czy nie widzicie analogi w słuchaniu muzyki a relacji z kobietą?
no bo popatrzcie, to być może głupie i sa lepsze przykłady, ale kiedy słyszymy utwór powiedzmy w radiu i nam się spodoba to jest coś takiego "o jaaa, musze znac ten tytuł, musze go mieć" prawda?
a kiedy już go poznamy, mamy ściągnięty, słuchamy non stop i z początku uważamy za zajebisty, ale mając go ciągle pod ręką i ciągle słuchajac po jakims czasie się znudzi i znajdujemy lepszy, a tego już nie słuchamy 
No, ale są takie utwory, które zawsze uwielbiamy mimo, że już nie słuchamy ich na codzień - co jakiś czas je odpalamy
Zmarnowales 2minuty mojego zycia na przeczytanie tej zbieraniny liter, ktora nie ma sensu.
Poszukaj jeszcze 10 innych analogii, napisz o nich ksiazke, ale prosze nie zakladaj juz nowych tematow.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
wybacz, to było głupie zachowanie z mojej strony
zle się teraz z tym czuje i nie moge sobie tego wybaczyć
już więcej cię nie urażę
jeszcze raz bardzo mi przykro
mogę liczyć na twoje odpuszczsenie grzechów? 
Mi nie musisz pieskowac, nie jestem kobieta.
Zlooty laskawy, wybaczam i podnosze kciuk w gore.
(Szyderczo sie usmiechajac bo wie, ze popelniasz blad, dazac do samodestrukcji i nie zamierza Ci w tym przeszkadzac)
Amor Vitae Nostra Lex
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
No coś w tym jest ale co tu więcej skomentować?
- Paulo Coelho
Najlepsza jest taka, która po pierwszym przesłuchaniu niekoniecznie nam się podoba, a zaczyna dopiero, gdy kolejny raz jej słuchamy i zauważamy rzeczy, których za pierwszym razem nie byliśmy w stanie wychwycić
Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.