyś kręciła i pojechala z nim na rozmowę .. strasznie sie z nim nie lubię . Dowiedziałem sie od osób trzecich ze dochodziło do kontaktów ( buziaki i pzytulasy ) zrobiłem jej jazdę wtedy na maxa .. przepraszała mnie ale najlepsze jest to ze dwa tygodnie pózniej nakryłem ich jak stali samochodem .. no kurde Panowie .. ona po tym wszystkim tłumaczyła się ze chciała mu powiedzieć o nas i chciała to skończyć . Wiele razy mowiłąa ze nie zależy jej na nim i ma go gdzieś . Ale mimo to odwaliła taki cyrk . Ciągnę to jakoś dalej bo tłumacze sobię , że też nie byłem szczery wobec niej .. ale widziała doskonale ze się zmieniłem i obiecałem jej ze nie wrócę do tamtego życia . 2 miesiące minęło od tamtej akcji , przyznała się ze popełniła błąd ale nie chce mnie stracić bo mnie kocha , Panowie co robić ? ;/ wiem ze to brzmi max śmiesznie ale nie umiałem tego jakoś poważniej opisać , sam mam uśmiech na twarzy z tego co tu napisałem bo to się zalicza do jakiś '' moda na sukces '' Mam 21 lat teraz ona prawie 18 .
Jeśli zmieniłeś swoje życie o 360 stopni, to muszę Cie rozczarować, ale nadal stoisz w miejscu.
Wiec co do tematu. Niektórzy powiedzą, żebyś sobie darował i możliwe, że mają rację, bo jeśli panna odwaliła taki numer to bardzo prawdopodobne, że odwali go kolejny raz, czy to za dwa lata, czy za pięć. Ale.. ona ma 18 lat, każdy popełnia błędy, jest młoda i jeszcze wiele przed nią. Szczera rozmowa to podstawa, ale w tej rozmowie nie możesz mieć do niej wyrzutów. Ustalacie zasady i się ich trzymacie. Całowanie i przytulanie z innym partnerem jest niedozwolone i ona musi o tym wiedzieć, że kolejny taki wybryk zakończy się rozstaniem.
Pozatym musisz wiedzieć, że laskami kierują emocje. A to Ty musisz dbać o jej stan emocjonalny. Kłótnie są w związkach normalnością, ale gdy zdarzają się za często i do tego nie potraficie się kłócić to panna ma już dość tej atmosfery i szuka pozytywnych emocji u kogo innego jeśli tylko nadarzy jej się okazja. Dlatego zastanów się czasem nad swoim zachowaniem, czy aby na pewno warto wszczynać kłótnię o byle co. Laski często podejmują decyzję pod wpływem danej chwili, a później tego żałują.
Jeśli potrafisz to zaakceptować, że ona widziała się z nim to koniecznie musisz przestać gadać i wypominać jej ten temat. To nic nie da, a może tylko pogorszyć. Wypominanie jest okej do pewnego czasu, na początku w kobieta będzie miała wyrzuty sumienia, ale jeśli dalej będziesz ciągnął temat to będzie ją to tylko coraz bardziej wkurwiało i na przekór może odjebać to drugi raz. Pamiętaj, nie wypominaj jej tego kolesia, to nic nie da, musisz dbać o jej emocje, aby wiedziała, że to Ty jesteś lepszy od niego. Czasu nie cofnie, jeśli faktycznie bardzo żałuje ja bym jej dał szansę i powiedział jasno, że jeszcze jeden taki wybryk bez Twojej wiedzy i kończycie znajomość, chyba, że jej pasuje, że Ty będziesz całować koleżanki.
Od tego sie zaczyna. Młoda i nie wie czego chce? Poprostu ciezka sprawa. Moze potrzebowala skoku w bok ale nie można tego tak tłumaczyć i jej usprawiedliwiać.nic złego niby nie zrobiła ale powinines ja jakos "ukarać" za to. Ale zrobisz jak uważasz tylko wchodzą do domu uważaj na poroże które może zahaczać o futrynę drzwi.
Pozdrawiam
szczerze, to nie wierzę,że jeszcze cokolwiek da się z tego zbudować. bo widzisz- związek to zaufanie, wierność - Ty utraciłeś jedno i drugie, nigdy już jej tak nie zaufasz w stu procentach.. z resztą ..
jaką masz pewność - jak ona zadzwoniła po takiego jej "chłoptasia" to się skończyło na buziakach i przytuleniach? nikt tego nie wie, poza nimi.. ona ma 18 lat i nie startuje do sióstr-zakonnic..
straszyć Cię nie chce, ale takie sytuacje u kobiet się zdarzają tak samo często jak u facetów..
oczywiście co z tym zrobisz, zależy od Ciebie..
co ja o tym myślę?
skoro jak mówisz, na powodzenie nie narzekasz.. znasz forum, sam widzisz swoje błędy.. to może poszukaj kogoś innego i zacznij sobie budować relacje od zera? masz 21.. nie 16.
