Witam,
Znaczenia głosu w uwodzeniu nie muszę tłumaczyć ja akurat mam to szczęście, że głosu nie muszę się wstydzić ale zaczynając coraz częściej rozmawiać z nowymi pięknymi kobietami zauważyłem że w trakcie rozmowy z nimi jest trochę inny niż normalnie taki zachrypnięty jakbym był przeziębiony często mi nawet schnie w gardle... domyślam się że to kwestia tremy i tu moje pytanie... czy macie tak samo? czy mam pracować nad tym aby nie mieć tremy czy może znacie jakieś fajne ćwiczenia które poprawią intonacje? myślę że fajny głos i dykcja przyda się nie tylko w uwodzeniu.
nie wiem czy coś Ci to pomoze, ale kieeeeedys na pierwszych randkach, miałem strasznie sucho w pysku. no mega sucho. teraz juz zawsze biore butelke wody
ale czasami nadal mam np. suche usta.. i w sumie po prostu je oblizuje.
a co do głosu to mam czasami tak podobnie, kurcze nie wiem jak to napisać, takie lekkie "udawane" bardziej męskiego głosu(?) Mi na to zawsze pomaga wkręcenie sie w stan smiechowy, wtedy po prostu o tym zapominam.
edit: dodatkowo jak pomysle sobie w glowie "gadzik, no po co chcesz cokolwiek udawać, to nie ma sensu" i automatycznie uśmiech na buzi.
trzymaj się ziomcio ;]
Ja akurat lubię mieć lekko zachrypnięty głos. Wydaje się wtedy niższy i spokojniejszy. Ja jednak nie mam tak wybiórczo...
patent z butelką wody już stosowałem ;p jedna panna nawet mi się pytała dlaczego na każde spotkanie biorę napój... do dzisiaj dużo pije na randkach panna pije jeden soczek całe spotkanie a ja z 3-4 szklanki w międzyczasie ale coś tam daje. Huj z tym piciem trzeba być nawodniony ;p ale ten załamujący głos mnie wkurza
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
haha no to nieźle :- ))
mnie zadna jeszcze nie spytała, a same podłapują ten "pomysł" i noszą swoje picie w torebkach heheh.
a stresujesz się, boisz jak wypadniesz? czy to nie o to chodzi?
tak - zachrypnięty głos i suchość w ustach to kwestia tremy, działanie adrenaliny.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
tak jak chyba każdy początkujący w uwodzeniu nie jest to wielka trema ale wiadomo wylajtowany nie jestem...
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Jak człowiek przepije się to ma także bardzo niski i zachrypnięty głos. Wiadomo odwodniony po zbyt dużej ilości alkoholu.
Może także jakiegoś cukierka ssać.
Jakieś cukierki na gardło to dobry pomysł, tylko uważaj jak przyjdzie co do czego...
jak przyjdzie co do czego to się podzieli tymże cukierkiem