Pytanie głównie do kobiet na tym forum (liczę na konkretne odpowiedzi bez pierdzielenia )
.
Czy da się poderwać przyjaciółkę byłej , która ma zasadę lub była ją blokuje co do nie pisania z byłymi przyjaciółek ?
sprawa wygląda tak , spotkanie w klubie ( raczej po przyjacielsku ) , napisałem na fb , dużo teatru zrobiłem , ogólnie dużo śmiechu , opisała z 4 razy i koniec , a widać , że wkręcała się w rozmowę . są sposoby , żeby przemóc jej niechęć lub złamać jej zasadę ? 
jest fajna a ja lubię nowe rzeczy , coś nie do zdobycia , ogólnie fajnie się gadało , nie taki mruk
"są sposoby , żeby przemóc jej niechęć lub złamać jej zasadę ? Smile"
Pewnie są, ale taka kobieta musi się liczyć z tym, że to ją poróżni z przyjaciółką. Poza tym jeśli one są blisko (zwierzają się ze wszystkiego), panna wie wszystko na Twój temat. Nie pomyślałeś o tym?
wiem , sporo rozmawiam z kobietami , które nie wciskają kitów i wspominały o tym , że była się tego boi , że mógłbym poznać co ona mówi i odwrotnie , przyjaciółka co ona na nią gadała
ogólnie wyglądam na drania , siłownia , teraz się ogarnąłem , zmieniłem imicz i mam mnóstwo koleżanek i innych , ale wiem że co mówi była to dla niej święte
Damskie przyjaźnie - drugi obok polskiego asfaltu najbardziej kruchy budulec świata. Przyjaciółka się z nią nie ożeni, nie będzie dawać jej połowy (lub więcej) wypłaty, nie da jej dzieci ani dzikich orgazmów (no, przynajmniej w większości przypadków;).
Jednak odradzam bo nie wygląda mi to że znalazłeś kobietę swego życia tylko chcesz się zabawić. Po takiej akcji (i rozstaniu z jej przyjaciółką) wyszedłbyś na chuja milenium a one by jeszcze sobie założyły babską koalicję przeciw tobie i bruździły na każdym możliwym kroku. Gra nie warta świeczki.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
"najbardziej kruchy budulec świata".
Owszem, masz sporo racji (choć wśród panów też zdarzają się "przyjaźnie"), ale gdy przyjaźń jest prawdziwa, to była panna już dawno wszystko opowiedziała tej drugiej i Autor ma od początku pod górkę. Wielką.
Trzymajmy się faktów. Mnie niejedna panna opowiadała o sexie ze swoim facetem. A ani gejem, ani aż tak bliskim przyjacielem ani tak ciekawy nie byłem...
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)