Jak nie chcesz już skakać z kwiatka na kwiatek, to poznaj kogoś na poziomie, fajną, wartościową dziewczynę.. najlepiej w Twoim wieku, tylko nie odpierdalaj - bo jak sam pójdziesz w "balet" z inną, to ona też pójdzie;)
Muszynianka ? męskich nicków nie było ?
they hate us cause they ain't us
Chłopie, jak masz taką naturę i musisz tak latać od jednej do drugiej to następnym razem nie informuj o tym swojej laski i całego świata, a jak chcesz się od tego odzwyczajac to po cichu. Po jakiego grzyba twoja panna czy inni ludzie mają wiedzieć o takich rzeczach. Przede wszystkim panna. A panna dla mnie nie warta zachodu skoro robi to samo co ty w ramach zemsty. Może lepiej ustalcie z góry, że będziecie się rypac z innymi jak was poniesie
Lepiej rozejrzyj się za nową panną i tym razem zbuduj związek na zasadach które teraz są dla Ciebie ważne.
IMHO, nawet jeśli uda Ci się z nią znowu dogadać i spędzicie razem kilka miesięcy sielanki, na bazie tych chujowych emocji które teraz są między wami, to masz jak w banku, że to gówno pod dywanem i tak zacznie śmierdzieć. Skończy się na tym, że oboje będziecie się napierdalać - ona Twoją zdradą, a Ty jej ustawkami z 'kolegą'.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
No właśnie to jest najgosze , że kiedy jestem przy niej przypominam sobie te wszystkie głupie sytuacje . Jestem w tej miłosnej fazie w której nie widzę żadnej innej laski z którą bym mógł coś wiecej . Po prostu ochłodzę troche znajomość i postaram sie ogarnąć.
Ps. Ten nick wymyśliłem na szybko dlatego brzmi tak '' pedalsko '' xD
Panowie , nie będę zakładać milion tematów tak więc powiem o co mi chodzi tutaj . Sytuacja z tą dziewczyną wygląda tak iż rozmawiamy ale ja niestety czuje blokadę i nie potrafię z nią teraz być
rozstałem się i chce ochłodzić tą znajomość a potem wrócić nieco '' odmieniony '' przez ten rok czasu zapomniałem jak to jest podrywać dziewczyny , wiadomo ze ten dryg został ale jednak czuje ze pewne braki w wiedzy są . Ale do sedna sprawy , swojego czasu czytałem książkę '' mancera - kod atrakcynjności '' z której się dowiedziałem parę konkretnych rzeczy i w sumie myślę czy nie przeczytać tego jeszcze raz by ożywić pamięć . Teraz mam pytanie do was Panowie , znacie jakieś książki lub ciekawe poradniki o uwodzeniu kobiet ? Chciałbym wiedizeć co zrobić by oszalała na moim punkcie i miała mokro na samą myśl . Proszę nie myśleć że chce zgrywać jakiegoś boskiego żigolo , po prostu chce znać sie na robocie i dać kobiecie to czego nie mogą dać mniej odważni faceci . Podejście do kobiety nie sprawia mi jakiegoś dużego problemu , wiadomo ze stresik jest ale umiem nad tym panować
Ogólnie chce sie dowiedzieć czy są jakieś szczegółowe poradniki o podrywaniu
Wiem że dużo pewnie tego na forum jest ale niestety pracuje w delegacji i jestem jedynie na weekendy w domu a teraz nie mam zbytnio czasu na szukanie dlatego chce konkretnych odpowiedzi . Pozdro !
