Witam Panowie
Sorry że 3 razy pytam o podobną rzecz ale pojawiły się postępy (może ktoś ma podobny problem i skorzysta z waszych odpowiedzi)
Więc w innych postach pytałem o dziewczyne jak dzwonić itp, czy na służbowy czy nie itp.
Zadzwoniłem dzisiaj, rozmawiałem z nią i zaprosiłem na niedzielę. Powiedziała że raczej średnio bo to jedyny dzień w jaki nie pracuje mówię, ok. a kiedy Ci pasuje? Mówie: wyjście bez zobowiązań, pogadamy, Twój chłopak nie musi być zazdrosny (ona się śmiała) mówie że jak jej się niespodoba to wstanie i wyjdzie (znowu jej śmiech), ona: no nie wiem, mówię: to zrobimy to tak dzwonie w poniedziałek na ten numer i jakoś się ustawimy ona: no dobra, ja: ale ja czekam, nie możesz mnie tak wystawić xD, w końcu mówie : dobra, nie przeszkadzam zadzwonie w poniedziałek, miłego dnia, ona: dziękuję do usłyszenia pa.
Teraz pytanie: zrobiła to żeby mnie spławić czy rzeczywiście chce się spotkać? Mam dzwonić do niej w poniedziałek? Gdzie zabrać na piwo na kawe? Muszę wiedzieć prawda? Nie pytać jej gdzie idziemy?
Pytam wcześniej, żeby znowu nie było że szukam pomocy jak już jest pozamiatane i chuj z tego wychodzi.
Z góry dzięki za odpowiedzi Panowie.
Przede wszystkim to się tak nie spinaj o tą jedną laskę której jeszcze nawet nie znasz. Wyluzuj. Tego czy sciemniala czy nie dowiesz się w poniedziałek jak zadzwonisz. Swoją drogą kurde... dla mnie to forum jest bardziej od radzenia w trudnych sytuacjach, od wytykania błędów żeby autor mógł sobie przeanalizować co zrobił źle. Aż się nie chce ci odpisywac bo ty chcesz prowadzenia za rączkę od początku a o tym jak poprowadzić randkę masz setki książek, tysiace artykułów i miliony wpisów, po jakiego grzyba to wszystko powtarzać.
Też mi się tak wydawało, ale ostatnio ktoś dał odpowiedź że potrzebujemy pomocy jak już jest prawie wszystko zjebane i sie nie da nic z robić.
Bo zazwyczaj tak jest i pozostaje tylko wytkniecie błędów, pokrzepienie serc i heja do przodu z następną laseczką bogatszy o nowe doświadczenia i wskazówki z forum. Wiesz, chodzi o to że możesz sobie czytać i czytać a bez praktyki i tak zjebiesz 20 pierwszych spotkań zanim skalibrujesz teorię z rzeczywistością. Takie techniczne wskazówki co robić i jak na randce są opisane w każdej książce o uwo a Google serwery siadają od teorii podrywu. Tutaj ja bym się raczej skupił na tym, że się za bardzo spinasz na jedną laskę, no fajnie że działasz ale z takim ciśnieniem do jednej obcej laski podwajasz szanse że to spieprzysz. Porada jak to zmienić? A no musisz sobie to ułożyć w głowie sam, zdać sobie sprawę że to zwykła, obca laska, może jakaś jebnieta, nie wiesz tego. Więc daj jej szansę, ale nie wiąz z nią żadnych nadziei i umów się jeszcze z jedną albo dwiema które ci sie spodobają. Najważniejsze w podrywie wg mnie jest to co ci siedzi w głowie, jakie masz podejście wobec lasek, czy czujesz się lepszy od randomowej laski czy jednak chcesz dobrze wypaść bo ci zależy.
Bla bla bla i tak dalej, bo i tak już zjebales raczej, needy postawa i twoje teksty podczas rozmowy takie jakieś bez polotu i wg mnie kolega niżej co zakłady przyjmuje za niski kurs dał nawet bo też obstawiam, że do spotkania nie dojdzie. No chyba że laska nie ma aż tak co robić wieczorami że spotka się z nieznajomym typem który próbował ją zainteresować przez kom bo na żywo się bał xd
Za bardzo analizujesz chłopie
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Ok... Czyli też chcesz się przekonać na swojej skórze czy strona ma rację czy nie... Cóż, może Ci się poszczęsci i ona dostrzega coś... hmm... urzekającego? W Twoich staraniach...
Jak już zadzwoniłeś do niej i z nią gadałeś, powiedziałeś jej, że zadzwonisz w poniedziałek to tak zrób... Zadzwoń w poniedziałek i postaraj się z nią umówić jakoś. Gdzie ją zabrać? Tam gdzie będziesz czuł się swobodnie, będziesz mógł z nią pogadać i poznać się bliżej. Czy piwo czy kawa? To zależy od Ciebie gdzie Ty chcesz, co lubisz i co wolisz. Proponujesz w sposób oznajmujący, że chcesz iść tu i tu. Ona zgadza się albo i nie. Jak się nie zgadza to proponujesz coś innego. W swoich propozycjach bądź zdecydowany i miej ze dwie opcje co najmniej w razie jakby któraś opcja jej wybitnie nie pasowała. Ale to są podstawy zresztą...