"rozstałem się i chce ochłodzić tą znajomość a potem wrócić nieco '' odmieniony '' "
Stary.. Po co? Zapomnij o niej. Nie warto probowac jeszcze raz. Uwazam ze too bedzie wygladalo tak ze za jakis czas zainicjujesz kontakt. Bedziesz taki jaki powinienes byl byc caly czas.Ona to lyknie. Znowu bedziecie razem. Minie troche czasu , bedzie ci dobrze . Stwierdzisz ze udalo ci sie , osiagnales cel , rozleniwisz sie , zasady pojda w odstawke bo przeciez juz wszystko sie udalo. Laska znudzi sie toba, owinie na paluszku i wymieni na lepszy model. Serio chcesz tego? Tyle kobiet jest wokol a ty chcesz pracowac nad soba tylko po to zeby wrocic do kogos kto cie tak traktowal? Zastanow sie czy warto
No w sumie jest sens w tym co mówisz .. chociaż ona stale twierdzi że nie może żyć bez mojej osoby i że mnie kocha a o tamtym chce zapomnieć bo jak to powiedziała '' chciała z nim zakończyć żeby sie już nie wpierniczał w mnie i nią '' Pierwsze ich takie tajemnicze spotkanie bylo na tkaiej imprezie (festyn) podjechał autkiem no i ona do niego napisała czy pogadać mogą , 15 min wcześniej sie pokłóciłem z nia troche .. no a drugi raz ich nakryłem 3 tygodnie pózniej
Potem gadki że chciała mu znowu powiedzieć żeby sie odwalił itd no i chciala to zalatwić na miejscu ale on pojechal i nie miaal wyjscia
Potem jak ich nakryłem to grzecznie powiedziałem jej żeby wsiadła do niego do auta i wiecej sie nie pokazywala .. dzwonila do mnie potem i poweidziala ze nie chce tak i ze pojechali od razu do domu wtedy .. ze nie chciala nigdzie jechać z nim ale od ruszył autem i pykło
Potem ten gość poweidział ze nie pojechali od razu do domu tylko jeszcze nad takie stawy pogadać .. przyznała sie do tego no i dla mnie to juz jasne bylo .. i jej stałe gadki że ona chciala jechać wprost do domu . Następnie co mooge powiedzieć to to iż w wakacje to był sierpień chyba .. nie mieli faktycznie kontaktu a ona pierwsza wysłała mu snapa w majteczkach jak sie opala .. a tak to twierdzi ze ma go w dupie
Sam oceń czy to nie jest chore
Dziewczyna ma najebane w bani , mowi jedno , robi drugie. Daj sobie z nia spokoj. Poza tym.. Przeciez ty juz sam chlopie doszedles do tego, ze to chore co robi, wiec powiedz.. Po jaki chuj chcesz sie pchac w to znowu?
Wiesz ze najgorsze jest to jebane przywiązanie i ta chora myśl że jak nie ta to żadna
Ale umiem sobie z tym jakoś radzić .. moim zdaniem musi trochę dorosnąć 
"Ale umiem sobie z tym jakoś radzić"
Gowno prawda , gdyby tak bylo nie wypisywalbys takich rzeczy.Zacznij od zaakceptowania rzeczywistosci taka jaka jest (tzn. nie bedzie juz tak jak kiedys , ona sie nie zmieni).
"moim zdaniem musi trochę dorosnąć"
A ty masz zamiar czekac, az to nastapi? Poddaje sie.
Nie , ja już od jakiegoś czasu daje sobie powoli siana. Dzisiaj był moment w ktrórym poweidziałem koniec i odszedłem
A to że chce sie podszkolić w uwodzeniu kobiet nie oznacza że muszę do niej wracać , czas leczy rany i to jest prawdziwe przysłowie
Dałeś mu dużo do zrozumienia !
Znasz może jakieś ciekawe książki , poradniki ?
A ja znam inne przyslowie: Czym sie strules, tym sie lecz.
Stary.. Przegladales chociaz ta strone? Masz tu tyle wszystkiego ze szok.. Wystarczy sie wysilic i poszukac.
Czytaj forum i RSD na yt
Co to takiego RSD pierwszy raz widze to określenie
Co to takiego RSD pierwszy raz widze to określenie
Poświęcić sekundę i wpisać w google albo na yt tak jak radzili
Niee, lepiej walnąć post na forum i niech wszystko robią za mnie.
z tego co widzę są to filmiki o uwodzeniu kobiet .. ale to wszystko jest strasznie wymieszane .. czy jest jakiś główny kanał który posiada te wszystkie filmiki ? nie mogę się doszukać tego
Koledzy , nie wiem czy dobrze zrobiłem no ale stało sie . Dzisiaj jakieś 15 min temu dzwoniła do mnie była dziewczyna .. raz nie odebrałem i po chwili zadzwoniła drugi i stety lub niestety odebrałem .. Pytała się co sie ze mną dzieje bo sie martwi i gdzie jestem .. Odpowiedziałem '' Wszystko jest okej nie musisz sie martwić .. odezwe sie pózniej '' i zakończyłem rozmowe , dobrze zrobiłem ?
Po co mialbys sie zachowywac jak obrazony dzieciak i specjalnie odrzucac polaczenia od niej? Dobrze , ze odebrales. Ale blad byl w tym ze powiedziales "odezwe sie pózniej" , lepiej bylo powiedziec cos w stylu "wszystko jest okej , nie musisz sie martwic , sorki ale musze konczyc bo mam robote/jestem zajety. Czesc" .
No właśnie potem po przemyśleniu tego wiem ze zrobiłem błąd .. mogłem powiedzieć coś w tym stylu
A co jeśli jeszcze raz zadzwoni? pogadać z nią i spławić ją takim właśnie tekstem ?
Odbierz. Zdawkowe odpowiedzi i mowisz ze sorki ale nie masz czasu. Musi do niej dotrzec ze juz cie nie obchodzi i nie bedziesz jej poswiecac czasu. A ty.. niech cie reka Boska broni nie wymiekaj. Zajmij sie soba i szukaj nowej panny
Już planuje wyjazd za granicę do pracy i raczej mi się uda więc dobra droga do wyjścia z tej aluzji .