A teraz do innych użytkowników i bardziej serio: przyjmuję zakłady,że ona się z nim nie umówi. Albo w ogólnie nie odbierze albo go spławi... Nie ważne, do spotkania nie dojdzie. Kurs 2,5 daje:D
pfffffff dzięki za odpowiedzi, A jeszcze się wszyscy zdziwicie jak się ze mną spotka i będzie Wam głupio ;p Właśnie chodziło mi że jak zaproponuję piwo to odbierze to że traktuję ją jako kumpla (więc nie wiedziałem czy wypada zapraszać na piwo) ale czytam że w sumie bez znaczenia.
Ja jebie xDDD Co ty dajesz człowieku
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Haha 100% że nigdzie z tobą nie pójdzie;D No chybaże jest wyjątkowo nieatrakcyjna i to jeden z tych niezwykłych momentów w jej życiu kiedy ktokolwiek się nią zainteresował. A dlaczego? Bo podchodzisz do niej jak służący do swojej pani, pomijam że to było 5tys. razy wałkowane tutaj na forum. Nawet na logikę tego typu zachowanie wieje ostrą desperacją, a tego nikt nie lubi.
Piwo czy kawa? Nie ma znaczenia, czekam na info co w poniedziałek:D
Mumin... skoro ja uważam, ze jesteś pierdołą, to co dopiero ona...
Generalnie masz przesrane, bo swoją upierdliowscią, namolnością doprowadzisz laskę do porzygu
Ale co tam. Poki są leki p/wymiotne...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czemu upierdliwy? Sama powiedziała żeby dzwonić na numer służbowy. W ogóle sie okazało że ten numer prywatny to nie jej. Zadzwoniłem na służbowy zapytałem o kwestionariusz i zaprosiłem na niedziele. W niedziele nie ma czasu więc próbuje w poniedziałek (możliwe że szuka wymówki albo nie chce sie tak zgadzać bo ma chłopaka)
Czekajcie, do poniedziałku dam wam relację.
a jakoś tak intuicyjnie czuję...
daj znać i powodzenia!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak Ci sie uda to bede pierwszym który Ci pogratuluje bo tez nikt monopolu na prawdę nie ma. Nas tam nie bylo i tej laski nie widzieliśmy...
Ale i tak podnoszę kurs swoich zakładów do 3,20 ...
Hah, miałeś szczęście, że to nie był jej prywatny numer.
Spacer, jest piękna pora roku w końcu. Jak będzie OK, to zabierasz ją do jakieś ustronnej, klimatycznej kawiarni z dużymi sofami, siadasz koło niej i działasz.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Tak jak Konstanty doradził, bierzesz na spacer jak poczujesz, że jest OK to bierz do jakiejś kawiarni i siadasz obok niej.
Serio Ci się chce? To trochę dziwne, że masz jej nr a w dodatku ona jest zajęta. Tylko chłopie nie pytaj w pon. co zrobić jak nie odebrała albo miała więcej wymówek.
Jak już odbierze to radziłbym zaproponować jej jakieś 2 terminy i niech sobie wybierze.
A tak na marginesie - ja specem nie jestem, ale przepraszasz ją, że dzwonisz? Że przeszkadzasz? Stary jak masz być facetem za, którym ona mogłaby biegać, skoro przepraszasz ją, że żyjesz?
Ale że co - pierwsze spotkanie i ma się do niej dobierać na jakiejś sofie w ustronnej kawiarni?
Przecież się nie znają - wyjdzie na chorego napaleńca. Trzecie-czwarte spotkanie rozumiem, ale żeby się ładować na laskę na pierwszym?!
A dlaczego by nie? Im szybciej tym lepiej, nie wyobrażaj sobie, że kobiety to jakieś niewinne stworzonka co to o kutasie nie myślą, każda jedna, nawet jak ci się nie wydaje, myśli czasem jak to z chęcią by wzieła jakiegoś dorodnego penisa do buzi. Nie z każdą się da coś porobić na szybko, ale próbować zawsze warto. Próbować i uczyć się zarazem jak otworzyć seksualnie laskę, w tym akurat skill można sobie wyrobić.
Myślą, pewnie, ale żadna wartościowa nie da się dobrać do siebie na pierwszym(!) spotkaniu. W porządku, im szybciej tym lepiej, ale bez przesady.
Ja bym się na przykład zmartwil, gdyby się dała urobić od samego początku.
Trzecie- maximum czwarte spotkanie jest najoptymalniejsze. Sam nie chcialbym marnować czasu na cnotkę, która daje się dotknąć po pół roku. Niech się najpierw przespią z tym, że Cie poznały i trochę pomyślą, a potem można całować.
Bardzo stereotypowe myślenie, sytuacje są różne, ludzie są różni, nietrafne jest takie uogólnianie, że ta co dała na pierwszej randce to dziwka, a ta co dała na piątej to wartościowa kobieta, bo może być zupełnie odwrotnie. A to na której randce laska ci się odda zależy głównie od ciebie, a nie od postanowień laski. Kobiety swoje postanowienia lubią naginać jeśli ktoś potrafi je do tego nakłonić.
sirkaszanka@ pierdolisz od rzeczy
czysteskarpety@ jest dokładnie jak piszesz, jak jesteś na 1 spotkaniu z lasku i wydać że pykło, dobrze się rozmawia, jest wieczór, spacer i po dziewczynie od razu widać czy jest chętna na coś więcej z tobą, czy nie masz u niej szans. Takie rzeczy można wyczuć gdy nabierzesz trochę doświadczenia.
Jak widać, że pyknie i lasce oczka się szklą jak Ciebie widzi, to łapiesz za dłoń, przyciągasz do siebie i wklejasz KC. I tyle w temacie, wejdzie na 99 % jeśli widzisz po spotkaniu, że pyknie.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."